Nie rozumiem ustawienia Francuzów. Kiedy atakują - jest może z 3-4 piłkarzy aktywnie w okolicach pola karnego. Wyskakują Anglicy z kontrą - taki Rashford ma autostradę. Gdzie jest reszta, jak pracują u nich dziś poszczególne formacje? Oni w ogóle biegają? W efekcie jest ich za mało i w fazie defensywnej i ofensywnej. Masakra.
Edit - mój ty Boże...4-0.



