No może i przeżyjecie ale co to za życie? Nie może być!! Już śpieszę jako wybawca zaspokoić tą ogromną potrzebę poznania moich odczuć.
-----------------------------------------------------
A teraz pora na Yamala.
Co mnie najbardziej ucieszy jeżeli to jednak Lamine Yamal zostanie dziś mistrzem świata? Raczej mało skomplikowana odpowiedź. To że w tak młodziutkim wieku będzie mieć już wygrane zarówno Euro jak i Mundial. Ja też nigdy nie jestem zwolennikiem pisania czy mówienia czegoś w stylu "on jest młody, ma jeszcze czas". Nie wiemy co będzie w przyszłości, co za 4 lata, co za 8 czy tym bardziej później. Jeżeli jest okazja zostać tym mistrzem świata tu i teraz to trzeba korzystać. Przykładowo tak wspaniały skrzydłowy jak Thierry Henry został też mistrzem świata za młodu, no a potem co, miał jeszcze 8 lat później jedną wielką okazję gdy Francja przegrała finał na karne i tak na dobrą sprawę więcej okazji realistycznych Thierry nie miał. Nie mówię że Lamine by nie miał okazji w przyszłości. Może by miał, no ale nie wiemy nigdy co będzie kiedyś. Więc jak jest okazja trzeba korzystać. Trochę odwrotnie by zaczął karierę od Messiego czyli najpierw spełnienie totalne w piłce reprezentacyjne a potem dopiero szukanie upragnionego uszata w piłce klubowej (mam nadzieję że z Barceloną). No wspominamy Henry też zaczynał od dosyć szybkiego dubletu w reprezentacji choć w odwrotnej kolejności. Lamine jest zjawiskiem i potencjałem na wspaniałą karierę. Jakby dziś wygrał to ucieszyło by mnie to że pisze tak wspaniałą historię z przytupem od samego początku. Dodatkowo miałbym cichą nadzieję że tym bardziej w dalszym etapie kariery będzie już pełen fokus na uszata z Barcą bo Euro i Mundial już ma i teraz trzeba szukać trzeciego z najważniejszych pucharów. Oczywiście triumf Hiszpanii to nie będzie wyłącznie triumf Yamala. Ucieszy mnie naturalnie też bardzo to że mistrzem świata zostaną Pedri, Cubarsi, Olmo, Ferran czy Gavi.



