Serio, IMO to sie sklada z kilku czynnikow
- niechec do pilki reprezentacyjnej
- tez troche natlok futbolu po intensywnym sezonie klubowym
- mozna dodac kolejny rozczarowujacy turniej Urugwaju, co za tym idzie ciezko znalezc jakas kadre, ktorej mozna autentycznie kibicowac, nawet ta Francja byla tak naciagana, bo z jednej strony Tchou i Kylian, a z drugiej to po prostu brak lepszej alternatywy
- rozbudowany format, gdzie tak na dobra sprawe pierwsze powazne mecze dostalismy w polfinalach (i zeby nie bylo, to nie wina FIFY i ich formatu, ze Niemcy przegraly z Paragwajem i pierwszy hitowy pojedynek w 1x8 nam odpadl), jesli kogos jaraja mecze 'romantycznych' druzyn jak Curacao z Ekwadorem to spoko, szanuje to, ale mnie zwyczajnie w swiecie to niezbyt przekonuje, zeby w czerwcowy wieczor odpalic taki mecz majac ciekawsze rzeczy do zrobienia (dla przykladu, gdy Real gra np. w sobotni wieczor to nawet wychodzac z domu mam gdzies te powiadomienia ustawione, zeby ten wynik sledzic, tutaj zero jakichkolwiek emocji/checi do obserwacji wyniku takich meczow)
Nie czuje po prostu tego 'pilkarskiego swieta', bo na miesiac zjezdzaja sie topowe kadry, sredniaki i jakies Holandie vol3 tego swiata natomiast rozumiem, ze jest duze grono osob, ktore sa zmeczone natlokiem pilki ligowej, lubia ten sport, a MS/ME/CA to dla nich mila odmiana i chetnie na to spogladaja. Po prostu osobiste preferencje.


