FINAŁ: Hiszpania - Argentyna (19.07.2026 21:00) - Strona 21

XXIII Mistrzostwa Świata w Piłce Nożnej 2026
Awatar użytkownika
Maciek (interista)
Kapitan
Kapitan
Posty: 3225
Rejestracja: 08 mar 2006, 18:38
Reputacja: 188

FINAŁ: Hiszpania - Argentyna (19.07.2026 21:00)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Maciek (interista) » wczoraj, 10:50

Czyli ostatni celny strzał Argentyny to bramka Lautaro z Anglią, którego wielki Scaloni zostawił przez 120 minut na ławce. Hiszpania jest mi tak totalnie obojętna, ale Argentyna ma to na co zasłużyła.

Awatar użytkownika
Sammyy
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5832
Rejestracja: 17 lis 2006, 20:48
Reputacja: 125

FINAŁ: Hiszpania - Argentyna (19.07.2026 21:00)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Sammyy » wczoraj, 11:12

Maciek (interista) pisze:
wczoraj, 10:50
Czyli ostatni celny strzał Argentyny to bramka Lautaro z Anglią, którego wielki Scaloni zostawił przez 120 minut na ławce
To chyba częściowo też przez te problemy w obronie. Rzadko się zdarza, by dwóch podstawowych środkowych obrońców musiało zejść przez urazy. Mocno to ograniczyło Scaloniemu pole manewru.

Dobrze się stało imo, że ta Hiszpania wygrała, bo legenda Messiego zbudowana częściowo zwycięstwem i obronieniem MŚ w takim stylu, to byłby kiepski chichot losu.

Awatar użytkownika
Chlopaczek
Ten obcy
Posty: 13037
Rejestracja: 16 lip 2004, 13:00
Reputacja: 3328
Lokalizacja: Blizej ciebie niz myslisz

FINAŁ: Hiszpania - Argentyna (19.07.2026 21:00)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Chlopaczek » wczoraj, 14:51

Wielkie rozczarowanie ten final. Emocji malo glownie negatywne. Argentyna jakby grala w inna gre w ktorej atakowanie bramki rywala skutkuje ujemnymi punktami. Czlowiek wstaje rano i tak jakby ten mecz wczoraj sie w ogole nie odbyl.
Zreszta sami Hiszpanie jakos niespecjalnie sie cieszyli. Swietowali ale nie bylo czuc ze wlasnie wygrali najwazniejsze reprezentacyjne trofeum. Yamal to pewnie ma wieksze emocje jak mu jakas influencerka odpisze na instagramie bo po meczu kompletnie zblazowany jakby wygral Puchar Gampera przeciwko jakiemus Botafogo.
Argentynczykow tez nie widzialem zeby byli bardzo zalamani po tym spotkaniu. Wiedzieli ze byli tlem ze zawiedli. Jestem ciekaw jaki jest odbior tego finalu w ich ojczyznie. Nie oddac w regulaminowym czasie strzalu na bramke rywala a w dogrywce zaledwie dwa? Koszmar ktory zapisze sie w historii.

Taki przebieg finalu popsul mi troche odbior calego turnieju. Staralem sie nie skupiac na negatywnych rzeczach i kontrowersjach z nim zwiazanych tylko cieszyc sie gra ale nie bylo to latwe. Pare momentow zostanie w pamieci na dluzej ale calosciowo raczej slaby turniej ktorego zwienczeniem byly malo ciekawe dosc jednostronne spotkania w najwazniejszej koncowej fazie turnieju.

Gratulacje dla Hiszpanii ktora zagrala historyczny pod wieloma wzgledami turniej. Argentyna tez bardzo dobry turniej powyzej swojego kadrowego potencjalu ale ten final zostawia bardzo nieprzyjemny posmak. Wydawalo sie ze zespol Scaloniego byl zaskoczony tym jak gra Hiszpania i ze nie da sie jej ugryzc (zreszta nie tylko oni chyba wiekszosc osob ktore sledzily to spotkanie bylo zaskoczonych). Pewnie mysleli ze jakos to bedzie bo dotychczas zawsze jakos to bylo. Moze gdyby nie odwolana Finalissima to ten mecz wygladalby inaczej no ale tego juz sie nie dowiemy.

Awatar użytkownika
Tennessee
Kapitan
Kapitan
Posty: 2691
Rejestracja: 18 kwie 2012, 23:30
Reputacja: 603

FINAŁ: Hiszpania - Argentyna (19.07.2026 21:00)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Tennessee » wczoraj, 15:01

Leandro Paredes jest dobry dzikus, harpagan, awanturnik pierwsza klasa, mało jest takich graczy, gość wybitny w swoim fachu. Jeszcze jak na koniec stłamsił jakiegoś chłopaczka z Hiszpanii, złoto.

Argentyna zagrała finał tak jak cały turniej, już ze Szwajcarią by odpadli gdyby nie czerwona kartka, albo z Anglią gdyby nie Tuchel idiota, a tak awansowali do finału i wszyscy wkurzeni jak wyglądał mecz. Mimo to przy odrobinie szczęścia mogli w końcówce zrobić wynik na karne, to by była historia.

Hiszpanie rewelacyjni co tu dużo pisać, gdyby jeszcze Jamal trafił z formą, to byłby kompletny turniej.

Devourer
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1013
Rejestracja: 01 maja 2011, 21:31
Reputacja: 136

FINAŁ: Hiszpania - Argentyna (19.07.2026 21:00)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Devourer » wczoraj, 15:20

Paredes i paru innych powinno dostać zawieszenia na kilka miesięcy za bójki. 4 lata temu im kibicowałem, ale teraz zawód straszny.
Messiego może i trochę szkoda, ale w zasadzie i tak wszystko wygrał już w footballu. Może i plus jeżeli odejdzie - nie będzie miał kto holować Argentyny dalej w turniejach. A po tych mistrzostwach zasłużyli sobie na odpoczynek od ścisłej czołówki.

Awatar użytkownika
Leszek
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 758
Rejestracja: 21 sty 2023, 21:32
Reputacja: 306
Lokalizacja: Katowice

FINAŁ: Hiszpania - Argentyna (19.07.2026 21:00)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Leszek » wczoraj, 18:14

Tak jak świętując od późnej środy skład tego finału i fakt że szykuje mi się cudowny niedzielny bezstresowy wieczór gdzie po rozstrzygnięciu będę szczęśliwy tak czy inaczej to muszę powiedzieć że oczywiście w życiu nigdy nie może być tak różowo i nawet taka pozorna sytuacja win win może się niestety zmienić. W czasie meczu dominacja Hiszpanów była tak ogromna że im bliżej 90 minuty tym jednak wstępowało we mnie napięcie na takiej zasadzie że zwyczajnie byłbym zdruzgotany gdyby Hiszpanie tak granego finału Mundialu jakimś cudem nie wygrali. Nie mówiąc o zdruzgotaniu piłkarzy La Roja które mogło by ich nie opuścić już do końca życia. "Nie Argentyno, nie masz prawa dziś wygrać" - tak pomyślałem i jednak chcąc nie chcąc zacząłem czuć ciśnienie, potem ulgę gdy Ferran strzelił a w ostatnich chwilach dogrywki jednak gigantyczny stres czy uda się to dowieźć. Tak więc wszechświat musiał w trakcie meczu to skorygować bym nie miał za łatwego wieczoru. Zawsze tak niestety jest. Chwała Bogu że Hiszpania wygrała, inne rozstrzygnięcie było by największą niesprawiedliwością w piłkarskich dziejach.

Tak więc całe szczęście że wygrali lepsi.

Argentyna i była wczoraj fatalna a w dodatku im bliżej końca meczu tym coraz bardziej się niestety zachowywali jak piłkarscy bandyci.

Jednak to w dalszym ciągu nie zmienia faktu że będę bronił ich całej drogi do tego finału jeżeli ktoś będzie pierdolił że cokolwiek było ustawione. W dalszym ciągu uważam to jedynie za zawiść i brak umiejętności zaakceptowania tego co osiągali w ostatnich latach.

A Messi myślę zrobił co mógł i może mimo wszystko kończyć reprezentacyjną karierę z podniesioną twarzą. Nie obronili tytułu ale dorzucił jeszcze jeden srebrny medal Mundialu do kolekcji. Zrobił cudowną karierę, możliwe że najlepszą w dziejach. Wiadomo że wielu mu tego nie daruje bo sukces jest czymś co uruchamia zawiść i tego się przeważnie nie wybacza. Zwłaszcza jak się kibicuje komuś innemu kto osiągnął trochę mniej od Argentyńczyka.

No nic, gratulacje dla wielkiej Hiszpanii. Zasłużony tytuł!!!

Awatar użytkownika
Eyesmon
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 17420
Rejestracja: 26 lut 2009, 23:46
Reputacja: 4349
Kibicuję: AC Milan

FINAŁ: Hiszpania - Argentyna (19.07.2026 21:00)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Eyesmon » wczoraj, 18:15

To nie sukces Messiego jest problemem tylko brudny sposób w jaki go osiągnęli na tych MS

Devourer
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1013
Rejestracja: 01 maja 2011, 21:31
Reputacja: 136

FINAŁ: Hiszpania - Argentyna (19.07.2026 21:00)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Devourer » wczoraj, 21:12

Poza Argentyna chyba cała reszta świata była za Hiszpanami. Gdyby bramka padła szybciej na pewno byłoby ciekawiej bo to by Argentynę szybciej zmusiło do ataku.

Awatar użytkownika
moody
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8948
Rejestracja: 03 wrz 2011, 12:06
Reputacja: 2387

FINAŁ: Hiszpania - Argentyna (19.07.2026 21:00)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: moody » wczoraj, 21:20

no jezeli ktos mial inaczej, to z uplywem kolejnych minut wykruszali sie ostatni sympatycy argentyny

mocno sobie popsuli wizerunek wczorajszym meczem. wczesniej moze i grali ostro, ale jednak w granicach rozsadku, a wczoraj, zwlaszcza po meczu to juz bylo czyste zezwierzecenie

pilkarsko tez kapa, o ile w 2022 argentyna taka francje przez 70 minut finalu to zgniotla jak robaka, o tyle tutaj argumentow juz wyraznie brakowal, przez to caly ten mecz jak dla mnie nie mial wajbu finalu. hiszpanie zabijaja mecze, wygladaja one jak bokserski sparing miedzy doroslym, a dzieckiem, w ktorym ten pierwszy za bardzo nie dociska, a drugi ma za krotkie lapki zeby zrobic jakakolwiek krzywde. jednoczesnie hiszpanie mieli napadziorow w slabej formie i konczylo sie to wszystko z reguly na jednej, dwoch bramkach, normalnie przy tym poziomie dominacji to powinny byc pogromy

mecz, ktory mial rzeczywiscie poziom intensywnosci godny finalu, to byl polfinal argentyna-anglia. tam to rzeczywiscie bylo co ogladac, juz po samym sposobie spiewania hymnu bylo widac, ze argentyna wychodzi jak na wojne (w tle caly ten konflikt polityczny), anglicy tez dluzni nie byli. no i byl to mecz wyrownywany poziomem, gdzie obie ekipy wyprowadzaly ciosy

Awatar użytkownika
Leszek
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 758
Rejestracja: 21 sty 2023, 21:32
Reputacja: 306
Lokalizacja: Katowice

FINAŁ: Hiszpania - Argentyna (19.07.2026 21:00)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Leszek » wczoraj, 21:44

Chlopaczek pisze:
wczoraj, 14:51
Zreszta sami Hiszpanie jakos niespecjalnie sie cieszyli. Swietowali ale nie bylo czuc ze wlasnie wygrali najwazniejsze reprezentacyjne trofeum. Yamal to pewnie ma wieksze emocje jak mu jakas influencerka odpisze na instagramie bo po meczu kompletnie zblazowany jakby wygral Puchar Gampera przeciwko jakiemus Botafogo
Nie wiem czy oglądaliśmy tą samą ceremonię po meczu. To już chyba trochę za bardzo czepialstwo :wink:

Jak tak wspominam parę różnych poprzednich dekoracji po tego typu turniejach to nie kojarzę by wczorajsza była jakaś umiarkowana. Może na początku ciut sztywno, ta część oficjalna, każdy podchodzi a tu obok Infantino jeszcze Donaldek też zawiesza medal i w swoim dziwacznym stylu próbuje coś tam zagadać to pewnie byli trochę speszeni zwłaszcza co młodsi :wink:

Potem już bawili się na całego z pucharem przecież.

Awatar użytkownika
Chlopaczek
Ten obcy
Posty: 13037
Rejestracja: 16 lip 2004, 13:00
Reputacja: 3328
Lokalizacja: Blizej ciebie niz myslisz

FINAŁ: Hiszpania - Argentyna (19.07.2026 21:00)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Chlopaczek » wczoraj, 22:09

Byc moze. Ja ogladalem ceremonie i jakies 10 minut po niej. Nie wiem co tam dalej robili ale odnioslem wrazenie ze jak na najwiekszy sportowy sukces w zyciu to ta radosc byla dosc stonowana.
Oczywiscie to takie luzne spostrzezenie bo nic mi do tego w jaki sposob ktos okazuje radosc. Spodziewalem sie jednak czegos wiecej.
Podrzucali de la Fuente?

Awatar użytkownika
Leszek
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 758
Rejestracja: 21 sty 2023, 21:32
Reputacja: 306
Lokalizacja: Katowice

FINAŁ: Hiszpania - Argentyna (19.07.2026 21:00)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Leszek » wczoraj, 22:21

Chlopaczek pisze:
wczoraj, 22:09
Podrzucali de la Fuente?
Aż musiałem o to zapytać sztuczną inteligencję aby mieć pewność że Ci poprawnie odpowiem. Dostałem odpowiedź że nie. Jednocześnie AI faktycznie sugeruje że to nie było nad wyraz mocne świętowanie, czyli w sumie rację bardziej przyznaje Tobie niż mnie :x

Argumentuje jednak że wpłynęły też na to nerwowe przepychanki z piłkarzami Argentyny tuż po meczu. To może w sumie zwalić winę na podopiecznych Scaloniego i w ten sposób będzie wilk syty i owca cała :mrgreen:

Arro
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1296
Rejestracja: 19 mar 2023, 13:53
Reputacja: 118
Kibicuję: Polska

FINAŁ: Hiszpania - Argentyna (19.07.2026 21:00)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Arro » wczoraj, 22:35

Taki turniej Messiego i Mbappe, można powiedzieć kosmiczny, a oni najlepszego piłkarza Mundialu Rodriego wybierają?


Awatar użytkownika
yedraz
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5673
Rejestracja: 05 cze 2018, 16:36
Reputacja: 1089
Kibicuję: Jagiellonia Białystok
Lokalizacja: powiat siemiatycki

FINAŁ: Hiszpania - Argentyna (19.07.2026 21:00)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: yedraz » dzisiaj, 1:07

moody pisze:
wczoraj, 21:20
w ktorym ten pierwszy za bardzo nie dociska
moody pisze:
wczoraj, 21:20
jednoczesnie hiszpanie mieli napadziorow w slabej formie i konczylo sie to wszystko z reguly na jednej, dwoch bramkach, normalnie przy tym poziomie dominacji to powinny byc pogromy
No właśnie, o ile w obronie i pomocy Hiszpania była mocarna, to w ataku słabiutko, dlatego te ich zwycięstwa nie wyglądały tak okazale jak powinny. :mrgreen:
I okazuje się, że w fazie pucharowej jedynie Belgowie potrafili wyrównać i przez dłuższą chwilę sprawić, że Hiszpanie drżeli o wynik.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Mundial 2026 Kanada/Meksyk/USA”