Ale ja nie mówię o mocniejszych klubach w kontekście pokazania się w LK tylko o krajowym podwórku.
Gdy się cofniesz 10 lat, to zobaczysz rywalizację Legii i Lecha przy czym Lech raczej był w dupie mimo wszystko w porównaniu do Legii. Reszta była tłem.
Teraz jest mocny Lech ale również Rakow, Jagiellonia. Po piętach depcze im Górnik czy Korona. Do tego mocny finansowo Widzew. Nawet jeśli tutaj sportowo nie wsyztsko się zgadza to jest jakaś konkurencja organizacji i oferowanych możliwości więc nawet Lech nie ma takiej łatwości w przebijaniu ofert dla zawodników a i transfery wewnętrzne wpływają na rozwój ligi - teraz naprawdę trzeba się wysilić żeby na stałe wbić do topki mimo corocznego wyścigu żółwi w tej czołówce. Dzisiejsza np Korona to już jest inna organizacja niż 10 lat temu i z pewnością jest w stanie dać więcej niż 10 lat temu pod każdym względem i tutaj też widać ciągły rozwój.
Legia koncertowo spaprała swoją szansę, bo teraz zamiast patrzeć przed siebie musi obserwować co się dzieje za plecami żeby nie zostać właśnie taką ówczesną Koroną która raz na jakiś czas wystrzeli ale długofalowo to będzie tylko ciekawostka.



