Pierwszy mecz obejrzałem to finał, 2 poprzednich czasu nie miałem, a wcześniejsze mecze były w czasie mundialu, i byłoby za dużo oglądania. Fajny mecz, na żyletki 2,3 i 4 set, trochę przebieg przypominał półfinał IO, ale bez takiej skali i dramaturgii oczywiście. Przy Tiebreaku miałem na chwile wyjsć, a jak wróciłem była juz przewaga 11:7 gdzie wstyd by było przegrać.
Trochę rozprężenia się zrobiło, Francja i Brazylia gdzieś przepadły, Włochy przegrały z USA i mieliśmy Słowenię i Japonię w półfinałach. A w ćwierfinałach Chiny, Ukraina i Turcja drużyny dalekie od TOPu.



