Domek nr 10 (temat luźny) - Strona 10709

Chwila oddechu dla stałych bywalców i świeżych owieczek. Trunki oraz coś na ząb w gronie znajomych, jak i dla tych którzy chcą podumać bądź przygadać sobie ramię w ramię z barmanem.
×

Kiedy robimy zlot forum?

17-19 kwietnia
2
18%
24-26 kwietnia
0
Brak głosów
8-10 maja
1
9%
15-17 maja
3
27%
22-24 maja
5
45%
Awatar użytkownika
DDK
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 17013
Rejestracja: 09 sty 2012, 0:01
Reputacja: 5295
Kibicuję: Tylko WISŁA

Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: DDK » 16 sie 2026, 12:03

Zależy co ma się w planach. My do Albanii bierzemy sobie jakiś lot helikopter, jakiś jacht, pewnie wpadnie jakieś kasyno.

Temat jakichś dziwek cyz orgii tez kompletnie nie rozumiem. Czasem jak słyszę takie pomysły to mam wrażenie że to świadek na siłe robi bo chce być modny. Zdecydowanie bardziej wolę coś totalnie śmiesznego jak właśnie jakieś karły.

Dzisiaj kolejna trasa, o 9 jeszcze byłem w Toruniu, zaraz Kraków a popołudniu do Zabrza.

Awatar użytkownika
Mr.Chris
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8508
Rejestracja: 18 sty 2022, 23:14
Reputacja: 2064
Kibicuję: Manchester United

Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mr.Chris » 16 sie 2026, 12:10

Enjo pisze:
16 sie 2026, 11:29
Może zabrzmi to nudno, ale jakieś wyjście do lasu, ognisko, aktywność sportowa jest znacznie ciekawsza.
Kwestia w tym, że tego typu rzeczy masz na co dzień i za 10-15 lat będą Ci się zlewać w jedno. Natomiast wyjazd do Albanii w grupie przyjaciół i zrobienie czegoś w stylu zaproszenia Popka, to coś co zapadnie w pamięć na tyle, że będziesz pamiętał nie jeden szczegół nawet na łożu śmierci. Oczywiście zakładając brak chorób atakujących pamięć albo jeżeli nie zachlałeś tak, żeby urwał się film :P

Chociaż osobiście celowałbym w coś innego niż zapraszanie zwyrola albo zatrudnianie osób tylko ze względu na ich niepełnosprawność, żeby się bawić ich kosztem.

Awatar użytkownika
DDK
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 17013
Rejestracja: 09 sty 2012, 0:01
Reputacja: 5295
Kibicuję: Tylko WISŁA

Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: DDK » 16 sie 2026, 12:12

Popka odpuszczamy, jednak szkoda kasy na taka patologie.

Awatar użytkownika
cloner
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 65070
Rejestracja: 08 mar 2005, 11:33
Reputacja: 8706
Kontakt:

Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: cloner » 16 sie 2026, 12:12

Mr.Chris pisze:
16 sie 2026, 12:10
Chociaż osobiście celowałbym w coś innego niż zapraszanie zwyrola albo zatrudnianie osób tylko ze względu na ich niepełnosprawność, żeby się bawić ich kosztem
Pisałem na początku, chodzi tylko o lansik, relację na ig, później można się pochwalić ze zaprosiło się kogoś znanego dla beki.

basson
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 816
Rejestracja: 22 maja 2022, 19:04
Reputacja: 123

Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: basson » 16 sie 2026, 12:18

Kiedyś byłem na kawalerskim, gdzie kolega wykupił 5 czy 6 godzin w kafejce internetowej i graliśmy w csa 1.6, jak w czasach szkoły średniej. :pijemy: W sumie nawet fajna akcja, bo w takim gronie, na tyle czasu w grze już nigdy się nie spotkamy. Potem wiadomo, piwko na plaży aż do wschodu słońca. Co kto lubi :P

Awatar użytkownika
Zygmunt-1
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4801
Rejestracja: 22 sty 2023, 10:32
Reputacja: 1483
Kibicuję: od czasu do czasu

Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Zygmunt-1 » 16 sie 2026, 14:36

Za mną tygodniowa wycieczka rodzinna w Tatry. Bardzo dawno tam nie byłem, a też w tym roku uznaliśmy, że fajnie jak młody aktywnie spędzi czas i trochę się pomęczy w górach :) Najpierw 2 dni w Krakowie. Jakieś luźne zwiedzanie, Kopiec Kościuszki, szwędanie się po Rynku. Wawel odpuściliśmy, bo młodego raczej nie zaciekawił, a ludzi było od groma. Później Zakopane. Najpierw Krupówki, jakieś chodzenie i aklimatyzacja. Później Morskie Oko, kolejnego dnia Gubałówka i na koniec Nosal. Niby nic wielkiego, ale dla młodego pierwsza taka poważniejsza wizyta w górach, więc myślę że po nogach trochę dostał. Aczkolwiek uznał, że najlepszy był Nosal, bo trzeba było wspinać się po kamieniach :wink:

Z Gubałówki zrobiliśmy sobie spacer przez Ząb, byliśmy na ulicy Kamila Stocha i pod domem naszego mistrza. Ogólnie kiedyś już planowałem zobaczyć Ząb. Niby zwykła wioska, ale najwyżej położona i widoki tam są znakomite.

Ogólnie jestem zadowolony, bo dużo chodziliśmy. Każdego dnia jakaś lekka wyprawa w góry (chociaż przy takiej pogodzie Gubałówka czy Nosal to nie jest taki lekki spacerek jak Morskie Oko), sporo spacerowaliśmy, raz tylko z komunikacji w Zakopanem korzystaliśmy, ale autobus nabity po sam korek.

Ilości Arabów na Rynku w Krakowie, a zwłaszcza na Krupówkach mnie zaskoczyły. Chyba największe skupisko jakie widziałem do tej pory. Praktycznie połowa transportów konnych na Morskie Oko też nimi zawalona.

Na koniec - nie rozumiem wjeżdżania na Morskie Oko czy Gubałówkę kolejką. Tzn. jak jesteś starszym człowiekiem czy schorowany to OK, ale masa zdrowych ludzi, często ubrana na sportowo to przegięcie. Wejście gdzieś gdzie są fajne widoki daje więcej satysfakcji. Zwłaszcza, że Morskie Oko jest lajtowe, a taka Gubałówka nie zajmuje nie wiadomo ile czasu, a nawet jeśli to można iść spacerkiem do Zębu i stamtąd uderzyć na Gubałówkę. A przy okazji podziwiać cudowne widoki :witam:

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Hannibal
Kapitan
Kapitan
Posty: 2606
Rejestracja: 13 lut 2019, 23:47
Reputacja: 1152

Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Hannibal » 16 sie 2026, 14:47

Następnym razem polecam spacer na Czarny Staw Gąsienicowy :wink:

Awatar użytkownika
1234
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5194
Rejestracja: 13 maja 2022, 8:50
Reputacja: 1937

Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: 1234 » 16 sie 2026, 14:54

Ja polecam po Słowackiej stronie Szczyrbskie Jezioro, cisza, spokój, i widoki też kozak. No i jak ktoś lubi, jest stara skocznia narciarska na której rozgrywano MŚ gdzie medal zdobył Stanisław Gąsienica-Daniel :P

Obrazek

Awatar użytkownika
Zygmunt-1
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4801
Rejestracja: 22 sty 2023, 10:32
Reputacja: 1483
Kibicuję: od czasu do czasu

Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Zygmunt-1 » 16 sie 2026, 15:02

Jest jeszcze sporo miejsc do odkrycia, a pewnie jeszcze wiele innych się znajdzie. Po wycieczkach raczej chęci na kolejne są, młodemu się podobało, więc pewnie wrócimy :)

Chociaż teraz chyba będzie kolej na Mazury, ale nie wiem czy w tym roku już.

Awatar użytkownika
DDK
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 17013
Rejestracja: 09 sty 2012, 0:01
Reputacja: 5295
Kibicuję: Tylko WISŁA

Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: DDK » 16 sie 2026, 15:10

Kurde śmieszne jest to że niektórzy uważają że robienie różnych głupich rzeczy jest tylko dla lansu. Nie, po prostu czasami można odjebac coś glupiego obojętnie czy to jest zaproszenie Popka, lot helikopterem, wynajęcie karłów czy jakiś skok ze spadochronem.
Nie wszyscy żyją na FB i np. Pan młody nie wiem czy ma wrzucone 3 posty przez ostatnie 3 lata na FB/IG.

Niektórzy kolekcjonują wspomnienia w głowie a portale są jakimś tam dodatkiem.

Awatar użytkownika
Przema
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4107
Rejestracja: 10 lut 2008, 19:17
Reputacja: 1017

Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Przema » 16 sie 2026, 15:34

Zygmunt-1 pisze:
16 sie 2026, 15:02
Jest jeszcze sporo miejsc do odkrycia, a pewnie jeszcze wiele innych się znajdzie. Po wycieczkach raczej chęci na kolejne są, młodemu się podobało, więc pewnie wrócimy :)

Chociaż teraz chyba będzie kolej na Mazury, ale nie wiem czy w tym roku już.
Z dziećmi to spoko opcja zacząć od dolin zamiast Krupówek;)
Zwłaszcza Kościeliska powinna być atrakcyjna. W stronę Ornaku można zahaczyć o jaskinie mroźna o ile nie ma lęku przed ciemnym i ciasnym miejscem.
Na powrocie już za darmowzke wąwóz Kraków i przejście przez drabinkę co powinno dać młodemu trochę adrenaliny ;)

Zazdroszczę takiego wypadu. Miałem tak jechać rok temu i córkę na plecach nosić, no ale w lipcu urodził się syn. Teraz już nici z takiego wypadu i trzeba poczekać aż będą trochę więksi żeby takie spacery dawały radę robić - myślę że gdzieś za 3 lata się powinno udać.

Chciałabym dzieci zarazić pasją do gór ale to będzie ciężkie. Moim rodzicom się nie udało, podziałała dopiero wycieczka szkolna i karne wejście na Giewont :)

Awatar użytkownika
Eyesmon
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 17627
Rejestracja: 26 lut 2009, 23:46
Reputacja: 4385
Kibicuję: AC Milan

Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Eyesmon » 16 sie 2026, 16:04

1234 pisze:
16 sie 2026, 14:54
Ja polecam po Słowackiej stronie Szczyrbskie Jezioro, cisza, spokój, i widoki też kozak. No i jak ktoś lubi, jest stara skocznia narciarska na której rozgrywano MŚ gdzie medal zdobył Stanisław Gąsienica-Daniel :P

Obrazek
Mozna w tym Szczyrbskim plywac?

Hannibal
Kapitan
Kapitan
Posty: 2606
Rejestracja: 13 lut 2019, 23:47
Reputacja: 1152

Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Hannibal » 16 sie 2026, 17:20

W żadnym tatrzańskim stawie nie można pływać. Zarówno po polskiej jak i słowackiej stronie jest zakaz.

Awatar użytkownika
1234
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5194
Rejestracja: 13 maja 2022, 8:50
Reputacja: 1937

Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: 1234 » 16 sie 2026, 17:20

Ja takiej wiadomości nie znam, nie pamiętam po prostu ale chyba nie, tak mówi google
Przema pisze:
16 sie 2026, 15:34
Moim rodzicom się nie udało, podziałała dopiero wycieczka szkolna i karne wejście na Giewont
Moi rodzice zawsze byli anty góry, bo daleko, bo pogoda, bo coś tam, każde wakacje czy ferie zawsze nad morzem, dopiero jak byłem nastolatkiem to udało się wynegocjować wyjazd w Karkonosze i to nie z nimi, a na obóz ze szkoły xd

Awatar użytkownika
Mr.Chris
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8508
Rejestracja: 18 sty 2022, 23:14
Reputacja: 2064
Kibicuję: Manchester United

Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mr.Chris » 16 sie 2026, 20:12

Ja za dzieciaka też nigdy nie lubiłem chodzić po górach. W prawdzie miałem rodzinę w Beskidzie Niskim i Bieszczadach, ale mimo, że jeździłem prawie co roku to tylko raz w wieku chyba 6 lat pojechaliśmy do Zakopanego i na Kasprowy. Rodzice się tym nie pasjonowali, a i mnie nie ciągnęło. Później była jeszcze jedna próba, gdzie jakoś w wieku moich 12 lat pojechaliśmy bezpośrednio z do Doliny Kościeliskiej, ale ja wolałem grać w piłkę z lokalsami, a tato odpoczywać na tarasie, więc koniec końców zaliczyliśmy tylko kilka spacerów po Dolinie i Morskie Oko.

Dopiero na studiach zaliczyłem kilka szczytów, w tym Howerlę na Ukrainie, ale chęć moich wyjazdów w góry zaczęła się i skończyła razem ze studiami.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Hyde Park”