Ogólna dyskusja o polityce cz.2 - Strona 2981

Muzyka. Literatura. Prasa. Film. TV. Krótko mówiąc - Kultura. Wszystko co się dzieje w Polsce i na Świecie jest warte skomentowania. Polityka i wydarzenia. Dyskusje tylko na wysokim poziomie.
×

Co myślisz o SAFE?

Dobrze
11
41%
Źle
13
48%
To się odbije na giełdzie
0
Brak głosów
To kwestia ekumeniczna
3
11%
Pelart2
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 775
Rejestracja: 23 sty 2019, 17:10
Reputacja: 164

Ogólna dyskusja o polityce cz.2

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Pelart2 » wczoraj, 20:28

Żeby umorzyć musiałby po pierwsze ukraść a po drugie miliony.

Awatar użytkownika
Eyesmon
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 17764
Rejestracja: 26 lut 2009, 23:46
Reputacja: 4419
Kibicuję: AC Milan

Ogólna dyskusja o polityce cz.2

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Eyesmon » wczoraj, 20:34

Od czegoś trzeba zacząć

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18608
Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
Reputacja: 2435
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Ogólna dyskusja o polityce cz.2

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kluchman » wczoraj, 22:38



Jaki to jest dzban. Jeszcze na koniec sam się zaorał słowami Lecha Kaczyńskiego, ale chyba się nie zorientował.

A z takich mniejszych temacików to zabawne mamy zesranie prawaków o zdrową dietę w szkołach, bo jak to tak ograniczać mięso. :D

Awatar użytkownika
Conrado
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 13529
Rejestracja: 30 paź 2013, 19:37
Reputacja: 1972

Ogólna dyskusja o polityce cz.2

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Conrado » wczoraj, 23:16

Komendanta z Jelonki już odwołali.

Awatar użytkownika
gilardino11
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 11235
Rejestracja: 17 lip 2005, 10:21
Reputacja: 1316
Lokalizacja: CURVA SUD

Ogólna dyskusja o polityce cz.2

Post Wyświetl pojedynczy post autor: gilardino11 » dzisiaj, 8:12

Przecież ten Błaszczak to jest jeden z najgorszych szefów w MON w historii nowożytnej

Awatar użytkownika
PietroBosman
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7854
Rejestracja: 06 wrz 2015, 11:12
Reputacja: 996

Ogólna dyskusja o polityce cz.2

Post Wyświetl pojedynczy post autor: PietroBosman » dzisiaj, 9:44

Ogromna luka w polskim prawie:

Awatar użytkownika
johny batonik
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1546
Rejestracja: 27 cze 2023, 20:45
Reputacja: 344

Ogólna dyskusja o polityce cz.2

Post Wyświetl pojedynczy post autor: johny batonik » dzisiaj, 10:45

BadBoy pisze:
wczoraj, 16:04
No i potem taki johny który zarabia minimum 15k/msc nie ma pojęcia że taka „cywilizacja” na planecie ziemia istnieje i nazywa ludzi amebami bo dla kogoś z tych stojących w tej kolejce to 50 zł wystarczy na obiad na następny dzień 😉
Nie miałem na start żadnego handicapu w postaci bogatych rodziców. Pracowałem za śmieszne pieniądze w pracach, których nie znosiłem. Rzuciłem studia. Teraz mam dobrą pracę i nauczyłem się obecnego zawodu. Przeszedłem etap życia, w którym nie miałem pieniędzy. Pomimo braku wyższego wykształcenia, jednak udało mi się zdobyć dobrą pracę, być w niej dobry i być zadowolonym. Więc jak słyszę takie teksty, że nie wiem jak to jest stać godzinę w kolejce bo coś jest tańsze, to mnie to śmieszy. Ludzie biedni zawsze będą i są potrzebni, bo ktoś musi wykonywać proste, mało płatne prace, ale nikt mi nie wmówi, że nie można wyjść z takiego życia. A żeby wyjść z takiego życia to właśnie nie robi się takich idiotycznych rzeczy jak strata czasu w kolejce aby zaoszczędzić trochę grosza. Oni są biedni z wyboru, mentalnie są biedni bo nie chcą nic zmienić, bo przyzwyczaili się do takiego życia, zwalają na system, który "nie pozwala im" się rozwinąć, znaleźć dobrej pracy, kupić mieszkania. I dlatego wolą stać w kolejkach aby zaoszczędzić kilka złotych dziennie, niż ten czas przeznaczyć na próbę wyrwania się i polepszenia swojego statusu. A tak jak już ktoś wcześniej wspomniał, są to też ludzie, którzy będą stać godzinę w kolejce, paląc przy tym peta, dając co roku coraz więcej za paczkę, na to im nie szkoda. I cała narracja się wali.

To nic osobistego, ale obserwując użytkowników na forum pojawia się pewna refleksja. Tacy użytkownicy jak venomik, kluchman czy inni lewacy, najchętniej zakazaliby większości rzeczy, bo po prostu nie mogą z nich korzystać, bo nie doszli do takiego momentu w swoim życiu. Nie mają auta to będą Ci wciskać, że tych aut powinno być jak najmniej i państwo powinno im więcej dróżek wybudować, skrytykujesz obsrane autobusy, w których płacisz 5zł za bilet i siedzisz na brudnych siedzeniach, bez klimatyzacji, to Ci powiedzą, że komunikacja taka jest bo ludzie biletów nie kupują i gdyby jeszcze więcej pieniędzy przeznaczyć na MPK kosztem samochodziarzy, to już na PEWNO WSZYSTKO BYŁOBY OK, nie mają mieszkań, to Ci będą płakać, że im państwo powinno budować mieszkania i wtedy na pewno będą mieli szanse na kupno swojego. Informatycy zarabiają dużo i płacą niskie podatki? Trzeba im je podwyższyć i zabrać żeby budżet państwa na tym skorzystał, co w ich naiwnym rozumowaniu = pieniądze zostaną spożytkowane na polepszenie życia biedniejszych. Dopiero w momencie jak kupią swoje auto, na które ciężko zapracowali i wydali z 80tyś, zobaczą różnicę w przemieszczaniu się i nigdy nie będą chcieli wrócić do komunikacji, która raz przyjedzie, a raz nie. Jak kupią mieszkanie, to będą miec w dupie ich deficyt, bo wtedy ich mieszkanie będzie tylko zyskiwać na wartości i będzie dla nich zabezpieczeniem. Znajdą dobrze płatną pracę i rząd nagle wpadnie na pomysł aby zabrać im więcej z wypłaty, to co zrobią? Nie napiszą na forum "słusznie, mam dużo, podzielę się ze społeczeństwem" tylko będą oburzeni, że ktoś kładzie łapska na ich ciężko wypracowanej wypłacie.

Tymczasem taki DDK osiągnął jakiś tam sukces, rozwija firmę, ale jak napisze, że czasami depnie na autostradzie 200km/h to rowerzyści rzucają się do gardła, że ogólnie to auta powinny mieć maksymalną prędkość 150km/h, a jak chcesz jechać 200km/h to na tor. Jak DDK napisze, że musiał na 2 minuty lekko zaparkować na chodniku zawieźć amstaffa do weterynarza, a w pobliżu nie było żadnego parkingu, to lewak forumowy by mu popisał zmywalnym markerem szybę. Bo auta nie ma i nigdy nie był w takiej sytuacji jak przekroczenie prędkości czy awaryjne zostawienie auta na chodniku, całe życie w puszcze komunikacyjnej, na zakupy autobusem, potem 2km z buta z dwoma siatkami do domu.

Eyesmon wolałby kulturalnie pogrillować sobie karkówke w parku, bez akompaniamentu ukraińców, którzy duszą Cię dymem z najgorszego jednorazowego grilla z żabki, odgłosów ukraińskiego discopolo z przenośnych głośników, to Ci napiszą, że burżuj i co Ci ludzie Ci przeszkadzają, pewnie nie mają pieniędzy na nic lepszego, a bycie głośnym jest wpisane w spotykanie się ze znajomymi na świeżym powietrzu.

Wolałbym sto razy zgubić się w escapie roomie z DDK, a potem pojechać na wyjazd dla singli zorganizowany przez Eyes i zjeść wyższej jakości kiełbasę, niż znaleźć się z forumowymi zamordystami, mentalnie zatrzymanymi w bańce, że "ciężka praca nie popłaca". Dlatego DDK jeździ po Polsce, wydaje pieniądze, Eyes grzmoci singielki w rożnych krajach, a Wy zawsze będziecie szukać racjonalnego wytłumaczenia na tracenie czasu aby zaoszczędzić 10zł i usprawiedliwiać zachowania, które nie mają sensu, bo nie weszliście na pewny poziom życia.

Awatar użytkownika
Eyesmon
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 17764
Rejestracja: 26 lut 2009, 23:46
Reputacja: 4419
Kibicuję: AC Milan

Ogólna dyskusja o polityce cz.2

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Eyesmon » dzisiaj, 11:03

Zrobiłeś mi dzień Johny ;)
Musimy powtórzyć ten Wrocław, Dudka wyciągnę do tego

Matrixxx
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 578
Rejestracja: 16 sie 2023, 12:38
Reputacja: 213
Kibicuję: Inter

Ogólna dyskusja o polityce cz.2

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Matrixxx » dzisiaj, 11:46

Nie wiem o co tutaj chodzi, ale fascynujące, że przeszliśmy od rozmowy o tankowaniu samochodu do historii życia batonika, ruchaniu singielek przez Eyesmona i wydawaniu pieniędzy przez DDK xd ( wtf co to za argumenty w ogóle ? )

Szczerze mnie rozbawił ten wpis i daje plusa, najlepsze w tym wszystkim jest to, że baton to wszystko napisał na poważnie :D

Awatar użytkownika
sickstick
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 23360
Rejestracja: 07 sty 2012, 19:07
Reputacja: 6293
Kibicuję: 4rsenal

Ogólna dyskusja o polityce cz.2

Post Wyświetl pojedynczy post autor: sickstick » dzisiaj, 14:11

Chłopaki ilo już godzin poświęciliście na pisanie postów o tym, że spędzenie 1h na stacji to głupota? :P

Awatar użytkownika
Keres
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 6571
Rejestracja: 03 maja 2008, 19:32
Reputacja: 1541
Kibicuję: FC Barcelona
Lokalizacja: Niezlokalizowany

Ogólna dyskusja o polityce cz.2

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Keres » dzisiaj, 14:26

W pracy to robią, wybaczone.

Awatar użytkownika
League
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 19755
Rejestracja: 24 lut 2011, 20:02
Reputacja: 2464

Ogólna dyskusja o polityce cz.2

Post Wyświetl pojedynczy post autor: League » dzisiaj, 14:43



:haha:

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18608
Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
Reputacja: 2435
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Ogólna dyskusja o polityce cz.2

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kluchman » dzisiaj, 18:26

johny batonik pisze:
dzisiaj, 10:45
To nic osobistego, ale obserwując użytkowników na forum pojawia się pewna refleksja. Tacy użytkownicy jak venomik, kluchman czy inni lewacy, najchętniej zakazaliby większości rzeczy, bo po prostu nie mogą z nich korzystać, bo nie doszli do takiego momentu w swoim życiu. Nie mają auta to będą Ci wciskać, że tych aut powinno być jak najmniej i państwo powinno im więcej dróżek wybudować, skrytykujesz obsrane autobusy, w których płacisz 5zł za bilet i siedzisz na brudnych siedzeniach, bez klimatyzacji, to Ci powiedzą, że komunikacja taka jest bo ludzie biletów nie kupują i gdyby jeszcze więcej pieniędzy przeznaczyć na MPK kosztem samochodziarzy, to już na PEWNO WSZYSTKO BYŁOBY OK, nie mają mieszkań, to Ci będą płakać, że im państwo powinno budować mieszkania i wtedy na pewno będą mieli szanse na kupno swojego. Informatycy zarabiają dużo i płacą niskie podatki? Trzeba im je podwyższyć i zabrać żeby budżet państwa na tym skorzystał, co w ich naiwnym rozumowaniu = pieniądze zostaną spożytkowane na polepszenie życia biedniejszych. Dopiero w momencie jak kupią swoje auto, na które ciężko zapracowali i wydali z 80tyś, zobaczą różnicę w przemieszczaniu się i nigdy nie będą chcieli wrócić do komunikacji, która raz przyjedzie, a raz nie. Jak kupią mieszkanie, to będą miec w dupie ich deficyt, bo wtedy ich mieszkanie będzie tylko zyskiwać na wartości i będzie dla nich zabezpieczeniem. Znajdą dobrze płatną pracę i rząd nagle wpadnie na pomysł aby zabrać im więcej z wypłaty, to co zrobią? Nie napiszą na forum "słusznie, mam dużo, podzielę się ze społeczeństwem" tylko będą oburzeni, że ktoś kładzie łapska na ich ciężko wypracowanej wypłacie.
Ehhh, znowu mnie zaczepiasz, a wygląda to dokładnie tak samo, jak zawsze. Niby chcesz mi dopiec, a tak naprawdę pokazujesz tylko, że Ty kompletnie niczego nie rozumiesz.

Ja nie chcę "zakazywać większości rzeczy", to jest kompletna bzdura. Uważam, że komunikacja publiczna powinna być dobrze rozwinięta ze względu na wykluczenie komunikacyjne części społeczeństwa i komfort życia w tych miastach (hałas, spaliny, korki), ale też po prostu przestrzeń. To, że samochodów w miastach jest za dużo jest dość oczywiste - wystarczy spojrzeć na kierowców, którym wiecznie jest za mało miejsca do parkowania (jeden taki, co polajkował Ci post, lubi narzekać na za mało miejsca dla jego samochodu w Warszawie). No nie będzie więcej miejsca, bo centrum miasta to nie jest parking i musi przede wszystkim spełniać inne funkcje. A taki samochód zajmuje całkiem dużo miejsca i robi to w sposób wysoce nieefektywny - korzystasz z niego powiedzmy przez godzinę na dobę, a przez pozostałe 23 godziny po prostu musi gdzieś stać i zajmować przestrzeń. Przestrzeń się nie rozciągnie (niestety ekspansja Wszechświata nie przekłada się na powierzchnię Ziemi). Autobus, tramwaj, metro, pociąg, czy rower w dużym stopniu ograniczają ten problem, ale muszą dobrze funkcjonować.

Polecam zapoznać się z twierdzeniem Lewisa-Mogridge’a opartym na analizie miast. W skrócie: nieważne, ile dasz miejsca samochodom, one to miejsce zajmą i dalej będzie tłoczno. I naprawdę może być inaczej - w Amsterdamie czy Kopenhadze nie ma takiego ruchu samochodowego, został w dużym stopniu zastąpiony przez inne rozwiązania i jest to korzystne dla mieszkańców. To kwestia planowania urbanistycznego.

Ja nie płaczę o mieszkania. Uważam, że rynek powinien być uregulowany (również podatkowo) trochę inaczej, ale na mnie to obecnie nie wpływa bezpośrednio. Tylko coraz więcej ludzi (zwłaszcza takich o prawicowym światopoglądzie) płacze między innymi na "za mało dzieci", a jednocześnie mieszkanie w dużym mieście kosztuje dwie średnie krajowe albo więcej za metr kwadratowy. Ja mieszkanie kupiłem, odsetek od kredytu w banku nie spłacam, nie mam powodu do narzekania, gdyby brać pod uwagę przyczyny egoistyczne. Jak sam zauważyłeś, mógłbym nawet uznać, że status quo jest dla mnie dobre, bo mieszkanie nie traci na wartości. Po prostu czasem patrzę trochę szerzej i dalej niż czubek własnego nosa.

Opodatkowanie tych przykładowych informatyków na ryczałcie to kwestia równego klina podatkowego bez względu na formę zatrudnienia. Tylko tyle. Bo obecnie mamy podatkową patologię, w której pracownik (również ten na minimalnej) jest zwyczajnie dyskryminowany podatkowo/składkowo w stosunku do tego informatyka na B2B, który wystawia co miesiąc fakturę na 20 000 zł albo więcej. I owszem, ja też staram się korzystać z różnych legalnych sposobów, by swoje obciążenia podatkowe ograniczać, ale nie o to chodzi. Po prostu uważam, że równy klin podatkowy i równa progresja dla wszystkich byłyby sprawiedliwe. To chyba całkiem proste do zrozumienia. A jakieś preferencje i korzystniejsze rozwiązania mogłyby być tylko dla tych przedsiębiorców, którzy średnio w ciągu roku zatrudniają co najmniej jedną osobę na pełen etat. Ewentualnie może zostać jeszcze ulga na B+R.

A to "swoje auto za 80 000 zł", do którego trzeba doliczyć tankowanie, ubezpieczenie, serwis... dla mnie to po prostu nie jest potrzeba, tylko luksus, który w pewnych okolicznościach jest zbędny. Jak ktoś mieszka w słabo skomunikowanej małej miejscowości albo nawet ma małe dzieci, to może to wyglądać inaczej, ale ja w dużym mieście tego nie potrzebuję. Egzaminy na prawo jazdy zdałem przy pierwszym podejściu wiele lat temu, ale nigdy nie miałem swojego samochodu. Zamiast kupować samochód "za 80 000 zł", który straci 10% wartości po wyjechaniu z parkingu w salonie, wolę inaczej zarządzać pieniędzmi - mieć poduszkę finansową i płynne aktywa, które znacząco obniżają w życiu poziom stresu i pozwalają spokojnie spać. Jasne, mając samochód, byłoby mi łatwiej np. jeździć na grzyby w wiele miejsc czy zwiedzać prowincję, ale to nie są rzeczy, które usprawiedliwiają dla mnie ponoszenie takich kosztów. I tyle. Mam nadzieję, że pomogłem.

Matrixxx
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 578
Rejestracja: 16 sie 2023, 12:38
Reputacja: 213
Kibicuję: Inter

Ogólna dyskusja o polityce cz.2

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Matrixxx » dzisiaj, 18:34

Kluchman pisze:
dzisiaj, 18:26
Uważam, że rynek powinien być uregulowany (również podatkowo) trochę inaczej
Z ciekawości - jesteś zwolennikiem podatku katastralnego ? A jeśli tak w jakiej formie

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18608
Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
Reputacja: 2435
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Ogólna dyskusja o polityce cz.2

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kluchman » dzisiaj, 19:06

Jestem. Dla Kowalskiego od trzeciego posiadanego mieszkania (i absolutnie nie od pierwszego lub drugiego). Dla funduszy inwestycyjnych masowo skupujących mieszkania podobnie, by to zjawisko wyeliminować. Być może przy każdym kolejnym mieszkaniu z lekką progresją stawki - powiązanej ze średnią ceną transakcyjną w miejscowości. Bo mieszkania są... do mieszkania. Nie powinny za to służyć do spekulacji czy lokaty zbyt dużego kapitału, który z punktu widzenia rynku warto zachęcać do lokowania się gdzieś indziej. Ale jak zapytasz, ile konkretnie ten podatek powinien wynosić, to nie wiem, nie zastanawiałem się, nie analizowałem tego.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Kultura, polityka, wydarzenia”