Swoją droga ciekawe jak się muszą czuć ludzie, którzy jak debile dali sobie wmówić, że chodzi o odpolitycznienie np. TK kiedy Tusk wstawia tam swojego funfla, który nawet nie spełnia wymogów formalnych (stawiam orzechy przeciw diamentom, że Nawrocki nie odbierze zaprzysiężenia Bereka), a wcześniej nawet przedstawili projekt ustawy, który absolutnie wykluczałby jego kandydaturę. Szczyt hipokryzji.
Jeśli mam wybierać między jednymi złodziejami a drugimi, to wybieram takich, którzy nie lecą na zderzenie ze ścianą jeśli chodzi o deficyt, mają plan na wyjście z pułapki średniego rozwoju (np. CPK) czy sprawiedliwie redystrybuują owoce wzrostu PKB. A nie totalnych nieudaczników/leni, dla których ważne jest obcięcie mięsa w obiadach dzieciakom w szkołach. Natomiast obu opcjom należy się czerwona kartka za syf z imigrantami - stanowczo za łatwo jest przyjechać tu Kolumbijczykom czy Hindusom, bo Pan Janusz potrzebuje niewolniczej siły roboczej z agencji (pewnie ukraińskiej). Tak to my dobrobytu w RP nie zbudujemy - powtarzamy w tym względzie błędy Zachodu. Nie wyobrażam sobie, że Polska będzie za 30 lat wyglądać jak UK obecnie, a podążamy dosłownie tym samym kursem.



