POLSKA 3 - 0 ARGENTYNA
Związek 26', Paz 30'(sam.), Zielińska 90'+5
(widzów: 4 401)
Dobry start w turnieju Biało-Czerwonych. Pierwsze 25 minut Polki ustawione były mocno defensywnie, broniąc się głęboko na własnej połowie i mając spore problemy z wyjściem spod wysokiego presingu. W tym okresie z opałów uratowała nas dwukrotnie Julia Woźniak bronięc między innymi w sytuacji 1 na 1. Przełamanie dla gospodyń nadeszło w 26 minutcie po przyspieszeniu w odbiorze na własnej połowie i kapitalnej indywidualnej akcji Leny Świrskiej, której sparowany przez bramkarkę rywalek strzał dobiła Oliwia Związek. Polki poszły za ciosem i 4 minuty później prowadziły już 2-0 po "wymuszonym" na Paz sambóju z rzutu rożnego.
Druga połowa upłynęła na kontrolowaniu wyniku i okazjonalnych zrywach, w których piłkarki trenera Kasprowicza starały się podwyższyć wynik. Sztuka ta udała się w końcówce, w doliczonym czasie meczu gdy niezłą, odchodzącą od bramki centrę bitą z lewej strony na gola zamieniła Maja Zielińska zamykająca akcję na prawym skrzydle.
Spotkanie nie należało do najpiękniejszych ale pod kątem strategii meczowej nie wiele można sztabowi zarzucić. Polki na początku pozwoliły się nieco wyszumieć rywalkom, a następnnie gdy te opadły nieco z sił, szybko je wypunktowały i przejęły kontrolę nad meczem. Cieszy czyste konto choć uczciwie należy dodać, że błędy w defensywie się zdarzały i mocniejsza ekipa pewnie je wykorzysta.
Najmłodsza w ekipie Lena Świrska zasłużenie piłkarką meczu.
Następny mecz we wtorek z Meksykankami, które zaraz podejmą Benin w drugim dzisiejszym meczu grupy A.



