Nie wiem, jak to się stało, że w piłce – która miała być prostą rozrywką dla prostego człowieka – doszliśmy do momentu, w którym komplikujemy zasady tak bardzo, że przeciętny kibic nie może ich zrozumieć, bo: każdy sędzia ma swoją interpretację, raz gwiżdżemy a raz nie, a potem siedzi pięciu speców w TV i każdy ma odmienne zdanie na temat danej sytuacji.




