Premier League 2026/2027

Awatar użytkownika
Quercus
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1294
Rejestracja: 02 gru 2021, 17:37
Reputacja: 404
Kibicuję: MUFC
Lokalizacja: Warszawa

Premier League 2026/2027

Post autor: Quercus » 20 wrz 2026, 14:51

Mr.Chris pisze:
20 wrz 2026, 13:24
Bernabeu2 pisze:
20 wrz 2026, 12:19
sickstick pisze:
20 wrz 2026, 11:35
Czym się właściwie różni Tottenham od Brighton, że ci pierwsi są przegrywami zawsze jak skończą poza TOP6, a ci drudzy są chwaleni po praktycznie każdym sezonie, który kończą na 8 czy 11 miejscu ? :P
Chyba tym, że za ostatni rok miało 430 mln więcej przychodu jako klub za 2025 rok i od sezonu 21/22 wydało 900 mln na transfery (-870 vs +20 mln) więcej na czysto. :P
To + oczekiwania (perspektywa). Jak masz zespół często walczący o podium i nagle znajduje się on poza top6, to oznacza fatalny sezon. Natomiast jak masz zespół bez żadnych oczekiwań poza utrzymaniem się w lidze i kończy on w środku tabeli, to jest to sukces. Innymi słowy robienie czegoś poniżej lub powyżej poziomu oczekiwań.
Brighton jest klubem bez historii trofeów. Sprawdziłem na Wikipedii - ostatnie "topowe" trofeum wygrali w 1910 i była to tarcza wspólnoty. Do tego w Premier League są chyba od jakichś 10 lat i słyną z fajnej akademii i dobrego stylu grania.

Tottenham jest natomiast zaliczany do Big 6, a przynajmniej definicji tego terminu funkcjonującej jakoś od poprzedniej dekady. W przeszłości wygrywał nieporównywalnie więcej trofeów, a skoro ludzie śmieją się, że to klub-przegryw, to w pierwszej kolejności musi istnieć jakaś ekspektatywa wygrywania. Dla przykładu, z takich historycznie większych klubów, ale pozostających poza szeroko rozumianą czołówką historii Premier League, nikt nie wyśmiewa West Hamu, Newcastle czy nawet Aston Villi od przegrywów. Tottki miały Pochettino, miały Kane'a, Eriksena czy innego Llorisa, walczyły o Premier League i grały w finale Ligi Mistrzów.

Tottki to jedyny klub Big 6, który w postfergusonowskiej Premier League nie wygrał Premier League albo Ligi Mistrzów. Z wyjątkiem Manchesteru United, ale my jednak mamy całą gablotę trofeów, no i przynajmniej te krajowe udawało się zdobywać... ;) Ta ich Liga Europy to jedyne trofeum w tym wieku oprócz Pucharu Ligi. Przy wspomnianych postaciach, grubych okienkach transferowych i ogromnym nowym stadionie bodajże za miliard wygląda to śmiesznie.

Wróć do „Anglia”