Wtedy nie myślałam. Miałam duży ruch, wszystko było szybko więc nawet nie pomyślałam o tym, że w tej saszetce mogła być kasa, a chłop który ją przyniósł zostawić ją pustą. To była niedziela i w okolicy tylko ja miałam punkt otwarty więc nawet facet nie miał gdzie indziej tego zanieść. Na szczęście dla mnie skończyło się dobrze.








