Legia Warszawa (L) (zbiorczy)

Awatar użytkownika
Yukasz
Basket fan hooligan
Posty: 6363
Rejestracja: 27 sie 2005, 13:17
Reputacja: 0
Lokalizacja: Muzeum Ziemi Podlaskiej, ul. Alternatywy 4, Wiórkowo

Post autor: Yukasz » 01 cze 2006, 23:01

Gazeta.pl pisze:Legia szuka napastników. Za granicą, bo na potrzeby Ligi Mistrzów krajowi są dla niej za słabi. Na razie dwóch straciła, żadnego nie zyskała. Kto będzie strzelał gole w najważniejszym od lat sezonie?


Po zakończeniu mistrzowskiego sezonu klub pożegnał Cezarego Kucharskiego. 34-letni napastnik miał umowę do czerwca i ponieważ nie zanosiło się na jej przedłużenie, zakończył karierę. Korona Kielce chce wypożyczyć Marcina Klatta. A kto za nich? Miał być Brazylijczyk Andre Pinto z portugalskiego Nacionalu Madeira, ale jednak nie będzie. Niewyjaśniona jest przyszłość Piotra Włodarczyka.

Klub z Łazienkowskiej strzeże prawa do tajemnicy zawodowej, a wszelkie nazwiska nowych graczy są ujawniane albo po podpisaniu kontraktu, albo ewentualnie, gdy pomysł upadnie. Tak było np. z Pinto, który w portugalskiej ekstraklasie strzelił w minionym sezonie 14 goli i przyczynił się do piątego miejsca niezbyt znanej drużyny. - Gra jednak zbyt często tyłem do bramki. Wobec tego z niego rezygnujemy - stwierdził Dariusz Wdowczyk, trener warszawskiej drużyny.

Media próbują szukać kandydatów za granicą, ale ci w przeciwieństwie do takiego Radosława Matusiaka z GKS Bełchatów są słabo identyfikowalni. Co z tego bowiem, że faworytem mediów do przyjścia do Legii jest David Suarez z Guingamp (to w związku z niedawną wizytą Marka Jóźwiaka we Francji, a Guingamp to klub, w którym występował przed laty jako zawodnik), skoro u nas to nazwisko nic nikomu nie mówi. Powie dopiero wtedy, kiedy piłkarz podpisze kontrakt i zobaczymy go na boisku. Tak jak to było w przypadku Michala Gottwalda.

O możliwościach Słowaka wszyscy legioniści wypowiadają się z atencją, ale możliwości to przecież nie wszystko. A Gottwald nieprzypadkowo w poprzednim sezonie ligi słowackiej strzelił ledwie trzy gole, zaś w polskiej jednego. Co prawda w powiększeniu dorobku przeszkodziła mu przykra kontuzja, niemniej fakt pozostaje faktem, że wielkiego wkładu w tytuł Legii nie miał.

Legia szuka ludzi na środek obrony (to przez dezercję Moussy Ouattary), na środek pomocy, a zwłaszcza jej prawą stronę. Ale najuważniej szuka do ataku. Stan posiadania w tej chwili bowiem jest taki: 19-letni, bardzo utalentowany, lecz do niedawna także kontuzjowany Dawid Janczyk, chimeryczny Piotr Włodarczyk (wiosną tylko dwa gole - szkocki Aberdeen jeszcze o nim nie zapomniał, więc nie wiadomo, czy w ogóle zostanie), Maciej Korzym, rówieśnik Janczyka powracający z Odry Wodzisław, i Marcin Klatt - wiecznie kontuzjowany, dla którego największym osiągnięciem zapewne pozostanie hat trick jesienią przeciwko GKS Bełchatów. I Sebastian Szałachowski, teoretycznie skrzydłowy, lepszy w ataku, choć jednak niestworzony, aby brylować, lecz raczej wspomagać pierwszą linię.

- Ja nic nie wiem o rozmowach z Koroną - stwierdził Klatt, sugerując, że chciałby zostać w Legii. Stołeczny klub zamierza jednak wypożyczyć 21-letniego gracza. Nie na nim bowiem ma być zbudowany awans do Champions League. To, że jednak pojawi się zagraniczny napastnik, jest więcej niż pewne. Powinien być duży i silny, i mieć instynkt strzelecki. Wiosną Legia strzeliła 26 goli, napastnicy ledwie 11. To stanowczo za mało.
Mysle że Olisadebe nie przyjdzie do Legii, a jeśli miałby tam trafić to nie będzie pierwszym napastnikiem a jedynie uzupełnieniem.

Wróć do „Polska”