A może zmieńmy psychologów bo reprezentanci karaju nie mogą się załamywać po stracie bramki, to powinno naszym pokazać że trzeba zagrać już nie na 150% ale na 200% i nie dać kompletnie żadnych szans rywalowi.
Jeszcze żeby nie okazało się że w ostatnim naszym meczu z Kostaryką -meczu o pietruszkę tak jak w Korei zagraja Ci którzy najbardziej zasługiwali na grę i najbardziej im na tej grze zależy.


