MŚ 2006: Grupa B - Anglia, Paragwaj, TiT, Szwecja

Awatar użytkownika
Sero
El Nerazzurro
Posty: 4098
Rejestracja: 03 lip 2004, 21:25
Reputacja: 4
Lokalizacja: P-wy

Post autor: Sero » 11 cze 2006, 13:55

Chyba zaczne kibicować Trynidadowi :] nawet jeśli nie wyjdą to i tak swój plan wykonali już w 200% 8) Nie dość, że remis z silną Szwecją to jeszcze przez cała drugą połowe w 10-tkę. Bardzo ambitnie murująca drużyna :) Chyba sami nie spodziewali się takiego wyniku, a gdyby jeszcze nie ta poprzeczka :D

Gamarra strasznie zagubiony, zaraz po tym samobóju bardzo ryzykownie podawał do rezerwowego bramkarza Paragwaju. Anglicy byli lepsi, ale tylko w pierwszej połowie. Bardzo dobry mecz Lamparda, Crouch walczył za dwóch (nie znałem go z tej strony :p) no i całkiem dobry Beckham. Jeden Valdez to za mało na Albion i nawet Santa Cruz nie wiedział za bardzo gdzie ma się ustawić. A przed meczem śmiał się z Croucha :]

Wróć do „Piłka nożna na świecie”