MŚ 2006: Grupa F - Australia, Brazylia, Chorwacja, Japonia - Strona 7

Wszystko o piłce w pozostałych rejonach nie tylko Europy ale i Świata. Ciekawostki, Wyniki, Transfery oraz inne wydarzenia powiązane z piłką nożną.
Awatar użytkownika
Babel
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8170
Rejestracja: 28 lut 2005, 19:05
Reputacja: 242

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Babel » 18 cze 2006, 20:09

fieldy pisze:Ale przynajmniej wiem, że obejrzę mecz Australi - Chorwacja, a nie Brazylijczyków
Wcale się nie zdziwie jak wystawi rezerwe na Japończyków. Pewnie i tak sobie poradzą.
Brazylia pokazała, że bez Ronaldo jest zdecydowanie groźniejsza. Fakt Australijczycy się odkryli, ale pilka lepiej krażyła wsrod zawodników. Szkoda takich zawodników jak Juninho którzy mogli by dac więcej tej druzynie, a siedza na ławce.

No i była kołyska, dobrze może Adriano się odblokuje i to tak do końca przyszłego sezonu. GRANDE IMPERATORE

Awatar użytkownika
Jarzinho
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7953
Rejestracja: 20 gru 2005, 20:56
Reputacja: 16
Lokalizacja: ......

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Jarzinho » 18 cze 2006, 20:10

Wynik 2-0 napewno nie jest wyznacznikiem tego co mialo miejsce dzisiaj na boisku :cry: Pierwsza polowa w miare malo ciekawa, po ktorej nalezalo bardzo pochwalic za ambicje, umiejetnosci i walecznosc Australie, druga to widac walka o zwyciestwo, pozniej o remis.
Jestem ciekaw co by bylo gdyby Brazylia nie strzelia tak szybko tej bramki :?: Napewno po bramce Adriano, Australia otworzyla sie na maxa a wprowadzenie Kewella i Aloisiego to byl znak, ze Hiddink walczy w kazdym meczu niezaleznie od przeciwnika o trzy punkty :twisted:
Tak naprawde to wydaje mi sie, ze Australia miala wiecej dogodnych sytuacji do strzelenia bramki i byla chyba bardziej szybsza i pelna dynamiki, troche jeszcze tego brakuje Brazylii, choc widac, ze graja z meczu na mecz coraz lepiej 8)
Szkoda sytuacji Kewella, bo naprawde mogl strzelic conajmniej jedna bramke ze swoich sytuacji, a strzal Bresciano kapitalnie obronil Dida.
W Brazyli naprawde dobrze zagral dzisiaj Ze Roberto i Kaka, oraz rezerwowy jak narazie Robinho :witam:
Za to duet mimo bramki :arrow: asysty Ronaldo i gola Adriano to dzisiaj kompletna padaka :angry2: Zreszta widac to po zmianach, gwizdy jakie towarzyszyly zmianie Ronaldo to kolejny pokaz kibicow, ze niestety jego czas w podstawowym skladzie minal, mniejsze spotkaly Adriano, ale to i tak nie napad na miare Ronaldo-Bebeto, Ronaldo-Rivaldo czy Ronaldo-Romario. Mam nadzieje, ze Robinho zagra w kolejnym meczu w podstawowym skladzie. Dzisiejsi rezerwowi :arrow: Fred i wlasnie Robinho zagrali i klase lepiej niz wystepy Adrian-Ronaldo z dwoch meczy razem wzietych. Naprawde imponuje mi Robinho, jego latwosc dochodzenia do sytuacji, swiezosc a przedewszystkim szybkosc na dzien dzisiejszy deklasuje Ronaldo :zwała:
Kolejny zespol awansowal dalej, tylko, ze znowu po Niemcach, Holandii, Anglii jest to zespol, ktory swoja gra nie przekonuje w tym stopniu co narazie styl Argentyny, ale zobaczymy jak pewni awansu Brazylijczycy zaprezentuja sie z Japonia w meczu ktory o niczym nie zadecyduje ze strony Kanarkow. Oczywiscie dla mnie lepsze wrazenie dzisiaj pozostawila po sobie Australia i to wlasnie Kangury stawiam na pozycji faworyta w pojedynku z Chorwacją :mike:

Awatar użytkownika
brylancik
Oleguer Fan
Posty: 1974
Rejestracja: 18 kwie 2006, 13:34
Reputacja: 0
Lokalizacja: Valencia

Post Wyświetl pojedynczy post autor: brylancik » 18 cze 2006, 20:11

Brazylia zagrała słabo, co tu nie mówić... Chciałbym zobaczyć ich w meczu gdzie przeciwnicy nie będą marnowali takich sytuacji jak dzisiaj Australia... Ciekawy jestem jakim wynikiem skończył by się taki mecz z dobrze dysponowaną Hiszpanią, Argentyną czy nawet WKS :P

Nie wiem czy można się do końca wypierać że oni mają w perspektywie jeszcze dużo meczów bo w takiej formie i z taką grą obronną to oni mogą się pożegnać z obroną tytułu

Awatar użytkownika
wianuch
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 2354
Rejestracja: 10 lut 2006, 21:10
Reputacja: 38
Lokalizacja: Bielsko-Biała

Post Wyświetl pojedynczy post autor: wianuch » 18 cze 2006, 20:55

brylancik pisze:Brazylia zagrała słabo, co tu nie mówić... Chciałbym zobaczyć ich w meczu gdzie przeciwnicy nie będą marnowali takich sytuacji jak dzisiaj Australia... Ciekawy jestem jakim wynikiem skończył by się taki mecz z dobrze dysponowaną Hiszpanią, Argentyną czy nawet WKS

Brazyli po prostu nie chce się wysilać. Podejrzewam, że gdyby Australia strzeliła gola, Canarinhos strzeliliby od razu 1 a potem na deser drugiego i to by był koniec. Uważam, że gdy trafią na mocniejszego przeciwnika zagrają o wiele lepiej. A co do meczu. Grała Australia, a wygrała Brazylia. Zwyciężyli, pewnie, mieli momenty słabości, ale jednak 2 dokładne, piękne akcje przesądziły o zwycięstwie. Australia mogła strzelić bramę, ale tak samo mogła to zrobić Brazylia. Kaka-drugi Zidane strzelił w skłupek. Lepszy Ronaldo - myślę, że na finał bedzie w pełnej dyspozycji :wink: Adriano strzelił gola, lecz grał słabiutko. Moim zdaniem na ataku powinien grać Robinho z Ronaldo. Fajny mecz, nie żałuję czasu spędzonego przed Tv. Czekam na mecz z Japonią, pewnie zmiennicy będą mogli się zaprezentować(CICINHO!!) No i chyba tyle ide Zidane'a oglądać :D

Awatar użytkownika
j1mmy
30+
30+
Posty: 5756
Rejestracja: 29 paź 2005, 16:54
Reputacja: 781

Post Wyświetl pojedynczy post autor: j1mmy » 18 cze 2006, 20:58

Gol Freda tyle mnie cieszy moze Lyon bedzie mial z niego wiecej pociechy w przyszłej LM :D

Awatar użytkownika
Akarin
Bundesliga ToNi Liga
Posty: 4539
Rejestracja: 16 paź 2005, 11:59
Reputacja: 45
Lokalizacja: Bolesławiec

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Akarin » 18 cze 2006, 21:01

j1mmy pisze:w przyszłej LM
I tak oddpadną jak zwykle w ćwiećrwinale :P

Awatar użytkownika
Corinthians
Vamos Argentina!
Posty: 4524
Rejestracja: 26 mar 2005, 19:20
Reputacja: 0
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Corinthians » 18 cze 2006, 21:14

Vianuch pisze:Brazyli po prostu nie chce się wysilać. Podejrzewam, że gdyby Australia strzeliła gola, Canarinhos strzeliliby od razu 1 a potem na deser drugiego i to by był koniec. Uważam, że gdy trafią na mocniejszego przeciwnika zagrają o wiele lepiej
Zgadzam się w 100% albo nawet 500%. Przecież gołym okiem widać, że Ronaldo specjalnie nie biega po murawie, zostawia sobie szybkość na ćwierćfinał. Ronaldinho specjalnie nie pokazuje tych swoich zwodów, bo chce je zachować na finał. Dida specjalnie popełnia błędy - dopiero w półfinale przestanie się mylić.
Vianuch pisze:Zwyciężyli, pewnie
Upewnij się jaki mecz oglądałeś.
Vianuch pisze: ale jednak 2 dokładne, piękne akcje przesądziły o zwycięstwie.
Fakt, szczególnie ta samba w wykonaniu fantastycznego duetu Ronaldo - Adriano była cudowna. To chyba ta sama Brazylia co z 1970 roku, co nie?
Gole Freda też kapitalny. Rzadko ktoś w taki sposób umieszcza piłkę w bramce.
Vianuch pisze: Lepszy Ronaldo - myślę, że na finał bedzie w pełnej dyspozycji
Fakt, przecież teraz odpoczywa.
Vianuch pisze:Moim zdaniem na ataku powinien grać Robinho z Ronaldo.
Zgadzam się, przecież Ronaldo się rozkręca.

Awatar użytkownika
wianuch
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 2354
Rejestracja: 10 lut 2006, 21:10
Reputacja: 38
Lokalizacja: Bielsko-Biała

Post Wyświetl pojedynczy post autor: wianuch » 18 cze 2006, 21:41

Corinthians
Jako kibic argentyny możesz mieć inne zdanie. Myślę jednak, że moją teorię popiera wielu sympatyków Brazylii.
Corinthians pisze:Vianuch napisał:
Zwyciężyli, pewnie
Nie zrozumiałeś mnie
Vianuch pisze:Zwyciężyli, pewnie, mieli momenty słabości,
O to mi chodził. A nie, że zwyciiężyli pewnie :twisted:

Lakier
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 2355
Rejestracja: 09 sie 2004, 9:27
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Lakier » 18 cze 2006, 21:57

Zgadzam sie z Corinthians'em. (dorry za odmiane :P )

Dlaczego tak usilnie broni sie Brazyli, skoro golym okiem widac brak formy u zawodnikow? To nie jest zadne oszczedzanie jak to nam proboja wmowic nam komentatorzy, to jest brak pomyslu na gre, brak swiezosci.

Awatar użytkownika
John Travolta
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1169
Rejestracja: 18 lip 2005, 12:02
Reputacja: 5
Kibicuję: Manchester United

Post Wyświetl pojedynczy post autor: John Travolta » 18 cze 2006, 22:01

Gdyby to miał byc spacerek to strzelili by gola w 4 a nie 47 minucie, Austalia mogła ten mecz zremisowac, ale jedna kontra jakims fuksem sie brazylijczykom udała...
Austaralia pokazała sporo dobrej piłki i mysle ze i tak wyjda z grupy, nalezy im sie poki co.

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 18 cze 2006, 22:21

Ja na dzień dzisiejszy nie daję Brazylijczykom większych szans na obron tytułu. Wiem o tym, że nie grają na 100%, ale bez przesady. Nie wierzę w to, że liczne błędy i nieporadność w konstruowaniu akcji spowodowana jest tym, że odpuszczają sobie. Jeśli już to tylko po części. Oni mają piękną piłkę we krwi i na pewno chcą grać lepiej. Problem w tym, że im nie wychodzi. Grają po prostu słabo a nie są aż takimi bogami, aby w przeciągu kilku dni nagle zacząć grać genialnie. Przydałby się im zimny prysznic w postaci porażki. Życzę im tego w fazie grupowej w rundzie pucharowej taki zimny prysznic będzie dla nich jednocześnie ostatnim meczem na imprezie.
Nie podoba mi się także gra duetu Ronaldinho - Kaka. W zasadzie to Ci dwaj jako duet nie funkcjonują w ogóle. Widać zresztą, że Dinho ma zupełnie inne zalecenia niż w Barcelonie. Rzadziej włącza się do akcji ofensywnych. Sporo czasu spędza na środku boiska. Często atak przeprowadza Kaka albo Dinho, ale nigdy razem a to błąd. Nie wykorzystują w pełni swojego potencjału.
Kolejna kwestia to słabość ustawienia kiedy Brazylia się broni. Nie mając w zasadzie bocznych pomocników pozostawiają oni mnóstwo miejsca na skrzydłach dla przeciwnika. W konfrontacji z drużyną. która lubi grać skrzydłami i posiada zawodników dobrze dośrodkowujących oraz dobrze grających głową, Brazylijczycy mogą mieć duże problemy. Myślę tutaj chociażby o Włochach.
No i kwestia napastników. Nie ma ich. Adriano potrafi coś zagrać, ale rzadko. Przez większość spotkania jest bezproduktywny chociaż z drugiej strony można wierzyć w to, że lepsza (szybsza, dokładniejsza, bardziej finezyjna) gra całego zespołu wpłynie też pozytywnie na postawę Adriano. Ronaldo dzisiaj bardziej się starał i grał lepiej niż ostatnio, ale wciąż sporo mu brakuje. Sam nie wiem co się z nim dzieje. Ma jakieś problemy z głową, że tak się wyrażę. Innego wytłumaczenia nie widzę. Problemy zdrowotne? Sam nie wiem :roll:
Dzisiaj po raz kolejny świetną zmianę dał Robinho i dobrze, że mają właśnie na ławce takiego zawodnika. Mógłby niby grać od pierwszych minut, ale póki co doskoanle się sprawdza w roli jokera. Fred powinien dostać więcej szans bo trudno cokolwiek powiedzieć o jego grze. Dzisiaj mu się udało i ogólnie mam wrażenie, że byłoby z niego więcej pożytku niż z całej dwójki Adriano - Ronaldo, ale mogę się mylić.

Awatar użytkownika
wianuch
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 2354
Rejestracja: 10 lut 2006, 21:10
Reputacja: 38
Lokalizacja: Bielsko-Biała

Post Wyświetl pojedynczy post autor: wianuch » 18 cze 2006, 22:37

Niggaz pisze:Nie podoba mi się także gra duetu Ronaldinho - Kaka.

Ronaldinho jest zmęczony, chyba masz rację z tymi innymi zadaniami niż w Barsie, ale Kaka gra pięknie. Chyba najlepszy Brazylijczyk w Niemczech jak dotychczas. Współpraca nie układa się zbyt dobrze bo obaj grają bardzo indywidualnie, a jak dogrywają to raczej do napastników, a nie do siebie. Ronnie z głową nie ma problemów. To raczej mięsień piwny :wink:

Awatar użytkownika
Sero
El Nerazzurro
Posty: 4098
Rejestracja: 03 lip 2004, 21:25
Reputacja: 4
Lokalizacja: P-wy

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Sero » 19 cze 2006, 8:07

Niggaz pisze:Ja na dzień dzisiejszy nie daję Brazylijczykom większych szans na obron tytułu. Wiem o tym, że nie grają na 100%, ale bez przesady

Chyba to jednak jest przesada. Grają z jak najmniejszym nakładem sił i trzeba przyznać, że w fazie grupowej spisywało im szczęście. Oby z dalszą fazą turnieju wreszcie doszli do wniosku, że to MŚ i tu nie da się ciągle wygrywać grając na 70% nawet jeśli jesteś Ronaldinho.

Co do meczu to aż żałuję, że Australia nie strzeliła remisowej bramki. Hiddink świetnie rozpracował Brazylię, ale jak mówie zabrakło szczęścia. Kangury chyba same nie spodziewały się tego, że będą mieli tyle akcji.
Szkoda, że Parreira nie wpuszcza Juninho czy Cicinho. Cafu przydałby się odpoczynek i nic by się nie stało gdyby zszedł w 70 minucie kosztem gracza Realu w którym drzemią ogromne możliwości. Juninho - wiadomo, należy mu się za same wolne :P a myślę, że przy obecnym zaangażowaniu pozostałych pomocników spokojnie któregoś wygryzł by ze składu. Adriano mimo gola, znów nie zagrał jak za najlepszych lat. Co się dzieje z tym piłkarzem ? :?

el_nino

Post Wyświetl pojedynczy post autor: el_nino » 19 cze 2006, 9:37

Sero pisze:Adriano mimo gola, znów nie zagrał jak za najlepszych lat. Co się dzieje z tym piłkarzem ? Confused

Adriano, tak jak Ronaldo są bez formy, próbują się przełamać, ale jak na razie nie widać efektów. Ronaldo wczoraj nie grał aż tak źle, kilka dobrych zagrywek, ale również kilka start. Adriano poza zdobyciem bramki się tak dobrze nie prezentował, zagrał kilka piłek na Ronaldo, Kakę i innych ale te podania były nie dokładne i czasami w nieodpowiednich momentach. Robinho powinien dostać szansę gry trochę dłużej niż od 60 czy 70 minut, bo widać że prezentuje się dobrze, gra z pełnym zaangażowaniem i co najważniejsze jest w formie.

Awatar użytkownika
tiaga
Skład B
Skład B
Posty: 101
Rejestracja: 20 cze 2006, 16:37
Reputacja: 0
Lokalizacja: Gdańsk

Post Wyświetl pojedynczy post autor: tiaga » 20 cze 2006, 20:01

brakuje mi starej dobrej brazylii...
tlumacze sobie to najrozniejszymi rzeczami, czasem az glupimi, ale wciaz wierze w sukces bylych mistrzosw swiata ;)
oby nie zawiedli milionow kibiców z całego świata.

Zablokowany

Wróć do „Piłka nożna na świecie”