MŚ 2006: Polacy na mundialu

Awatar użytkownika
petru
Administrator
Administrator
Posty: 11826
Rejestracja: 05 lis 2004, 22:37
Reputacja: 680
Kibicuję: Konstytucja
Lokalizacja: 4 lipca 1921, hotel Overlook/ ultima Thule

Post autor: petru » 20 cze 2006, 17:02

maestro pisze:
Pasztet pisze:goooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooollllllllaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaas ssssssssssssssoooooooooooooooooooooooooooooo!!!! goooolaasssssoooooooooooooooooooooooooooooooo!!!! gooooooooooooooooooolasssooooooooo!!! gol! gol! gol! golllassssssssssssooooooooooooo!!!!
Ty się najbardziej rozczarujesz po meczu :zwała: :smile2:

Nic nie gramy, parodia... wstyd nic więcej. Znów nie chcą grać :? przemachują się przez piłkę jak na podwórku. Obiecanki cacanki, a głupi kibice wierzą... Nawet jak dziś wygramy, to i tak wstyd to co 'pokazujemy'.
Bo polski piłkarz ma mentalność murzyna. Albo mu się nie chce, albo lekceważy przeciwnika. I tkwi w nim to tak głęboko, że nawet jak przegrywa w 70 min. to gdzieś w podświadomości mu się kołacze "Ale przecież ten Ekwador miał być słaby, zrobili nas w konia :(".

Mam potrzeba Guusa Hiddinka, Bruce'a Areny, żeby wszedł do szatni rzucił parę fucków (muszę znaleść gadkę motywacyjną Areny, bo boska była :lol:), oznajmił, że wakacje się skończyły i jazda z .... W ostateczności może być Alex Ferguson rzucający butami w największe panienki w zespole :mrgreen:.

Wróć do „Piłka nożna na świecie”