Też. Podałem przykład Bruce'a Areny, Guusa Hiddinka, wystarczy popatrzyć na nasze podwórko. Przy Danie Petrescu piłkarze zasuwają aż miło, a to było dotychczasową bolączką, że nikomu się nie chciało. Jak piłkarze się nie przykładają, to nadchodzi czas przerwy i druga połowa jest dla piłkarzy jak nowy mecz, nawet przy niekorzystnym wyniku. Przy Dariuszu Wdowczyku pilkarze grają do końca jak Niemcy z nami w każdym meczu, wypełniają wszystkie założenia taktyczne. Czyli Polacy też mogą, tylko trzeba to na nich wymusić. A nie biega się tylko ze wzgledu na przygotowanie fizyczne, ale też z powodu motywacji.Niggaz pisze:Psychika? Być może, ale to też wina Janasa? No bez przesady. Możliwe, że nie miał odpwiedniego wpływu. Nie działał na piłkarzy pozytywnie, ale nie wierzę też w to, aby działał negatywnie a skoro tak to dlaczego piłkarze grali taj jak grali? Jeżeli to nie Janas sprawił, że przestali biegać to sami to sobie sprawili. Rozumiem, że trener jest między innymi od tego, aby odpowiednio zmotywować piłkarzy, ale jeżeli nawet trener jest słaby (bo nie uważam Janasa za dobrego trenera) to wciąż pozostaje coś takiego jak ambicja, determinacja i reszta cech wolicjonalnych, które każdy zawodnik posiada i to w jego interesie leży, aby na najważniejszej piłkarskiej imprezie zaprezentować się w barwach swojego kraju jak najlepiej. Tego też trzeba ich uczyć? Krzynówek nie biegał bo Janas mu nie kazał? W takim razie fuera Janas i fuera Krzynówek. To samo tyczy się reszty.
Wystarczyło, że Janas nic nie robił. Same zrobiły mu się eliminacje, mundial niestety to wyżej zawieszona poprzeczka.
Kolumbia i Litwa też szybciej biegała. Szczególnie w drugim przypadku, przygotowania nie były na takim etapie, by można było na nie zrzucać winę.Niggaz pisze:Faktem jest, że 90% piłkarzy których widziałem w akcji na tych mistrzostwach biegało więcej & szybciej od naszych grajków.



