NBA... - Strona 23

Dewiza tego działu to: 'Nie samą piłką człowiek żyje". Dyskusje na temat wszystkich dyscyplin sportowych, od ping-ponga poczynając, na curlingu kończąć.
×

Po mistrzostwo w sezonie 2018/2019 sięgną:

Milwaukee Bucks
2
10%
Toronto Raptors
3
14%
Boston Celtics
4
19%
Philadelphia 76ers
0
Brak głosów
Golden Stdate Warriors
5
24%
Denver Nuggets
0
Brak głosów
Houston Rockets
1
5%
Oklahoma City Thunder
2
10%
Portland Trail Blazers
0
Brak głosów
ktoś inny
4
19%
Awatar użytkownika
Zaza
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8147
Rejestracja: 21 lis 2004, 15:26
Reputacja: 1
Lokalizacja: Loża szyderców

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Zaza » 21 cze 2006, 1:11

No panowie dziś poznamy [?] mistrza NBA :!: [?] 6 pojedynek Dallas - Miami :twisted: jak narazie 3:2 dla Heat i teraz [daj boże kluczowy mecz] Juz miałem kończyć dzionek kiedy to patrz a nie bawem mecz - no coż nocka :P jakoś małą czarną walne i Hej hej tu NBA :!: :lol: jak zaczną o 2;45 to troche pograją oby wynik był dobry. A liczy sie tylko Heat z Pat'em na ławce i nie samowitym Wade'm

Będzie max ciekawi i trudno - bo jak wiemy dwa pierwsze mecze finału odbyły sie w Dallas i oba wygrał gospodarz. Potem passe 3 wygranych Heat u siebie 8) Pewnie znów najważniejsza role odegrając Ci drugo planowi gracze - [nie licząc Dirka czy Wade :twisted: ] Ostatni mecz [5] zakończony dogrywką dziś możemy poznać mistrza NBA :] Wygrać w Dallas bedzie trudno ale nie jest to nie możliwe.


I Miami Heat po raz pierwszy mistrzem NBA :!: :!:

Udało im sie wygrać w Dallas :twisted: Dobry mecz ale za dużo nerwów w koncówce :P Mało brakowało :roll: "Flash" Wade klasa sam dla siebie, najlepszy gracz finału - kapitalny cały sezon Wade ukorowany pierścieniem. Shaq nie co gożej ale znów grał piłki na obwód w momencie gdy go podwajali i to było to :] Shaq atak :P Zmienicy i gracze odpowiedzialni za obrone odegrali najwieksza role. Ale najważniejsze że Miami mistrzem NBA :!:

Awatar użytkownika
cloner
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 65095
Rejestracja: 08 mar 2005, 11:33
Reputacja: 8716
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: cloner » 21 cze 2006, 11:31

:jupi: :jupi: :jupi:

Nie raz pisalem, ze NBA sie niewiele interesuje, jednakze kibicuje Shaqowi i Miami :P

Brawo Miami :brawo:
Brawo Dwayne :brawo:

Awatar użytkownika
snake
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1427
Rejestracja: 15 mar 2005, 18:10
Reputacja: 0
Lokalizacja: Barcelona

Post Wyświetl pojedynczy post autor: snake » 21 cze 2006, 11:41

cloner pisze:Nie raz pisalem, ze NBA sie niewiele interesuje
Ja tez w tym sezonie prawie wcale nie sledzielem NBA, ale chyba w przyszlym sezonie bede musial to nadrobic. :P
Jak narazie pozostaje mi pogratulowac Miami Heat za tytul, Shaquille'owi O'Nealowi za jego 4 tytul, Patowi Rileyowi za jego siódmy pierscien, no i oczywiscie dzidziusiowi za to ze wreszcie sie doczekal ze jego Miami wygralo NBA! :wink:

el_nino

Post Wyświetl pojedynczy post autor: el_nino » 21 cze 2006, 14:51

Miami zagrało lepiej, mimo iż pierwsze mecze im nie wyszły to później zaczęli prawdziwą, koszykarską walkę. Nie poddali się jak to robiło wiele w przeszłości drużyn. I proszę...Jaki rezultat??Zwycięstwo Miami w finale z Dallas które dominowało początkowo w play-offach. Dwanye Wade odegrał świetne wszystkie spotkania, więc to w większości jego zasługa.

Awatar użytkownika
Jarzinho
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7953
Rejestracja: 20 gru 2005, 20:56
Reputacja: 16
Lokalizacja: ......

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Jarzinho » 21 cze 2006, 18:56

Napewno mecz mial prawo zakonczyc sie innym rezultatem :cry: Dallas dominowalo w pierwszej polowie, ale pozniej tak jak iedys pisalem poczuli sie za pewnie podobnie jak w meczu numer 3 i 5, wszystkie mogli spokojnie wygrac. Poraz kolejny zawiedli w skutecznosci Nowitzki ostatnie 4 mecze mial katastrofalne, Tery przplatal dobre-slabszymi. Dzis wszyscy zawiedli skutecznoscia Terry, Stackhouse, Nowitzki, Howard, Od meczy w Miami coraz lepiej spisywala sie ławka Heat i to ona chyba decydowala o zwyciestwach w 3 ostatnich meczach, szczegolnie postawa Poseya :roll:
Z kolei zawiodla mnie ławka Dallas moze nie Jerry choc ja od niego wymagalem sporo wiecej. Avery niestety polegl z weteranem Patem. W pewnych momentach nie potrafil skoncentrowac zawodnikow, mysle, ze on bedzie mial sporo pretensji do Terry'ego, zreszta jak zawsze :x
Nie wierzylem w tytul dla Miami, a jednak gratulacje dla Shaqa, Walkera i Wade bo to glowne motory napedowe Żarow, przed sezonem mowiono, ze jesli Miami pokona Detroit to tytul tazke padnie ich lupem i tak sie stalo :twisted: MVP finalow mogl byc tylko jeden :!:
A kto wygrywa mistrzostwa... :arrow: ten, ktory wygra na wyjezdzie :P Stara prawda

[*] el nino

Awatar użytkownika
Zaza
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8147
Rejestracja: 21 lis 2004, 15:26
Reputacja: 1
Lokalizacja: Loża szyderców

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Zaza » 21 cze 2006, 19:04

Ale bardzo mocne i ciekawe są te komenatrze o pomyłkach sędziowskich w tym finale :roll: w 5 meczu 2 takie które pomogły Miami co tu dużo mówić :roll: Wczoraj a w zasadzie dziś Wade w ostatnich sekondach łokciem w Drika - jak nic w ataku i piłka dla Dallas :roll: 3 pkt przewagi było wtedy dla Zarów... ale zagwizdali faul Niemca i wolne - których zreszta nie trafił Wade ? :roll:

Nie było to jak w meczach 4 i 5 że to ściany pomagały :wink: Ja sądze że Heat mieli jednego plusa o którym Dallas marzyło - center taki jak Shaq choc w tym 6 meczu przysmił Shaq sam Alonzo Mouring :twisted:

Awatar użytkownika
Berik
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1634
Rejestracja: 26 wrz 2005, 23:39
Reputacja: 0
Lokalizacja: Rivendell

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Berik » 26 cze 2006, 10:00

Toche odswieze temat :P
Coz mozna powiedziec...dramaturgia wielka, choc czegos mi zabraklo. FInaly z poprzedniego sezonu byly lepsze...taaak, tam sie zapamietalo heroiczna walke Roberta Horrye'go. Tutaj?szkoda, ze w paru sytuacjach zawinili sedziowie, ale jak juz zawalili to zaraz w 2 strone popelniali blad, zeby wyrownac.Ogolnie to sie cholernie ciesze ze zwyciestwa Miami. Poczatek finalow wygladal tak jak poczatek sezonu, jeszcze ze Stanem Van Gundym: slabiutka gra w defensywie, brak rozgrywajacego i lawki rezerwowych. Przychodzii 4 kwarta 3 spotkania..Heat przegrywaja z 15 pkt i wygrywaja ten mecz. Wade zagral chyba kwarte zycia, a Riley zmuszony zostal wprowadzic Shandona Andersona. I tak naprawde...Pat dostal lekcje podczas tej kwarty. Nareszcie pomyslal, ze bez rezerwowych nic sie nie osiagnie. Same gwiazdy nie wystarczaja i to w zaawansowanym wieku. Nastepne spotkania to popis Heat. Williams wyrosl na prawidziwego kreatora gry, Payton nareszcie dawal cos dla zespolu, Haslem nie tylko swietnie pokryl Dirka(ktory zawiodl bo nie byl liderem) ale tez dorzucil swoja cegielke w punktach. Ogolnie to od 4 kwarty 3 spotkania wszystko dzialalo jak w szwajcarskim zegarku.Swietny teaming, zgranie i akce indywidualne. Ale ni byloby tego wszystkiego, gdyby nie ZO. Mourning nie raz gral lepiej od SHaq'a a jego z 5 czy 6 blokow w 6 meczu i niesamowita walka pozwolila wygrac "Zarom".Zastanawiam sie nad przyszlosia Miami. Payton pewnie zakonczy kariere po zdobyciu upragnionego pierscienia, Anderson pewnie tez. Walker, Wade, Haslem , Williams, Posey zostana.Sha'q tez.A co z Mourningiem?Zo tez pewnie zostanie.Kibice zloza jakas petycje :wink: ale ogolem jest to zaawansowany wiekowo zespol.A zwlaszcza centrzy.O'neal pogra jeszcze gora 2 sezony, Mourning 1. Trzeba zalatwic, rezerwowego rozgrywajacego, centra,rzucajacego obronce.
Co do Dallas to chyba zabraklo jednak doswiadczenia. Terry czasem taki jezdziec bez glowy, Dirk nie trafial, a centrzy Mavs tylko probowali utrudniac gre O'nealowi, nie dajac nic w ataku.Josh Howard, czy Harris zagrali naprawde niezle spotkania,ale to nie oni mieli ciagnac zespol.Dirk zawiodl , a Terry czesto zabardzo pod siebie gral.Za malo kreowal gry partnerom.Czegos zabraklo oprocz doswiadczniea...moze konsekwencji?
Dallas to jednak moj glowny faworyt do zwyciestwa za rok. Avery Johson szybko sie uczy i nie popelni tych bledow za rok. Pare transferow i ekipa bedzie, zwlaszcza, ze to sa mlodzi zawodnicy. Dallas to perspektywiczna i mloda ekipa i to zaprocentuje w przyszlosci.

Awatar użytkownika
pizmak
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 338
Rejestracja: 18 lip 2005, 11:43
Reputacja: 0
Lokalizacja: Nie dygaj.

Post Wyświetl pojedynczy post autor: pizmak » 26 cze 2006, 10:20

www.e-basket.pl pisze:
Jordan rozpoczął pracę w Bobcats

Michael Jordan bardzo szybko rozpoczął bezpośrednią pracę z Charlotte Bobcats. W czwartek wziął udział w przeddraftowym treningu dla zawodników liczących na wybór w przyszłotygodniowym naborze, a nawet pomagał organizować ćwiczenia na parkiecie.

Jordan otrzymał w Bobcats pełną władzę pod względem decyzji personalnych, a więc także dotyczących rozdysponowania numerów należących do Charlotte w najbliższym drafcie.

Zanim na halę zostali wpuszczeni przedstawiciele mediów, Jordan wycofał się na balkon, skąd obserwował końcówkę treningu i odmówił wypowiedzi dla prasy. Od chwili zwołania konferencji prasowej informującej o zakupie udziałów w klubie (15 czerwca), Jordan jeszcze ani razu nie zabrał publicznie głosu na temat Bobcats.

Charlotte dysponuje w tym roku trzecim numerem draftu oraz - w wyniku różnych transakcji - pięćdziesiątym (druga runda).

- Podejmiemy właściwą decyzję i sprowadzimy dobrych zawodników - mówi trener "Rysiów" Bernie Bickerstaff, który do tej pory miał w klubie najwięcej do powiedzenia w sprawach kadrowych.
No w końcu MJ zajął się czymś w koszykówce po zakończonej karierze. Ma kasy to może zainwestować w młody zespół z Charlotte ;) Mam nadzieję , że MJ ściągnie kogoś do siebie bo Okafor z Knightem nic sami nie zrobią :? Przydałaby się jeszcze "Rysiom" dobra 2,3 oraz lepsza ławka rezerwowych i skład byłby na PO ;) Myślę , że dla młodszych graczy grać w klubie prowadzonym przez MJ będzie odpowiednio motywować do pracy :)

el_nino

Post Wyświetl pojedynczy post autor: el_nino » 26 cze 2006, 10:58

Tak, na pewno. Jordan będzie ich pełną motywacją dla koszykarzy. Charlotte potrzebowało by jakiegoś koszykarza który byłby rozgrywającym w drużynie. Przydałby się drużynie Bobcats koszykarz taki jak Chris Paul. Może MJ zainwestuje w niego, byłoby to ogromne wzmocnienie dla zespołu. Chris Paul jest bardzo objecującym młodym koszykarzem z ciekawą przyszłością. Więc kto wie??....Może Michael Jordan go ściągnie.

Awatar użytkownika
Yukasz
Basket fan hooligan
Posty: 6363
Rejestracja: 27 sie 2005, 13:17
Reputacja: 0
Lokalizacja: Muzeum Ziemi Podlaskiej, ul. Alternatywy 4, Wiórkowo

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Yukasz » 26 cze 2006, 12:42

Co do rozstrzygnięcia w finale NBA to nadal jestem w szoku :wink:

A poniżej 10 akcji jednego z autorów sukcesu Miami:
Top Ten Wade Plays of the NBA 05-06 Season


Ciekawostki

Dwyane Wade jest rekordzistą NBA pod względem liczby punktów zdobytych w play-offach w ciągu trzech pierwszych lat gry w lidze (1272).

Jest czwartym najmłodszym MVP finałów (młodsi byli Tim Duncan, Magic Johnson i Kareem Abdul Jabbar).

Jest rekordzistą NBA pod względem liczby trafionych rzutów wolnych w meczu finałowym (21).

W swoim pierwszym występie w finale NBA zdobywał średnio 34,6 pkt. Michael Jordan - 31,2 pkt.

Dwyane Wade lubi kupować buty, ma już sporą kolekcję. Ciekawe, prawda?

:rydzyk: :rydzyk: :rydzyk:

Złota myśl

"Wziąłem jeden garnitur, jedną koszulę i jeden krawat" - elegant Pat Riley przed meczem numer 6 [gdyby Miami go przegrało, musiałby chodzić w brudnych ciuchach - lub sprawić sobie nowe]. Czy można dobitniej przekonać swych graczy, że jest się absolutnie pewnym ich zwycięstwa i że o meczu numer 7 nie warto myśleć, bo go nie będzie?

źródło: gazeta.pl

Awatar użytkownika
pizmak
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 338
Rejestracja: 18 lip 2005, 11:43
Reputacja: 0
Lokalizacja: Nie dygaj.

Post Wyświetl pojedynczy post autor: pizmak » 26 cze 2006, 16:27

el_nino pisze:Tak, na pewno. Jordan będzie ich pełną motywacją dla koszykarzy. Charlotte potrzebowało by jakiegoś koszykarza który byłby rozgrywającym w drużynie. Przydałby się drużynie Bobcats koszykarz taki jak Chris Paul. Może MJ zainwestuje w niego, byłoby to ogromne wzmocnienie dla zespołu. Chris Paul jest bardzo objecującym młodym koszykarzem z ciekawą przyszłością. Więc kto wie??....Może Michael Jordan go ściągnie.
A po co im rozgrywający :?: Dobrym rozgrywającym (wręcz zajebistym :D) jest Brevin Knight 8) W sezonie zasadniczym (82 mecze) miał średnią asyst 8.7 , pkt 12.7 . Uważam że Rysiom rozgrywający jest niepotrzebny bo mają go już na miejscu ;)

Awatar użytkownika
Zaza
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8147
Rejestracja: 21 lis 2004, 15:26
Reputacja: 1
Lokalizacja: Loża szyderców

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Zaza » 29 cze 2006, 11:37

Obrazek
Włoch Andrea Bargnani - od nowego seoznu Toronto Raptors

W nocy odbył się Draft 20006 NBA i po raz pierwszy w histori z nr. 1 został wybrany koszykarz z Europy :!: Jest nim 20 letni skrzydłowy Andrea Bargnani :!: Były gracz mi. Benettonu Treviso :twisted: Wyboru Włocha dokonało Toronto Raptors. Młody Włoch w Serie A rzucał średnio 12 pkt na mecz i miał 5 zbiórek. Gracz ma 209 cm wzrostu.

Rado8
Trampkarz
Trampkarz
Posty: 37
Rejestracja: 28 cze 2006, 0:42
Reputacja: 0
Lokalizacja: ...:::Wrocław City:::...

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Rado8 » 29 cze 2006, 14:29

Moim zdaniem kariera tego zawodnika potoczy się jak wielu innych zdolnych ;) Andrew Bogut, co rok temu, coś zrobił? Kwame Brown? Dwight Howard? Ale zobaczymy, bo to piewrszy Europejczyk wybrany jako nr.1 w drafcie, wiec może jakiś przełom ;) ?

Awatar użytkownika
Zaza
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8147
Rejestracja: 21 lis 2004, 15:26
Reputacja: 1
Lokalizacja: Loża szyderców

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Zaza » 29 cze 2006, 16:59

Rado sam Bargnani mówi w wywiadach że spełnia się jego marzenia ale wie jak dużo pracy przed nim, musi sie wkręcić w gre NBA, dla tego chyba pierwszy sezon będzie "najgorszy" inaczej najtrudnieszy. Mówi że najchętniej już by zacza przygotowanie i gre dla Toronto :twisted: - pali sie do gry - Nie zawsze numer nr 1. musi błyszczeć odrazu Najlepszy obecnie gracz NBA Wade chyba miał 4 w drafcie. Ale samo to że pierwszy gracz z Europy wybrany z "jedynka" to już coś, musi miec swoje plusy. Dirk Nowitzki nie odrazu błyszczał a teraz ? jeden z najlepszych graczy całej NBA dla wielu był lepszy w tym finale z Heat od samego Wade, no i Europejczyk :wink: I tak za mało ich tam, Amerykianie rządzą bez dwóch zdań, ale w końcu NBA to ich produkt. I to jaki :twisted:

Awatar użytkownika
pizmak
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 338
Rejestracja: 18 lip 2005, 11:43
Reputacja: 0
Lokalizacja: Nie dygaj.

Post Wyświetl pojedynczy post autor: pizmak » 30 cze 2006, 9:02

A ja tutaj z innej beczki
W środę w nocy w Nowym Jorku podczas snu zmarł syn Lamara Odoma (LA Lakers). Według lekarza przyczyną śmierci małego Jaydena (6,5 miesiąca) było uduszenie. Rodzice w wydanym oświadczeniu proszą o uszanowanie ich prywatności w związku z tą tragedią.
Jest to przykra wiadomośc dla całego NBA :cry: Świetny gracz traci swój największy skarb :(

Niech spoczywa w pokoju [*]

ODPOWIEDZ

Wróć do „Inne sporty”