Faworytami są Włosi, ale czy aż takimi dużymi. No niby tak, pokonali przecież Czechów 2:0 i wyszli z 1 miejscas w grupie, jednak ja dzisiaj będę kibicował Australii. Lubię Australijczyków i chciałem, aby to oni wyszli wraz z Brazylią. To się udało więc teraz dalej trzeba im kibicować.
Co do meczu to Australijczycy muszą od początku zacząć atakować, bo jesli zaczną się bronić to czy prędzej czy później i tak stracą gola i tak. Buffon to dobry bramkarz, jednak spokojnie da go się pokonać. Kewell i spółka liczę na Was.
Australia !~!



