Portugalia jak zwykle będzie atakować skrzydłami. Ma świetnych bocznych pomocników i to jest ich siłą. Napewno podobnie jak z Anglią będą się jednak pilnować w obronie. Wracają do składu Deco i Costinha. Zwłaszcza ten pierwszy będzie dużym wzmocnieniem w porównaniu do poprzedniego spotkania, tym bardziej, iż obaj panowie sobie odpoczęli. Ten zespół ma jednak poważny minus w postaci braku odpowiedniego napastnika. Mimo, że Pauleta uchodzi za strzelca wyborowego, to na Mundialu nie zagrał jeszcze dobrego meczu. Na ławce odpowiedniego snajpera też nie widać. Nuno Gomes gdzieś się zagubił, a Helder Postiga i Luis Boa Morte to zdecydowanie nie ta klasa. Byleby Cristiano Ronaldo nie przefolgował dziś ze zwodami, a może raczej z licznymi stratami futbolóki. Dodatkowym atutem graczy z półwyspu Iberyjskiego może się okazać będący w świetnej formie Ricardo.
Francja prawdopodobnie tak samo jak w poprzednich meczach będzie liczyć głównie na kontry i stałe fragmenty gry. To właśnie było ich siłą w spotkaniach z Hiszpanią
W sumie wydaje mi się, że nieco więcej atutów ma Francja (napisałbym ich przydomek od żaby, ale teraz dają za to WP). Spotkanie będzie jednak niezwykle wyrównane i być może znów doczekamy się dogrywki, a nawet karnych?



