Czyli mały finał lub finał pocieszenia
Obie drużyny organizowały\organizują dwa wielkie turnieje. Portugalczycy EURO 2004, Niemcy Weltmeisterschaft 2006
Co prawda emocje i ranga mniejsze, ale może także i z tego powodu w ostatnich latach mecze o 3 miejsce były nieraz ciekawsze niż finały. Jak bowiem Wisła długa i szeroka tak mecze małego finału ciekawsze dla kibica. Korea i Japonia : w spotkaniu rozgrywanym w Daegu spotkali się gospodarze Koreańczycy z Turkami. Obie drużyny przystąpiły do meczu już bez tak wielkiego spięcia jakie towarzyszyło we wcześniejszych fazach turnieju. Wynik 3-2 dla Turków i mecz który zaczarował wszyskich, po 13 minutach 3 gole ,najszybszą bramkę turnieju strzlił Hakan Sukur, a gospodarze dzielnie walczyli do końca jednak sił starczyło tylko na jedną bramkę. Francja Holandia-Chorwacja i znów drużyna na którą przed turniejem nikt nie stawiał dotarła tak daleko po drodze dostarczając wielu emocji nie tylko swoim rodakom. Zwyciężyła szachownica 2-1, a mecz pozostał w pamięci kibiców jako ten lepszy niż sam Finał. Można by iść tak dalej i dalej ale trzeba skupić się na teraźniejszości.
Portugalia zaczęła turniej bardzo niemrawo bo od skromnego zwycięstwa nad debiutantem z Angolą. Podopieczni Scolariego byli bardzo krytykowani za styl po tym meczu. Później wcale nie było lepiej. Wymęczone zwycięstwo nad przeciętnym Iranem i wreszcie lepszy mecz, a raczej kilkanascie minut w meczu z Meksykiem. Ostatecznie udało się wyjść z kompletem punktów. Po drodze "Brazylijczycy Europy" rozegrali piekielny wrecz pojedynek z Oranje. Mecz przeszedł do historii jako najostrzejszy przez co w następnej rudndzie dzielni Portugalczycy musieli przystąpić bez swoich dwóch podstawowych graczy, a kolejni zawodnicy musieli uważać na kartki aby móc zagrać w półfinale. Po wymęczonych karnych z Anglią przyszedł czas na Francje, ale to nie był ich czas. Swój dzień mieli rywale i Figo ze spółką muszą zagrać "jedynie" o 3 miejsce.
Ostani mundial Portugalia zakończyła w fazie grupowej. Teraz co warte podkreślenia po raz pierwszy (a drugi w historii) od 1966 zaszła tak daleko. Wówczas mieli wielkiego Eusebio ...
Scolari preferuje system 4-5-1 z ofensywnie grającymi skrzydłowymi.
Bramkarz : Ricardo
Silny punkt drużyny. Praktycznie bezbłędny do tego zapewnił rodakom awans do półfinału rewelacyjnie broniąc karne. W fazie grupowej puszczony jeden gol w meczu z Meksykiem, który nie obciąża jego konta. Później już tylko raz był pokonany, ale w tym najważniejszym meczu, meczu o finał przez wielkiego Zizou z rzutu karnego.
Obrona : Miguel-Carvalho-Meira-Valente
Również sila formacja. Tym razem zabraknie jednak pauzującego za kartki Carvalho i być może kontuzjowanego Miguela. Tego pierwszego prawdopodobnie zastąpi Ricardo Costa, zaś drugiego piłkarz Chelsea Paulo Ferreira. Można by się przyczepić do Valente aby częściej włączał się do ataku. Meira natomiast miewał niepewne chwile jak z Angolą kiedy to Afrykanie byli kilka razy bliscy wyrównania.
Pomoc : Figo-Maniche-Costinha-Deco-Ronaldo
Głowna moc, która zapewniła powtórzenie tak wielkiego sukcesu z 66'. Figo i Ronaldo piękne rajdy skrzydłami, niekiedy mijają z łatwością dwóch rywali jednym zwodem. Do Cristiano wielu jednak ma zastrzeżenia twierdząc, że gra zby indywidualnie. Maniche słynie ze swoich uderzeń z dystansu, wielki gracz drużyny bo wspomaga defensywe, a gdy trzeba potrafi włączyć się do ataku. Deco to wiadomo fenomenalny podający Barcelony. Dodaje elegancji gry kadrze. Costinha to zawodnik od czarnej roboty nie tak efektywny jak Maniche w ataku, ale bardziej pożyteczny w odbiorze. Podczas swoich występów nie zawiedli także trzej wchodzący Simao, Petit i Tiago.
Atak : Pauleta
główna bolączka Scolariego. Brak klasowego środkowego napastnika. Kompletnie bez formy jest zawodnik PSG. Jeden gol to zdecydowanie za mało. Zazwyczaj jest pierwszym do zejścia. Być może trener od początku da szanse Postidze, który także nie czarował. A może postawi na Ronaldo w ataku, a na skrzydło zejdzie Simao ?
Niemcy Jak burza przeszli faze grupową. Świetny mecz z Kostaryką na otwarcie rozentuzjamował sceptycznie nastawionych wcześniej kibiców. Później gospodarze pokazali charakter w meczu z Polską grając do ostatnich minut i strzelając zwycięską bramę w 91' minucie. Na koniec miał być najsilniejszy obok nich Ekwador i walka o pierwsze miejsce w grupie. Nic z tego. Męczarni nie było, a Germańczycy śmiało pokonali bojących się rywali 3-0. W kolejnej fazie podopieczni Klinsmanna trafili na Szwedów. Swietny początek i dwa gole Podolskiego zapewniły awans do kolejnej rundy. Kibice zaczęli mówić głośno o złocie, zaś media nakrecały Niemców coraz bardziej pisząc o "niemieckiej maszynie do wygrywania". Argentyna też nie zamierzała oddać łatwo pola i to podopieczni Pekermana objeli pierwsi prowadzenie. Później jednak niemiecka maszyna ruszyła, strzeliła wyrównującą bramkę, a po karnych byli szczęśliwymi posiadaczami kart na półfinał. Italia okazała się jednak za silna, a dotąd szczęśliwy obiekt w Dortmundzie - pechowy.
Poprzedni mundial to finał w którym lepsi okazali się Brazylijczycy. W całej historii Germania zdobyła 3 złota.
Klinsmann gra systemem 4-4-2
Bramkarz : Lehmann
Póki co niczym specjalnym się nie wyróżnił, ale i nie zawinił. Najlepszy mecz to z pewnościa ten z Argentyną i obronione karne, które dały gospodarzom awans do półfinału. Klinsmann może jednak zaskoczyć i dać szanse innemu zasłużonemu dla Niemiec zawodnikowi - Oliverovi Kahnowi.
Obrona : Friedrich-Mertesacker-Metzelder-Lahm
Najsłabszy punk gospodarzy. Środkowi obrońcy z pewnością po MŚ nie będa zaliczani do europejskiej czołówki podobnie jak Friedrich. Jedynie Lahm pozostawił po sobie pozytywne wrażenie. Śmiało można powiedzieć, że był to najlepszy gracz Niemiec w całych mistrzostwach.
Pomoc : Schneider-Frings-Ballack-Schweinsteiger
Silny punkt. Szczególnie ważny jest Frings którego zabrakło w półfinale z Italią. To napewno nie jest mundial gwiazdy Ballacka. Schneider i Schweinsteiger błyszczą, ale miewają też momenty przestoju. Szybkim asem trenera jest piłkarz Borussi Odonkor. Zazwyczaj wpuszczany na ostatnie 15-10 minut na podmeczonych rywali. Jest też Borowski, który nie wybił się ponad przeciętność.
Atak : Podolski-Klose
Świetni napastnicy. Miro - 5 goli, Lukas - 3 gole. Takiego ataku nie ma żadna reprezentacja. Bramki mówią same za siebie. Jest też joker doświadczony Oliver Neuville, który zadał cios Polakom.
Mecz ma być też rewanżem dla Niemiec za kompromitującą porażkę 3-0 podczas EURO 2000. Zobaczymy
Większym faworytem są Niemcy, ale to nieoznacza, że Portugalia odda ten mecz. Oni będą chcieli nawiązać do czasów Eusebio i to jest teraz ich celem. Zobaczymy także czy mecz o 3 miejsce znów okaże się ciekawszy od finału.


