9.07 - Berlin - Finał MŚ - Włochy : Francja

Awatar użytkownika
Łukasz_
Kapitan
Kapitan
Posty: 3563
Rejestracja: 12 wrz 2005, 19:59
Reputacja: 0
Lokalizacja: Czechowice-Dziedzice

Post autor: Łukasz_ » 06 lip 2006, 22:23

Już w niedziele spotkanie na które czeka cały piłkarski świat, ostatni mecz tych mistrzostw. Na przeciwko siebie wyjdą dwie wielkie drużyny które były poprostu najlepsze i nie trafiły tutaj przypadkiem. Włosi odprawili z kwitkiem mocnych gospodarzy którzy grali naprawde dobrą piłke natomiast Francuzi pokonali Portugalie a jeszcze wcześniej dwie wielkie drużyny jakimi są Brazylia i Hiszpania. Wydaje się że to Francja miała trudniejszą droge i nikt temu nie zaprzeczy ale przez to zostawili więcej sił na boisku a przy tej ilości meczy rozgrywanych w tak krótkim czasie jest to bardzo ważny czynnik.
Do telewizorów zasiądą miliony ludzi którzy będą kibicowali swojemu faworytowi. Wydawałoby się że wielu ludzi będzie przeciwko Włochą - nie tylko za styl jaki prezentują a raczej prezentowali bo te mistrzostwa należą naprawde do nich i grają bardzo ładną piłke dla oka ale i również za afere która wybuchła w Calcio i wstrząsneła piłkarską Europą.


Mecz ten traktowany będzie przez obie ekipy bardzo szczególnie, nie tylko dlatego że jest to finał.
Azzurri bardzo dawno nie zdobyli mistrzostwa świata i są głodni tego sukcesu. Chcą udowodnić wszystkim że włoska piłka to nie tylko korupcja i afery ale naprawde mocna i solidna liga w której gra cała kadra. Drugą sprawą będzie chęć rewanżu za pamiętny finał w Euro 2000. Włosi przegrali go na własne życzenie co nie dzieje się często bo mało jaka drużyna strzela im bramki w końcowych minutach.
Dla kogutów jest to również bardzo ważny mecz. Z drużyny narodowej odchodzi pewne pokolenie, pokolenie które było bardzo ważne dla reprezentacji i zrobiło bardzo wiele. Warto przypomnieć jak wspaniale grali na mundialu gdzie byli gospodarzami oraz na wspomnianych wcześniej mistrzostwach Europy. Niektórzy z nich rezygnują już na dobre z reprezentacją inni zawiszają buty na kołku. Mowa oczywiście o wielkim Zizu który jest legendą Francuzów i nie tylko. Taki piłkarz nie mógł trafić na lepszy mecz niż finał MS aby zakończyć kariere :!: Będzie wiedział że gra poraz ostatni i zostawi na boisku wszystko co ma najlepsze więc Włosi powinni szczególnie na niego uważać.

Przejdźmy teraz do samego meczu ;)

Mecz powinien wyglądać troche inaczej niż oba półfinały. Myśle że Włosi nie rzucą się odrazu do ataków jak miało to miejsce z Niemcami a Francuzi będą się starali odrazu przejąć inicjatywe.

:arrow: Co do bramkarzy w obu ekipach to przewaga jest napewno po stronie włoskiej. Buffon nie został jeszcze pokonany przez piłkarza z drużyny przeciwnej :P Pokazał kilka dobrych interwencji i widać że jest w formie. Barthez jeszcze poważnego kiksa nie popełnił który mógł przynieść bramke drużynie przeciwnej ale sam stwarzał juz zagrożenie pod własną bramką, mówiąc krótko lubi czasami " zaszaleć ".

:arrow: Obrona to bardzo ważne i mocne punkty obu reprezentacji. Są to najlepsze defensywy tych mistrzostw, jak dla mnie przynajmniej. Francuzi przeważają doświadczeniem za to Włosi są zdecydowanie lepsi w atakach bo Grosso jak i Zambrotta lubią zapędzać się pod bramke rywala co im wychodzi. Trzeba jeszcze pamiętać o Cannavaro który wchodzi na stałe fragmenty gry. Mimo wszystko tutaj postawiłbym remis bo w finale najprawdopodobniej nie zagra Nesta. Całe szczęście Matrix prezentuje się dobrze

:arrow: Linie pomocy również wyrównane. Znów trzeba napisać że Francuzi są bardziej doświadczeni ale za to nie są tak dobrze zorganizowani jak Włosi. Obie ekipy w tych formacjach taktycznie przygotowane są świetnie i co ważne grają to co kazał trener. Zapowiadają się świetne pojedynki, mam nadzieje że każdy będzie w formie bo ta linia zadecyduje o wygranej. Zidane kontra Pirlo, oboje grają dobry turniej ale jak dla mnie Pirlo prezentuje więcej bo dzieli piłkami jak mało kto.

:arrow: Atak. U Włochów atak wygląda dość ciekawie. Taktyka każe grać długie piłki na Toniego ale co ciekawe strzelają wszyscy i to jest bardzo groźne bo jednego czy 2 piłkarzy da się dobrze pokryć natomiast całej drużyny nie. Francja ma niesamowitego Henrego który formą nie błyszczy ale w każdej chwili może się obudzić - Canna powinien sobie poradzić.

Nie musze pisać że kibicuje Azzurrim i wiem że to oni podniosą puchar w góre ale nie przekreslam Francuzów. Nie martwie się o forme włoskiej ekipy bo ona z meczu na mecz nie minie natomiast Francuzi mieli lekką obniżke w meczu z Portugalią, mam nadzieje że to chwilowe zachwianie i na finał będzie wszystko wporządku bo licze na dobre widowisko.

Kluczem i tak będzie nałożona taktyka i środek pola, oby Lippi pokazał swój nos trenerski i wygrał :!:

FORZA AZZURRI złoto nasze. :!:

Wróć do „Wracając Do Meritum”