9.07 - Berlin - Finał MŚ - Włochy : Francja

Awatar użytkownika
Łukasz_
Kapitan
Kapitan
Posty: 3563
Rejestracja: 12 wrz 2005, 19:59
Reputacja: 0
Lokalizacja: Czechowice-Dziedzice

Post autor: Łukasz_ » 10 lip 2006, 1:20

Już troche po meczu. Italia mistrzem świata, zasłóżonym mistrzem bo patrząc na cały turniej zagrali najrówniej i chyba najlepiej. Dziś zaliczyli słabszą drugą połowe i dogrywke. Nie wiem czym to było spowodowane, może czuli gdzieś w nogach tempo meczu z Niemcami i dziś już nie dali rady bo miejscami miałem wrażenie że nie mają w ogóle chęci do gry o tytuł mistrza świata :!:

Pierwsza połowa była wyrównana. Francuzi dość szybko objeli prowadzenie po dość dziwnym karnym. Początkowo myślałem że nie było żadnego kontaktu który mógł pozwolić sędziemu na pokazanie 11 metra. W studiu tvp były nasze szpece i pokazali dokładnie powtórke, Matrix jednak faulował, było widać że kopnął przeciwnika w noge.
Włosi jednak pozbierali się dość szybko i Matrix się rewanżuje. Potem było więcej okazji bo Francuzi w pojedynkach główkowych dziś nie istnieli. Włosi pod tym względem przeważali i to zdecydowanie, byli bezbłędni do momentu strzału Zizu.
Druga połowa jak i reszta meczu była już pod dyktando Francuzów. Włosi nie stworzyli zagrożenia mimo iż strzelili bramke z małego spalonego :P

Wracając do półszczupaka Zidana to on sam pierwszy rzucał mięsem. Matrix go przytrzymywał za koszulke ( co jest normalne ) Zizu miał potem jakieś problemy i coś mówił do niego ( co jest normalne ) Matrix mu odpowiedział ([nie wiemy co] ale to jest normalne ) a Zizu zachował się jak rasowy zawodnik NFL ( co w piłce normalne juz nie jest ) i nie ma dla niego żadnego usprawiedliwienia.

Włosi wygrali i jestem niesamowicie szczęśliwy. Mam nadzieje że sąd sportowy jak i reszta Italii nie będzie liczyła na jakieś zmniejszanie kar bo to nie ma nic do afery w Calcio.

FORZA AZZURRI.

Wróć do „Wracając Do Meritum”