Tour De France

Awatar użytkownika
Babel
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8170
Rejestracja: 28 lut 2005, 19:05
Reputacja: 242

Post autor: Babel » 16 lip 2006, 18:39

czeher pisze:Osar Pereiro Sio to nie jakis tam leszcz, ktorego mozna latwo zgubic w gorach, jego glownym apektem przemawiajacym przeciwko jest to ze nie podczas dlugiego touru ma 1-2 dni "przestoju" ale jak wiemy mialo to juz miejsce na etapach w Pirenejach Exclamation
W górach może go nie zgubic, ale została jeszcze jazda na czas w której to Landis powinien nadrobić sporo. Zdecydowanie większym zagrożeniem, dla Amerykanina jest Mienszow, który wygląda na mocnego w obu specjalnosciach kolarskiego rzemiosła. Myśle, że Landis czuje się po prostu mocno i nie przejmuje się tym co robia inni, tylko patrzy na siebie. Ot cała taktyka. Miał się od kogo uczyć.

Zresztą nie ma co teoretyzować. Alpy zweryfikuja wszystko.

Wróć do „Inne sporty”