Rozgrywki Ligue 1 (zbiorczy)

ajaccien
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 211
Rejestracja: 19 mar 2006, 22:22
Reputacja: 0

Post autor: ajaccien » 18 lip 2006, 10:49

Właśnie, ogony. I to moją skromną osobę martwi. Jak powiedziałem, OL życzę jak najlepiej, jednakże przykro będzie patrzeć jak Toulalan będzie wchodził z ławki. Po prostu dlatego, że ten utalentowany, młody zawodnik może w przyszłości bardzo wiele znaczyć dla kadry. Przepraszam, że tak czepiam się tej reprezentacji, ale jak napisałem wcześniej, wraz z odejściem Zidane'a i Makelele, chociaż wiedziałem o tym wcześniej, wpadłem w panikę i szukam zawodników, którzy mogliby znaleźć się w orbicie zainteresowania Domenecha jako ci, których powołowałby w ich miejsce. Jednym z nich jest właśnie Toulalan, jednym z nich jest Gourcuff. I mam obawy, że jeżeli ci zawodnicy będą grali mało lub bardzo mało, mogą zatrzymać się w swym piłkarskim rozwoju. Bo są ogromnymi talentami, ale muszą się jeszcze na pewno trochę poduczyć. Na pewno nieco w kontekście umiejętności technicznych, na pewno trochę w kontekście poprawy kondycji, ale nie to jest najważniejsze. Najważniejsze by grali, nabierali tak zwanego "ogrania", uczyli się z każdym meczem lepiej czytać grę, przewidywać zachowania rywali i kolegów z drużyny, nabierać tego tak zwanego "doświadczenia". I chociaż zdaję sobie sprawę z tego, że obaj, odpowiednio w Lyonie i Mediolanie, będą mieli się od kogo uczyć, bo Houllier i Ancelotti to doskonali fachowcy, a obu ekipach roi się od znakomitych piłkarzy, zadaję sobie pytanie czy nie lepiej dla samych siebie uczyniliby pozostając, przynajmniej jeszcze na sezon w swych macierzystych klubach, gdzie mieliby pewny plac gry. I nie znajduję zdecydowanej odpowiedzi. Pozostaje mi nadzieja, że Houllier i Ancelotti, których, jak napisałem, uważam za bardzo dobrych fachowców, będą tak ustawiali składy na poszczególne mecze, że obaj młodzi Francuzi nie przesiedzą całego sezonu na ławce rezerwowych. I dlatego uważam, że dla nich ten tak przeładowany kalendarz, na który niektórzy tak bardzo sarkają, może być dobrodziejstwem. Przepraszam, że tak tutaj zaśmiecam i wypisuję takie wypociny, ale jak napisałem, patrzę przez pryzmat francuskiej drużyny narodowej.

Wróć do „Piłka nożna na świecie”