Wtedy to był szok, myślę, że ich zatykało w poprzedniej rundzie. Teraz chyba tak nie było bo: przyzwyczajeni juz są (sami się tak wypowiadali), z powodu upałów i kontuzji Petrescu zmniejszył obciążenia. A teraz to zdaje się nie są gotowi psychicznie na ligę. Co ciekawe Wisła była najgorsza drużyną spośród zwycięzców I kolejki. Można tylko spekulowac, czy nie weszli w rytm meczowy, czy po wypowiedziach Petrescu stracili wiarę w siebie, czy znowu odezwała się mentalność polskiego grajka i to był zwyczajny brak ambicji. Sobol bez formy, a Burns jak Mauro niegdyś dostosował się poziomem do kolegów.Zaza pisze: Z tego co widziałem to szybko udał sie po ostatnim gwizdku do szatni - pokazał swoja wypowiedzią że nie toleruje takiego czegoś. Ale popraw mnie jak sie myle - popszedni sezon podobnie - zajechani piłkarze na poczatku - ledwo dysza - mało zaangażowania popsortu dostali w pi ..[kiełbaski] wtedy oni mówili że ciężkie zgrupowanie ... Teraz nie ma jakis regółek ale przyczyna ta sama.
Oczywiście, ale kiedy miał grać, kiedy dobrze się Burns spisywał? Ja wolę wierzyć dla własnego zdrowia, że Petrescu jako jeden z niewielu w klubie nie prowadzi gierek w zespole.Zaza pisze: Co do Mauro to i masz racja i nie masz racji - Wink bo co najbardzie potrzebuje piłkarz bez formy czy w dołku ? zaufanie trenera. I wiary w niego. Wiec rywalizajca wskazana ale Cantoro to nie typowy przecinak akcji rywala który ma sie ogrywać w Pucharze Polski. Wink
PS. Ankieta, ale nie byłem na tyle złośliwy, by dać Zienia.



