Ogólna dyskusja o polityce

Awatar użytkownika
deltinho
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 735
Rejestracja: 04 cze 2006, 23:49
Reputacja: 0

Post autor: deltinho » 31 lip 2006, 23:03

Nikt Ci nie da tyle ile Krzywousty obieca? ;)

Marcinkiewicz to mistrz PRu, wiele obiecujący i nie potrafiący swych obietnic spełnić. Wydawać by się mogło, że na dłuższą metę taka postawa w polityce jest nieskuteczna. Ale czy na pewno? Marcinkiewicz objął teraz bardzo wygodne stanowisko. Ma duże szanse, żeby zadomowić się w nim na dłużej (bo nie sądzę, żeby Walcowa miała z nim szansę, o Borowski nawet nie wspominając). To stanowisko wypchnęło na prezydenturę PR Lecha Kaczyńskiego. A jego przewodzenie Warszawie skończyło się totalną katastofą - najbardziej biją w oczy porażki inwestycyjne: jedyna pozystywna rzecz to wybudowanie Muzeum Powstania. Poza tym same klęski: brak obiecywanych remontów najważniejszych ulic, brak uporządkowania terenów Placu Defilad i Stadionu Xlecia, brak budowy stadionu sportowego, brak jakichkolwiek decyzji w sprawie budowy nowych mostów, spowolnienie budowy pierwszej lini metra, brak nawet planów na drugą, słabe wykorzystanie funduszy UE. Jednym słowem - totalne dno. A jednak wygrał wybory prezydenckie, choć w stolicy była spora porażka. Dopiero teraz polskie społeczeństwo przekonuje się kogo sobie wybrało - ten sam marazm co w Warszawie do tego jeszcze zaściankowość, brak jakiegoś planu prezydentury.

Ale mimo tego wszystkiego obawiam się, że Marcinkiewicz podąży śladem Lecha i doczłapie się do najwyższego urzędu. Bedzie miał więcej hajsu z UE do wydania, podejmie kilka decyzji inwestycyjnych z którymi nie można już więcej zwlekać (stadion, jakieś remonty) i jego sondaże poparcia wystrzelą w górę. Co wcale mnie nie cieszy :(

pozdrawiam
d

Wróć do „Kultura, polityka, wydarzenia”