Trudno się nie zgodzić. Szokujące, ale także śmieszne, a jak więcej się zastanowić to mocno zawstydzające. Trener żywcem wyrywający sobie włosy, potem konwulsyjnie rzucający się na ławkę i wylewający w akcie złości butelke napoju, trener bramkarz "uspakający" rezerwowego zawodnika jakby miał go za chwilę rozerwać, właczający się do wymiany uprzejmości asystent - kabaret gotowy i chętnie eksponowany przez realizatora transmisji.piwus pisze:To raczej wyglądało, jakby Stagnaciu (trener bramkarzy) uspokajał Dolhę. Ale szokujący obrazek.
Ja rozumiem że gorące temperamenty, taki styl czy osobowość, stres, emocje - ale moim zdaniem dziś już było przegięcie. Skróty z meczu powinny opierać się na pieknych akcjach, bramkach czy zaciekłej walce - a tu z pewnością pierwsze miejsce zajmie ten dziwny spektakl. Nie tak powinnismy pokazywać się w Europie...
pozdrawiam
d



