Jeżeli nie miałbym dowodu własności to wkurzyłbym się, jednak nic nie mógłbym poradzić. Z resztą jeśli ten pies by poszedł za kiełbasą, świadczyłoby to o tym, iż nie jest do mnie przywiązany i ma mnie pod ogonem. Wtedy to ja miałbym go pod siusiakiemyossarian pisze:To jest na takiej samej zasadzie jakbys hodowal rasowego psa, karmil, pielegnowal, placil za weterynarza, jedzenie itp, a nagle przyszedl ktos z kawalkiem dobrej kielbasy i tego psa Ci zabral. Jakbys go nazwal??
Niggaz - Pomijając aspekty prawne postawa Wenger'a nie jest w słuszna. Zadowolony



