Pisałem już o tym, ale mogę rozszerzyć lekko.Rossi pisze:Zajebisie a na czym ty opierasz swoje przypuszczenia o tym że Betis bez Joaquina by walczył o pozycje 14-20
Joaquin w Betisie robił praktycznie wszystko co trzeba jeśli chodzi o defensywę, ale nawet na tym jego rola się nie kończyła. Mógł rozgrywać, atakować skrzydałami. Sam strzelał bramki i zaliczał sporo asyst. Kiedy gra się nie kleiła to włąśnie on najczęściej starał się coś zmienić. Nie bał się pojedynków 1 na 1. Poza tym sama jego obecność na boisku powodowała, że przeciwnik nie zawsze rzucał się do szalonych ataków wiedząc, że może nadziać się na kontrę i tam znowu największe zagrożenie czycha właśnie ze strony Joaquina.
Rozumiem o co Ci chodzi, ale czy ktoś tam bronił innym zawodnikom grać dobrze kiedy jemu nie idzieRossi pisze:Ja opiram na tym że jak mowilem najlpeszy zawodnik zespołu jest czasem jego przeklenstwem. Joaquin według ciebie ciebie ciagna gre Betisu-OK
Wystracz że miał słąbszy dzień albo dobrze został przykryt i dupa zbita zespoł nic nie gra. Jeżeli odpowiedizalnośc za "ciągnięcie" Smile gry jest rozłożona na wielu zawodników wtedy takie sytuacje nie mają miejsca. W zespole jest potzrebny lider ale nie taki co jak go zabraknie to reszta nie wie jak grać Rolling Eyes Oczywisie nie zawsze to sie sprawdza ale są takie przypadki a zapomniałem to tylko moje przypuszczenia


