wiecej --- > tutajMożna było pukać się w czoło, że w środku pomocy trener wystawił defensywną dwójkę Radomski - Lewandowski. Okazało się to jednak niezłym wyjściem, bo obaj grali bardzo dobrze, a Lewandowski momentami rewelacyjnie. I nie chodzi tylko o walkę - ta dwójka potrafiła kreawać, a nie tylko być ludźmi od czarnej roboty i przerywania akcji. Lewandowski nie tracił piłki atakowany nawet przez czterech Serbów, Radomski miał tyle prostopadłych podań, ile uchodzący za speca w tej dziedzinie Mirosław Szymkowiak (jedyny z pierwszej jedenastki z meczu przeciw Finlandii wysłany tym razem na trybuny).
Dlaczego to wkleilem ? Ano dlatego, zeby pokazac, ze moi ulubiency potrafia grac dobry futbol



