Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Loczek
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1594
Rejestracja: 07 sty 2005, 8:53
Reputacja: 2
Lokalizacja: Na zsyłce

Post autor: Loczek » 09 wrz 2006, 16:08

AnYa pisze:Nie wiem za kogo Ty sie uwazasz ale jak dla mnie jestes smieszny a nawet i zalosny

Dziewczynko, weź grabki i zmień piaskownicę, bo tutaj wypowiadają się ludzie mający pojęcie o Manchesterze. Zresztą, porównaj moje posty ze swoimi. No chyba że tego w szkole nie uczyli. Równie dobrze możesz wejść w temat Interu Mediolan, napisać że Adriano pewnie strzeli hat tricka i że jesteś megafanką Figo. Co to wniesie do tematu?
Na takie wypowiedzi jak Twoja pozostawiam trzy kropki --> ...

kostek pisze:Jak widać w zespole United nie zagrają Smith i Heinze, którzy są już zdolni do gry, kontuzjowany Vidic oraz zawieszeni Scholes i Rooney. Tottenham z Kingiem Chimbondą, ale bez Berbatova.

Smith nie zagra tylko i wyłącznie z widzimisię Fergusona. Szkot zadeklarował, iż Anglik nie ma po co wybiegać na murawę, gdyż jest po kontuzji i ewentualność kolejnej napawa strachem. Trochę to dziwne, zważywszy na fakt, że w rezerwach grał całe spotkania. No ale taki już ekscentryk z Fergiego.

Rossi prawdopodobnie zadebituje dzisiaj w Newcastle i coś mi się zadje że bedzie to debiut udany bo z Fulham zawodnicy MU potrafią zagrać koncert.

A ja z kolei czytałem na oficjalu Newcastle, że ma dzisiaj nie wystąpić. Nie wiem, dla mnie dziwne gierki prowadzą Sroki. Z jednej strony w klubie zapanowała euforia po wypożyczeniu młodego Włocha, a z drugiej zastanawiają się nad wystawieniem go w pierwszej jedenastce. Tak jak już to kiedyś chyba ATI napisał, Sroki teraz to zbieranina ,, niepotrzebnych " piłkarzy. I według mojego mniemania Rossi jeśli nie będzie występował w pierwszym zespole to zostanie jedynie przeciętniakiem. Oby to się nie odbiło na jego występach w United.
Zaza pisze:Wiele bedzie [jak zawsze] zależało od Keane - bo gdy on gra dobrze to cały Tottenham gra dobrze.

Wprawdzie Irlandczyk tak jak piszesz jest przewodnikiem Tottenhamu, niemniej jednak ja uważam i zawsze w tym będę trwał, że to Defoe winien wieść prym. Jak dla mnie to zmarnowana, choć nie do końca, gwiazda państwa synów Albionu. A szkoda, bo ,, defu" jak to mawia Szpakowski to piłkarz pokaźnego kalibru. Szkoda tylko, że strzela jak narazie jedynie na treningach.
Pewnie w pierwszym składzie wybiegnie Carrick i dostanie pierwszą poważną okazję żeby udowodnić, że te wszystkie komplementy pod jego adresem ze strony Jola i Fergiego mają swoje przełożenie w rzeczywistości
Morrow, nie zapominaj o tym, że na Carricku w tym właśnie spotkaniu będzie ciążyć podwójna odpowiedzialność. Tak jak nadmieniłeś, musi udowodnić, że wszelkie achy i ochy pod jego adresem ze strony menadżerów są prawdą. Z drugiej strony, musi zmierzyć się ze swoimi kolegami, z którymi spędził kilka pięknych lat. A z trzeciej strony zobaczymy jak go przyjmą kibice Tottenhamu w trykocie Manchesteru. Dlatego też uważam, że występ Carricka nawet na średnim poziomie będzie sukcesem.
AnYa pisze:Zastanow sie co Twoje posty wnosza do dykusji bo moze wcale nie wiecej niz moje.
Odpowiedz sobie sama
:lol:

Wróć do „Anglia”