Wisła nie grała olsniewajaca, nie dominowała, ale wygrała i awansowała.
Co innego Legia. Wychodzi na to, ze wygrana z Wisła Płock to był wypadek przy pracy. Legia stacza sie na dno coraz mocniej. Nie wiem jak Wdowczyk chciał wygrac ten mecz skoro na boisko wystawia zaowdników, ktorzy nie dosc, ze sie ostanio kompromituja na roznych frontach to jeszcze nie maja nawet umiejetnosci, aby w meczu o taka stawke grac. Jak oni zdobyli mistrzostwo w zeszłym sezonie...Trudno Legie czeka teraz pojedynek z Wisłą i raczej bedzie to pozegnanie z trenerem. Legia w dwumeczu zagrała tylko w pierwszym meczu i to w drugiej połowie na przyzwoitym poziomie, ale to niestety okazało sie na bardzo słaba Austrie, bo taka wlasnie teraz jest



