Filmy - Strona 35

Muzyka. Literatura. Prasa. Film. TV. Krótko mówiąc - Kultura. Wszystko co się dzieje w Polsce i na Świecie jest warte skomentowania. Polityka i wydarzenia. Dyskusje tylko na wysokim poziomie.
Awatar użytkownika
RóżA
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5733
Rejestracja: 30 mar 2005, 13:58
Reputacja: 7
Lokalizacja: Highbury--> Avenell Road--> Londyn N5--> Anglia

Post Wyświetl pojedynczy post autor: RóżA » 24 wrz 2006, 11:05

imi.imka pisze:jesli chodzi o "Oszukac przeznaczenie 3" no to musze powiedziec ze to kompletne dno!! nigdy jeszcze nie ogladalam ta przewidywalnego filmu!!

To samo można powiedzieć o Twoich postach :/

Jagiellonczyk
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 341
Rejestracja: 14 sie 2005, 12:34
Reputacja: 0
Lokalizacja: Tykocin near B-Stok

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Jagiellonczyk » 24 wrz 2006, 13:29

RóżA pisze:Może nie jest to nowość, ale obejrzałem to dopiero teraz :P

Final Destination 3

Obrazek

Krótki opis filmwebu:
W wesołym miasteczku grupa licealistów chce uczcić zbliżające się zakończenie szkoły. Wendy robiąc mnóstwo zdjęć swoim przyjaciołom, widzi na jednym z nich zrobionym podczas korzystania z jednej z atrakcji zwanej Spadaniem, jak w obiektywie zmienia się jego nazwa na Śmierć. Ponieważ ma złe przeczucia nie chce wejść na Diabelski Lot na kolejce górskiej, ale za namową swojego chłopaka zmienia zdanie. Już na samym początku podczas wsiadania do kolejki zaczyna z siłowników dociskających pasażerów wyciekać olej. Pomimo ostrzeżeń o nie zabieraniu luźnych przedmiotów ze sobą, jeden z chłopaków zabiera ze sobą kamerę, która podczas przejazdu wypada mu z ręki powodując katastrofę. Jest to tylko wizja, jakiej doznaje Wendy wsiadając do kolejki, ale wystarcza to, aby wysiadła przed jej startem, a wraz z nią kilku jej znajomych, którzy dziwią się jej zachowaniu. Niestety w całym zamieszaniu spowodowanym przez Wendy nikt nie słyszy, że jej chłopak też chce wysiąść i zostaje puszczony razem z innymi na tor. Wtedy dochodzi do prawdziwej katastrofy. Po wszystkim Wendy nie może się otrząsnąć i nie chce uwierzyć, że takie sytuacje miały miejsce w przeszłości, a życie jej i wszystkich, którzy dzięki niej ocaleli jest zagrożone. Do czasu jednak, gdy przeznaczenie ponownie upomina się o ofiary, którym udało się wymknąć z macek śmierci. Jedyną wskazówką na uniknięcie złego losu są zdjęcia zrobione w wesołym miasteczku i melodie płynące z radia...

Według mnie jest to najgorsza część z dotychczasowo wydanej serii. Ogólny zarys filmu jest bardzo dobry, ale zbyt wiele do życzenia pozostawia jego realizacja. Zbyt dużo krwi, 'śmiesznych' zabójstw, słabych efektów specjalnych. Gra aktorów również pozostawia sporo do życzenia :roll:
W temacie jest jakie NOWE filmy POLECACIE, a nie jakie stare filmy wam sie nie podobaly ;) Ale ja tez chcialbym sie wypowiedziec na temat filmu, ktory nie przypadl mi specjalnie do gustu :/

DUBLERZY

Film reklamowany pod haslem 'zabija smiechem'. Gowno prawda. Powinno byc 'tylko u nas zasniesz w kinie po pierwszych 15 minutach'. Co do filmu- efektow rzeczywiscie duzo, ale za duzo. Fabula bez sensu. Byc moze moja ocena jest malo obiektywna, bo ogladalem slaba kopie, ale wierzcie mi- film nie warty obejrzenia.

Awatar użytkownika
RóżA
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5733
Rejestracja: 30 mar 2005, 13:58
Reputacja: 7
Lokalizacja: Highbury--> Avenell Road--> Londyn N5--> Anglia

Post Wyświetl pojedynczy post autor: RóżA » 24 wrz 2006, 13:43

Jagiellonczyk pisze:W temacie jest jakie NOWE filmy POLECACIE, a nie jakie stare filmy wam sie nie podobaly

Jako że nia ma innego tamtu o filmach to piszę się tu raczej o wszystkoch filmach- i starych i nowych :wink:

Wcześniej nie miałem okazji obejrzeć, więc dopiero teraz poddam ocenie

Silent Hill

Obrazek

Krótki opis filmwebu:

Sharon (Jodelle Ferland) cierpi z powodu tajemniczej choroby, majacząc nieustannie mówi o mieście Silent Hill. Jej rodzice Rose (Radha Mitchell) i Christopher (Sean Bean) obawiają się, że ma urojenia, bowiem skąd miałaby wiedzieć o miejscu oddalonym mile od niej. Nie zważając na protesty swego męża, Rose postanawia pojechać z córką do Silent Hill mając nadzieje, że tylko w ten sposób będzie w stanie pomóc Sharon.

Nagle, gdy już docierają na miejsce, pod koła samochodu wychodzi młoda dziewczyna. W panice, Rose nie chcąc jej potrącić raptownie skręca i rozbija samochód. Po pewnym czasie budzi się zdezorientowana i z przerażeniem zauważa, że w rozbitym aucie nie ma Sharon. Po wyjściu z samochodu w gęstej mgle Rose zauważa zarys swojej córki, lub kogoś, kto łudząco ją przypomina, postanawia za nią podążać, lecz mimo nawoływań dziewczynka zaczyna się coraz bardziej oddalać.

Rose wkrótce stwierdza, że miasto, w którym się znajduje nie przypomina jej nic, co kiedykolwiek widziała. Mieszkańcami są przeróżne humanoidalne potwory oraz wszechogarniająca ciemność, a ostatni ludzcy mieszkańcy toczą bezsilną walkę przeciwko siłom ciemności. Razem z policjantką Cybil (Laurie Holden), Rose dowiaduje się przerażającej historii miasta i zdaje sobie sprawę, że musi jak najszybciej odnaleźć swoją córkę i opuścić Silent Hill nim będzie za późno.

Film oparty na pierwszej części kultowej już gry pod tym samym tytułem, wydanej na konsole Playstation, która doczekała się już trzech kontynuacji.



Di filmu podchodziłem z pewnym dystansem, gdyż jak wiadomo był on długo oczekiwaną produkcją, zapowiadał się znakomicie, a gdy już ujrzał światło dzienne nie mówiono o nim najlepiej. Jednak ja mam nieco odmienne zdanie niż krytycy- mi film się bardzo podobał. Oczywiście nie był idealny ('stwory', słaba końcówka) :wink: Muszę przyznać, że film trzymał mnie w napięciu praktycznie do samego końca. Do tego bardzo dobrze dobrana muzyka. Polecam :wink:

Awatar użytkownika
Void
Don Corleone
Posty: 1160
Rejestracja: 22 sie 2005, 14:43
Reputacja: 0
Lokalizacja: Ja się właściwie wziąłem?

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Void » 24 wrz 2006, 14:53

ZABÓJCZY NUMER aka LUCKY NUMBER SLEVIN
RóżA pisze:Mistrzowska obsada plus rewelacyjny film równa się genialne połączenie. Zacznijmy od prologu - najpierw nietypowa opowieść niejakiego Smitha (B.Willis) skierowana do nieznajomego siedzącego w poczekalni bliżej nieokreślonego lotniska. Później niejaki Slevin (J.Garnett) jest przez pomyłkę wzięty za hazardzistę winnego dwóm szefom lokalnej mafii bardzo grubą kasę. Obaj szefowie - czarnoskóry The Boss (M.Freeman) oraz żydowski rabin Shlomo (B.Kingsley) - od wielu lat żyją w nienawiści do siebie i obaj prawie w tym samym czasie z jakichś powodów chcą czegoś od nieznajomego Slevina. Niemalże kompletnie obojętny na to co się dzieje wokół Slevin, zostaje wmanewrowany w intrygę, która posiada bardzo wiele płaszczyzn i jedynym jego sprzymierzeńcem w tym wszystkim jest jego nowa sąsiadka Lindsey (L.Liu).
Całkiem niezły ten film. Na początku mamy ciąg pozornie nie związanych ze sobą wydarzeń, z czasem wszystko łączy się spójnie i logicznie w całość... Dobra rola Brucea Willisa, reszta trochę gorzej, ale ujdzie :P Przez cały film coś się dzieje, więc raczej mało kto będzie się na nim nudził... Jak dla mnie porządne komercyjne kino...
6+/10

WSZYSTKO GRA aka MATCH POINT
Nominowany do Oscara i Czterech Złotych Globów, oklaskiwany w Cannes i na całym świecie - to w zgodnej opinii krytyków filmowych, jeden z najlepszych filmów Woody Allena, świadectwo powrotu mistrza do świetnej formy!
Jest to drugi najbardziej kasowy film Woody Allena na świecie (zaraz po Manhattanie).

Opowieść o miłości, zdradzie i wielkich pieniądzach, ze świetną Scarlett Johansson, która wcieliła się tu w rolę zniewalającej femme fatale.

Chris (Jonathan Rhys Meyers) - ex-tenisista z ambicjami, zarabia na życie jako trener w klubie dla zmanierowanej high-society. Z powodzeniem wykorzystuje znajomości, otwierając sobie drzwi do kariery w londyńskim City i do małżeństwa z Chloe, córką brytyjskiego milionera.

Szybki awans i luksusowe życie - czegóż chcieć więcej? Atmosfera gęstnieje, gdy znudzony karierowicz poznaje aktorkę Nolę Rice (Scarlett Johnsson) - zmysłową i seksowną narzeczoną swojego szwagra. Zaczyna się spirala zdrad, niedomówień i skrywanej namiętności. Wiele wskazuje na to, że gra o szczęście dobiega końca. Chrisowi pozostał jeszcze jeden ruch. Ostatni.
Bardzo dobrze zagrany, ale przede wszystkim świetnie napisany film. Woody Allen po raz kolejny dał radę. Z pozostałych jego filmów, które widziałem lepsza jest tylko Klątwa Skorpiona... Fabuła naprawdę jest świetna i wciągająca. Każdy szczegół dopracowany do perfekcji. No i nie wypada nie wspomnieć o boskiej Scarlett Johansson - IMO najpiękniejszej po Monice Belucci aktorce świata, ale co ważne jej urodzie towarzyszy ogromny talent, co możemy zobaczyć w tym filmie... Ogólnie to gorąco polecam - jeden z najlepszych filmów jakie ostatnio widziałem :)
8/10

Awatar użytkownika
petru
Administrator
Administrator
Posty: 11826
Rejestracja: 05 lis 2004, 22:37
Reputacja: 680
Kibicuję: Konstytucja
Lokalizacja: 4 lipca 1921, hotel Overlook/ ultima Thule

Post Wyświetl pojedynczy post autor: petru » 01 paź 2006, 13:09

Dawno tu nie pisałem, trochę się zehabilituję :).

The Proposition.
Western australijski :|. Co ciekawe (ale to już wszyscy pewnie wiedzą) scenariusz i muzykę napisał Nick Cave. Muzyka faktycznie rewelacyjna, film ciekawy. Czytam, że film bardzo brutalny... moim zdaniem bez przesady. Pewnie takie opinie biorą się stąd, że przemoc jest niemal namacalna w Propozycji - film jest niezwykle realistyczny. A o czym? 2 braci z rodzinnego gangu zostaje złapanych , aby odzyskać wolność jeden z nich będzie musiał zabić trzeciego brata, ukrywającego się w górach... Gra m. in. Guy Pearcy, Emily Watson.

The World's Fastest Indian
Jeden z najlepszych filmów jakie ostatnio oglądałem. Przypominał mi "Prostą Historię" - zrobiony z podobną pozytywną energią. Domorosły konstruktor Munro, pomimo poważnych problemów zdrowotnych i finansowych, decyduje się na podróż marzeń do Ameryki, aby... pobić rekord szybkości motocyklem ulepszonym w szopie. Anthony Hopkins powiedział, że to jego najlepsza rola.

Infernal Affairs
Film, który mnie zachwycił, najlepszy z tych wszystkich, chociaż chyba zbyt stary, na ten temat. Kino azjatyckie, thrilller policyjny - cudo. Podobno w tym roku Martin Scorssese robi jego remake, tylko nie wiem po co, skoro wszystko już zostało wyciśnięte z tej historii. Prawda jest taka, że to w Azji obecnie powstaje teraz najoryginalniejsze kino komercyjne, a w Ameryce kopiuje się to, robi chałę i zgarnia setki milionów :roll:. Nie wyobrażam sobie Leonardo diCaprio w roli bohatera Infernal Affairs, czy Nicolasa Cage'a w roli Dae-su "Olboya" :roll:.

Infernal Affairs to historia o dwóch wtykach. Jeden od 10 lat rozpracowuje mafię, drugi działa pod przykrywką w policji. I pewnego dnia obaj otrzymują od obu zleceniodawców zadanie znalezienia kreta... Najlepsze jest to, że charaktery nie są schematyczne, liniowe, nie ma podziału na dobry - zły glina. Cel mają jasno określony, ale środki do osiągnięcia są dynamiczne. Napięcie przez cały film...

Awatar użytkownika
Baqu
Warrior of Light
Warrior of Light
Posty: 1197
Rejestracja: 28 maja 2004, 15:43
Reputacja: 0
Lokalizacja: Festung Breslau

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Baqu » 03 paź 2006, 16:12

Miłe martwe dziewczyny Fine mrtve djevojke (AKA Fine / Nice Dead Girls) (2002)

produkcja: Chorwacja gatunek: Dramat, Thriller

Obrazek

Dwie lesbijki wynajmują mieszkanie w Zagrzebiu. Szybko okaże się, że nie znajdą tam oczekiwanego spokoju dla swej miłości. Budynek zamieszkują postacie rodem z horroru - aborcjonista z niemym synem; wymęczona żona z prymitywnym mężem; stary mężczyzna ukrywający w mieszkaniu zwłoki żony, za którą wciąż odbiera emeryturę; popadająca w alkoholizm prostytutka i młodzieniec znęcający się nad Cyganami.


Wszystko zaczyna się, gdy sąsiedzi odkrywają orientację seksualną bohaterek...

Ten film-noir Dalibora Matanica o panującej w Chorwacji nietolerancji to chorwacki kandydat do Oskara.


- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -

Dobry film, myślę, że opis zawarł w wiekoszości to o czym on jest. Do wybitnego kina sztuki nie zaliczę tego dzieła, jednak jezeli ktoś ma ochotę oglądnąc to zapraszam. Dosyc ciekawe postaci ujęte przez twórcę scenariusza i reżysera czyli Dalibora Matanica ( jeden z bohaterow ma na imie Dalibor ). Najbardziej mnie frapuje rola chłopaka, który nie mogl mówić... , ciekawa rola Blaža, męża Olgi... dobrze zakończył całą sprawę... wiecej o samym filmie nie moge napisać z wiadomych względów.

7/10

Awatar użytkownika
deltinho
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 735
Rejestracja: 04 cze 2006, 23:49
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: deltinho » 03 paź 2006, 16:48

piwus pisze: Infernal Affairs
Film, który mnie zachwycił, najlepszy z tych wszystkich, chociaż chyba zbyt stary, na ten temat. Kino azjatyckie, thrilller policyjny - cudo. Podobno w tym roku Martin Scorssese robi jego remake, tylko nie wiem po co, skoro wszystko już zostało wyciśnięte z tej historii. Prawda jest taka, że to w Azji obecnie powstaje teraz najoryginalniejsze kino komercyjne, a w Ameryce kopiuje się to, robi chałę i zgarnia setki milionów :roll:. Nie wyobrażam sobie Leonardo diCaprio w roli bohatera Infernal Affairs, czy Nicolasa Cage'a w roli Dae-su "Olboya" :roll:.

Infernal Affairs to historia o dwóch wtykach. Jeden od 10 lat rozpracowuje mafię, drugi działa pod przykrywką w policji. I pewnego dnia obaj otrzymują od obu zleceniodawców zadanie znalezienia kreta... Najlepsze jest to, że charaktery nie są schematyczne, liniowe, nie ma podziału na dobry - zły glina. Cel mają jasno określony, ale środki do osiągnięcia są dynamiczne. Napięcie przez cały film...
A jednak można jeszcze coś wycisnąć. Film jest z 2002 roku a rok później powstały jego dwie (!) kolejne części. Nie widziałem ich jednak więc trudno mi powiedzieć cokolwiek o poziomie.
Natomiast twórcy Infernal Affairs w tym roku nagrali Daisy. I tym razem mamy sensacyjną historyjkę, gdzie naprzeciw sobie stają dwie wydawałoby się zupełnie odmienne postacie (choć paradoks ma polegać na tym, że w rzeczywistości róznią sie niewiele). Jednak w całym filmie na plan pierwszy wysuwa się historia miłosna i powstaje przedziwny trójkącik uczuciowy. Jest to oczywiście mieszanka wybuchowa, choć akcja i sensacja dozowane są widzowi z dużym umiarem i wyczuciem.
Daisy nie dorównuje Infernal Affairs, ale jest to porządne kino azjatyckie (choć akcja dzieje się w Holandii :D ). Jeżeli ktoś jest spragniony takich klimatów to powinien sięgnąć po ten obraz.

Awatar użytkownika
Pisakk
Wraca do meritum
Posty: 3047
Rejestracja: 03 mar 2004, 22:54
Reputacja: 0
Lokalizacja: Moherowe miasto - Częstochowa

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Pisakk » 07 paź 2006, 12:21

Tym razem dokument:

Loose Change

Obrazek

Jak uzyskać aprobatę społeczeństwa w sprawie wojny, czyli Pearl Harbour 2...Nie jestem wielkim zwolennikiem wszelkich teorii spiskowych, ale WTC śmierdziało od dawna. Chcesz się dowiedzieć jak to jest możliwe, że nie znaleziono ani jednej z czterech czarnych skrzynek z samolotów, które uderzyły z obie Wieże, a udało się znaleźć nienaruszony paszport jednego z rzekomych porywaczy? Dlaczego na filmie, na którym Osama bin Laden przyznaje się do zamachów z 11 września przywódca Al-Kaidy pisze notatki prawą ręką, choć jest leworęczny co udowadnia film archiwalny, na którym trzyma karabin właśnie w lewej ręce? Jakim cudem wysoki na 13 metrów boeing 757 wyrąbał w Pentagonie dziurę na zaledwie siedem metrów? Czy możliwe, by eksplozje na wysokich piętrach wież WTC doprowadziły do rozsypania się tych budowli w proch w zaledwie 10 sekund? Dlaczego trzeci wieżowiec – WTC 7 – który tamtego dnia runął na Manhattanie, walił się tak, jakby wysadzili go fachowcy od wyburzania?Te i wiele innych ciekawostek znajduje się właśnie w tym filmie. Gorąco polecam!

Awatar użytkownika
Void
Don Corleone
Posty: 1160
Rejestracja: 22 sie 2005, 14:43
Reputacja: 0
Lokalizacja: Ja się właściwie wziąłem?

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Void » 07 paź 2006, 16:27

Pisakk pisze:Te i wiele innych ciekawostek znajduje się właśnie w tym filmie. Gorąco polecam!
Pisakk przekonałeś mnie swoim opisem... 8) Tylko którą wersję masz, bo w necie są dwie z tego co widzę :?: :roll:

Awatar użytkownika
Pisakk
Wraca do meritum
Posty: 3047
Rejestracja: 03 mar 2004, 22:54
Reputacja: 0
Lokalizacja: Moherowe miasto - Częstochowa

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Pisakk » 07 paź 2006, 16:46

Polecam wersję "Loose Change 2nd Edition". Tej pierwszej nie oglądałem, ale z tego co czytałem, to z drugiej "wycięto" nieścisłości zawarte w pierwszej. Obejrzyj (obejrzyjcie) sobie ten film - warto...

Przy okazji:

The Illusionist
Obrazek

Za filmweb.pl:
Film The Illusionist w reżyserii Neila Burgera jest romantycznym thrillerem, którego akcja rozgrywa się w Wiedniu początków XX wieku, w okresie niepokojów politycznych. Główny bohater Eisenheim (Norton) jest genialnym magikiem występującym tam gościnnie na scenie, zaplątanym w sytuację bez wyjścia pomiędzy żądnym władzy następcą tronu Leopoldem i jego sprytnym Inspektorem Uhlem. Pomiędzy Księciem a Eisenheimem stoi kobieta, której oboje pragną, księżniczka Sophie von Teschen. W młodości, Eisenheim i Sophie nawiązali gorący romans, jednak w momencie kiedy nie mogą się ze sobą spotykać, młody magik jest zmuszony wyjechać z miasta. Znika na długo, wyruszając w podróż, aby rozwinąć swój magiczny talent. Wiele lat później, znów pojawia się w Wiedniu, tym razem jako sławny czarodziej występujący na wielu scenach Europy, aby ponownie spotkać Sophie. Po tylu latach oczekiwania, ona zarzuciła nadzieję, na to, że kiedykolwiek jeszcze go spotka i zaręczyła się z Księciem Leopoldem. Jednak uczucie Eisenheima i Sophie nie zgasło a wzbudzone ponownym spotkaniem wybuchło z nieoczekiwaną energią. Kochankowie postanawiają uciec. Inspector Uhl. Pracujący dla Księcia szpieguje zakochanych, odnajduje ich, a niebawem Sophie zostaje znaleziona zamordowana. Eisenheim postanawia wykorzystać swoje niezwykłe umiejętności w desperackim kroku udowodnienia Księciu winy. W czasie kiedy Uhl usiłuje go powstrzymać, Eisenheim podburza polityczny ferment, aby obalić monarchię zanim ona całkowicie zniszczy jego.

Ciekawa historia, zgrabnie opowiedziana. Niezła rola Nortona, który gra tutaj tytułowego iluzjonistę - Eisenheima. Film niezły, ale spodziewałem się czegoś więcej...

Ocena: 7/10

PS. Jeżeli chodzi o Nortona to z niecierpliwością czekam na "Osierocony Brooklyn".

Awatar użytkownika
Void
Don Corleone
Posty: 1160
Rejestracja: 22 sie 2005, 14:43
Reputacja: 0
Lokalizacja: Ja się właściwie wziąłem?

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Void » 07 paź 2006, 19:29

Pisakk pisze:Obejrzyj (obejrzyjcie) sobie ten film - warto...
Na bank obejrzę... ;)
Pisakk pisze:Niezła rola Nortona
Jak zwykle :)

A teraz film, do którego recenzji dość długo się zabierałem :P
LA VIDA SECRETA DE LAS PALABRAS (ŻYCIE UKRYTE W SŁOWACH)
filmweb pisze:Samotny punkt na środku morza, o który codziennie rozbijają się tysiące fal. Platforma wiertnicza, na której, do chwili tragicznego wypadku, pracują tylko mężczyźni. Tajemnicza kobieta z przeszłością trafi tutaj, aby zaopiekować się ociemniałym robotnikiem. Pielęgniarkę i pacjenta połączy uczucie, które odsłoni niejeden sekret. Josef i Hanna poznają wspólnie smak prawdy i kłamstwa, radości i cierpienia.
Ten film jest dość trudny do opisania... Niektórzy twierdzą, że banalny, ale dla mnie bynajmniej taki nie jest... Piękna historia opowiedziana przy pomocy prostych środków. Tytuł jak najbardziej odzwierciedla cały sens tego filmu. Jego prawdziwą siłą są niesamowite dialogi... Genialne kreacje stworzyli Tim Robbins i Sarah Polley, a sam film jest chyba najbardziej wzruszającym jaki widziałem... Serce biło mi chyba ze 3 razy szybciej niż powinno i łzy cisnęły się do oczu. Naprawdę coś niesamowitego... Z perspektywy przeciętnego widza film może się wydawać monotonny i przewidywalny, ale jeśli ktoś jest bardziej wrażliwy to z pewnością go zachwyci... Kto wie czy nie najlepszy film jaki widziałem. Gorąco polecam :)
MOJA OCENA: 10/10

Awatar użytkownika
RóżA
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5733
Rejestracja: 30 mar 2005, 13:58
Reputacja: 7
Lokalizacja: Highbury--> Avenell Road--> Londyn N5--> Anglia

Post Wyświetl pojedynczy post autor: RóżA » 08 paź 2006, 11:36

Click

Obrazek

Krótki opis filmwebu:
Michael Newman ma piękną żonę i dwójkę wspaniałych dzieci. Niestety nie widuje ich często, gdyż do późna pracuje w firmie architektonicznej. Bardzo się stara, mając nadzieję, że szef doceni jego wysiłki i zaproponuje mu, aby został jego partnerem w spółce. A wtedy Michale będzie mógł wreszcie poświęcić więcej uwagi żonie i dzieciakom.
Po kolejnym wieczorze spędzonym w pracy wraca do domu zmęczony i zdenerwowany. Chcąc obejrzeć wiadomości myli piloty i zamiast włączyć telewizor uruchamia zabawkę dzieci. Jeszcze bardziej zdenerwowany stwierdza, ze jedynym rozwiązaniem tego problemu będzie zakup nowego pilota.
Udaje się na zakupy w poszukiwaniu pilota uniwersalnego. W sklepie ze sprzętem domowym sprzedawca proponuje mu nabycie eksperymentalnego pilota, który z pewnością odmieni jego życie. I jak się okazuje nie był to tylko chwyt marketingowy. Z nabytku Michale jest bardzo zadowolony, bo teraz może uruchomić każde urządzenie domowe jednym przyciskiem.
Ale pilot ma też inne, bardziej zadziwiające funkcje. Może np. stłumić szczekanie psa, przewinąć do przodu kłótnię Michaela z żoną i w ten sposób zmienić jej wynik, a nawet funkcję pozwalającą na podróże w czasie. Michael szybko uzależnia się od nowego gadżetu, który powoli sam zaczyna programować jego życie...


Muszę przyznać, że film bardzo mi się podobał. Co prawda do kina poszedłem nastawiony bardziej na komedię a jak się później okazało ten film jest czymś więcej niż kolejną głupawą komedią. Pośmiać oczywiście się można, ale tutaj można doświadczyć również czegoś ponadto. Ogólna realizacja filmu wypada dobrze, gra aktorów również stoi na przyzwoitym poziomie. Muzyka... była :P Ale bez rewelacji (na może poza utworem przewodnim- The Cranberries :wink: ). Reasumując- polecam :lol:

Awatar użytkownika
Baqu
Warrior of Light
Warrior of Light
Posty: 1197
Rejestracja: 28 maja 2004, 15:43
Reputacja: 0
Lokalizacja: Festung Breslau

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Baqu » 14 paź 2006, 10:52

Pan życia i śmierci Lord of War (2005)

Obrazek

"Jedna broń przypada na 12 ludzi na planecie. Pytanie tylko... Jak uzbroić pozostałych 11?"
To jedyne zmartwienie pana życia i śmierci. Jurij Orłow (Nicolas Cage) jest handlarzem bronią, który krok po kroku wspina się na "zbrojny Olimp". Nie interesuje go komu sprzedaje, często obu stronom konfliktu. Ostatnio największe zyski czerpie współpracując z krwawymi dyktaturami w Afryce... W rozkręcaniu biznesu pomaga mu brat (Jared Leto). Przychodzi jednak taki moment, w którym Jurij musi dokonać wyboru: rodzina (urodziwa żona i synek) albo styl życia do którego przywykł: często pełnego ryzyka i stresu, lecz również na bardzo wysokim poziomie, w otoczeniu pięknych kobiet. Wybór nie jest prosty, tym bardziej, że za każdy trzeba ponieść wysoką cenę...




Mogę uznać ten film jako godny polecenia, niekiedy jest jak dla mnie zbyt jednolity i dość przynudnawy, jednak mimo to jego wartośc cechuje dobra gra aktorska Nicolasa oraz dobry, niebanalny pomysł na film, za co u mnie przynajmniej ma duzego pusa. Widoczne jest, że rezyster staral sie stworzyć dzieło mające pewne szersze przesłanie, a przy tym zrobic niezla sensację, która się sprzeda w ameryce ( nie ma to jak dobry zysk ). Jared Leto ( znany z Requiem ) znów gra ćpuna, i nadal nieźle mu to wychodzi.

8/10

Awatar użytkownika
RóżA
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5733
Rejestracja: 30 mar 2005, 13:58
Reputacja: 7
Lokalizacja: Highbury--> Avenell Road--> Londyn N5--> Anglia

Post Wyświetl pojedynczy post autor: RóżA » 20 paź 2006, 18:14

World Trade Center

Obrazek Obrazek Obrazek

Krótki opis filmwebu:
11 września 2001 roku był wyjątkowo ciepłym dniem w Nowym Jorku. Will Jimeno, oficer z wydziału policyjnego Port Authority Police Department, chciał wziąć wówczas dzień wolny i poświęcić się swojemu hobby - polowaniu, ale w końcu zdecydował, że pójdzie do pracy. Sierżant John McLoughlin, szanowany weteran PAPD, był na nogach już od wielu godzin - wymagał tego codzienny, półtoragodzinny patrol miasta. Wraz ze swoimi kolegami udali się w kierunku centralnego Manhattanu, tak jak każdego dnia. Tylko że tamten dzień był inny niż pozostałe.

Ekipa Port Authority Police Department z centralnego Manhattanu pojechała do World Trade Center. Pięciu ludzi, wśród nich McLoughlin i Jimeno, weszło do środka budynków i zostało uwięzionych pod gruzami, gdy zawaliły się wieże. W cudowny sposób McLoughlin i Jimeno przeżyli, ale zostali pogrzebani pod betonowymi płytami i warstwami poskręcanego metalu, kilka metrów pod gruzami. Nie widzieli się nawzajem, obaj słyszeli tylko, że kolega przeżył i przez następnych 12 godzin nawzajem utrzymywali się przy życiu - opowiadając sobie o swych rodzinach, pracy w policji, nadziejach i rozczarowaniach.

Ich historię opowiada nowy film Olivera Stone'a, "World Trade Center". Film to także historia ich żon (Donny McLoughlin i Allison Jimeno) oraz ich rodzin, które przeżyły piekło, nie mając żadnych informacji o bliskich, to także historia pełnego determinacji żołnierza, który ich znalazł oraz setek strażaków, policjantów i ratowników, którzy ich ocalili.


Chyba nie trzeba pisać o czym opowiada film. Muszę przyznać, że twórcy filmu mają u mnie wielkiego plusa. Może pod względem efektów, realizacji czy nawet dźwięku nie jest to bestseller, ale historia opowiedziana w tej produkcji może poruszyć. Tym bardziej że jest to film oparty na faktach. Nie chcę już wspominać o dedykacji na samym końcu.

Awatar użytkownika
Bonso
Kapitan
Kapitan
Posty: 2918
Rejestracja: 09 kwie 2005, 10:07
Reputacja: 0
Lokalizacja: Raszyn

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Bonso » 25 paź 2006, 0:12

Efekt Motyla 2
Obrazek

Po kultowym, genialnym, cudownym, wspaniałym "Efekcie Motyla", to co przed chwilą obejrzałem woła o pomstwe do nieba :/. Poprostu żenada, wszystko tak monotonne, sztuczne, słaba gra aktorska...film podobnie jak "Efekt Motyla" skupia się na jednym bohaterze, który próbuje naprawic swoje zycie, jednak w porownaniu do pierwszej części jest to opowiedziane w sposób strasznie chaotyczny, łatwy do przewidzenia. Może, gdyby nie pierwsza część, to film by był jeszcze jako taki, ale cóz..."Efekt Motyla" uważam, za najlepszy film jaki widziałem, jego kontynuacja, dla mnie jest poprostu słaba.
4/10

ODPOWIEDZ

Wróć do „Kultura, polityka, wydarzenia”