Popatrzcie co teraz sie dzieje. Kto chce palić pali i nikt mi nie powie że "Nie ma" - kryzys ['] itd. Wiec w czym problem ?
Była by "legalna" czyli w wyznaczonych miejscach - czyli teraz nie jest "legalna" ? Chce palić na chacie - pale na chacie - chce jechać za miasto nawet w las - jade. Chce bakać w barze - bakam, jak trzeba nawet zamknie sie tylko dla "towarzystwa" Wiec w czym problem ? Sami Swoi - gibonki i legal
Przeciesz jak była by "legalna" to nie palił byś na W 11 czy w Kościele - wiec tylko może zyskać - My palacze i państwo.
Bo gdy nie ma prawa i tak jest palenie
LaRage pisze:Jest dobrze jak jest, a kolega Zaza to lepiej niech wiecej nie pali, bo przeszkadza mu to w należytej koncentracji przed klawiatura.
Miło mi



