Legalizacia marihuany

Awatar użytkownika
Zaza
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8147
Rejestracja: 21 lis 2004, 15:26
Reputacja: 1
Lokalizacja: Loża szyderców

Post autor: Zaza » 04 paź 2006, 13:35

A odwracając kota ogonem - czy naprawde sądzi jeden z drugim że gdy palenie było by "legalne" to nastąpił by nagły wzrost palaczy ? - nie wiem 12 latki zaczeli ćmić ? - czy nawet górnicy czy lekarze po pracy ?


Popatrzcie co teraz sie dzieje. Kto chce palić pali i nikt mi nie powie że "Nie ma" - kryzys ['] itd. Wiec w czym problem ?

Była by "legalna" czyli w wyznaczonych miejscach - czyli teraz nie jest "legalna" ? Chce palić na chacie - pale na chacie - chce jechać za miasto nawet w las - jade. Chce bakać w barze - bakam, jak trzeba nawet zamknie sie tylko dla "towarzystwa" Wiec w czym problem ? Sami Swoi - gibonki i legal :]

Przeciesz jak była by "legalna" to nie palił byś na W 11 czy w Kościele - wiec tylko może zyskać - My palacze i państwo.

Bo gdy nie ma prawa i tak jest palenie :] Nie mam racji ? Było i bedzie palnie - bo niby Policja walczy ... ale łapie pionków :? Znam takich który zaliczyli wpadki :roll: a mimo to po czasie wrócili do zabawy - czyli co zmieńmy proces resocjalizacji ? Chyba lepiej prawo :] Lepiej na tym wyjdziemy ... wszyscy.
LaRage pisze:Jest dobrze jak jest, a kolega Zaza to lepiej niech wiecej nie pali, bo przeszkadza mu to w należytej koncentracji przed klawiatura.

Miło mi :wink: Kolega Zaza ma to do siebie że ma twardą głowe :] I obojetnie ile spali umnie sie dostosować do sytuacji, nawet "awaryjnej" czy w czasie kontroli drogowej, zadymy ... czy w czasie sexu. Najważniejsza jest kontrola nad faza :] Ale dziękuje za troske :wink: Również życze zdrowia !

Wróć do „Hyde Park”