Mam jeszcze dwa świetne filmy warte obejrzenia.
-"Dr.Strangelove-czyli jak przestałem się martwić i pokochałem bombę"-reż.S.Kubrick
Film jest swego rodzaju pastiszem na atmosferę napięcia jaka panowała pomiędzy dwoma największymi mocarstwami na początku lat 50-tych.Humor (dość specyficzny) wylewa się niemal z każdej sceny.A wszystko rozpoczyna się w momencie,gdy jeden z amerykańskich generałów wysyła eskadrę bombowców strategicznych by zaatakowały cele w Związku Radzieckim...
-"Diuna"-reż.D.Lynch
Co prawda jego adaptacja jest dość luźna i pomija wiele wątków ale zachowała jedną (chyba najważniejszą) rzecz.Niesamowity klimat który niewiele ustępuje temu z książki.Uchwycił przy tym najważniejsze cechy poszczególnych rodów.Wart polecenia szczególnie tym osobom które przeczytały książkę i chciałyby skonfrontować własne wyobrażenia z wizją Lyncha.



