choć niektórym przydałoby mi się przypomnieć, że Barca nie jest maszyną do wygrywania. może gra w tej chwili nie zachwyca- ale wyniki nie są aż tak tragiczne, żeby było się czym przejmować, powoli wszystko się rozkręci. i nie wydaje mi się, żeby ten proces dochodzenia do optymalnej formy już zakończył się w drużynach Chelsea czy Realu, więc chyba nie stoimy na straconej pozycji?
btw: Jose, gdzie jesteś? brakuje mi czegoś przed meczem Barca-Chelsea...



