OCEANIA - jaka przyszłość?

Awatar użytkownika
xeneize
Skład C
Skład C
Posty: 59
Rejestracja: 10 mar 2005, 11:49
Reputacja: 0
Lokalizacja: Gdynia

OCEANIA - jaka przyszłość?

Post autor: xeneize » 28 paź 2006, 11:47

Zapewne zdecydowana większość osób bardziej zorientowanych w futbolu wie, że Australia niedawno opuściła piłkarską strefę Oceanii i dołączyła do przedstawicieli Azji. Z jednej strony Australijczycy chcieli sobie w ten sposób stworzyć większe szanse na udział w największej sportowej imprezie świata jaką są bez wątpienia piłkarskie mistrzostwa świata (mimo zwycięskiego barażu z Urugwajem w Australii uznano, że znacznie łatwiej będzie im łapać się do czołowej czwórki kontynentu azjatyckiego, niż regularnie wygrywać baraże z przedstawicielem Ameryki Płd.), z drugiej strony aspekt ekonomiczny też pewnie nie jest bez znaczenia, gdyż przeprowadzenie jakichś w miarę poważnych i dochodowych rozgrywek piłkarskich na Antypodach było awykonalne.

Strefę Oceanii opuściła jedyna potrafiąca grać w piłkę drużyna, ale strefa ta zachowała wszystkie swoje dotychczasowe uprawnienia i nadal ma się dobrze. Pytanie, czy aby tak to powinno nadal wyglądać, skoro oczywistym jest, że po odejściu Australii i tak bardzo nędzny poziom tej strefy piłkarskiej zdecydowanie się jeszcze obniży? Jak była w strefie Australia było się od kogo uczyć, a teraz? Jeszcze nie tak dawno może by stwierdzić z prawdopodobieństwem graniczącym niemal z pewnością, że wobec takiego stanu rzeczy w strefie tej rządzić będzie Nowa Zelandia, lecz teraz kto wie czy słowo „najprawdopodobniej” w odniesieniu do drużyny Kiwis nie będzie grubo przesadzone? Nowa Zelandia najpierw nie potrafiła wyprzedzić piłkarzy z Wysp Salomona w eliminacjach do MŚ, teraz z kolei ustąpiła im pola w rozgrywkach futbolu plażowego (wiem, że takie rozgrywki nie sposób traktować zupełnie serio, no ale to zawsze coś). Kolejne pytanie, czy to poziom futbolu w tej strefie sie tak wyrównał, że wysepki na Pacyfiku zaczynają doganiać Nowozelandczyków czy też może poziom futbolu w tym kraju stał się tak żałosny, że nie potrafią oni nawet sprostać państewkom gdzie w piłkę nożną gra pewnie nie więcej niż ze 100 osób na krzyż?

Oceania ma zagwarantowane miejsce w młodzieżowych mistrzostwach świata do lat 17 i do lat 20, a także na olimpiadzie, tylko czy na tej rangi imprezach niezbędny jest ktoś kto może się jedynie skompromitować? Zamiast walki czy pojedynku zwykłe świniobicie, niestety ale taki scenariusz jest bez mała pewny. O ile Oceania ma jeszcze zagwarantowany start na tych pomniejszych imprezach to o udziale przedstawiciela tej strefy w „dorosłych” mistrzostwach świata będzie można raz na zawsze zapomnieć. Już widzę te baraże z przedstawicielami Ameryki Płd., jak do czegoś takiego dojdzie będzie to nic innego jak zwykła farsa czy kpina.

Kiedyś Oceania tworzyła jedną strefę z Azją i kto wie czy powrót do przeszłości nie byłby najlepszym wyjściem z sytuacji. W ten sposób przedstawiciele tej strefy mieliby znacznie częstszy kontakt z lepszymi od siebie, a to jak wiadomo musiałoby wpłynąć korzystnie na rozwój piłki w tym regionie, natomiast pozostawienie ich samym sobie w ich własnym sosie jest praktycznie gwarancją tego, że poziom ten nic, a nic nie wzrośnie, no bo niby jak? Nie będzie się od kogo uczyć, na kim wzorować, kogo podpatrywać i regularne lańska na każdej imprezie zapewnione. Owszem, w takiej sytuacji marzenia o udziale w imprezie jakiejś mistrzowskiej rangi trzeba będzie odłożyć na znacznie późniejsze lata, ale regularny kontakt z piłką o jakimś większym poziomie będzie w mojej ocenie czymś bardziej pozytywnym dla tych krajów niż sporadyczny udział dla samego udziału w jakichś młodzieżowych mistrzostwach i regularne łomoty.

Jakieś opinie?

Wróć do „Piłka nożna na świecie”