Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Smithu
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1309
Rejestracja: 05 lip 2005, 9:32
Reputacja: 0

Post autor: Smithu » 31 paź 2006, 21:05

RealFan pisze:Nie wiem, jak chcesz kontynuować rozmowę to OK, jutro Ci odpiszę
Jedziemy z koksem :D

Widzisz u ciebie spojrzenie na pilke sie zmienilo i nie mowie ze u mnie tez. Ale w dalszym ciagu rzecza dla mnie podstawowa jest piekna gra. Nie wazne na jakim szczeblu i kto gra, wazne by bylo co ogladac. Bo popatrz, futbol w formie ciaglego biegania, gryzienia trawy i taktycznych szachow jest po prostu nudny. Spojrzmy na taka lige mistrzow, juz z rok czasu marudze na temat jej monotonnosci. Mimo ze czasem padnie jakis sensacyjny i zaskakujacy wynik to i tak jest nudno. Nie ma czegos takiego jak np w innym euro pucharze UEFA cup. Gre w pucharze pocieszenia wiele zespolow traktuja albo jako pelny luz albo mozliwosc pokazania sie w europie i to wychodzi znakomicie. Male klubiki, slabe (na oko) zespoly tworza widowiska nie do zapomnienia i to jest piekno ktorego ja mam ciagly niedosyt. Wracajac do Realu. Porownales linie pomocy obecna z dwoma poprzednimi. A myslac racjonalnie w czym ona odstepuje temu co bylo. Diarra to zawodnik o skali Seedorfa, Guti jak ma dzien gra jak Redondo a Robinho jak dostanie skrzydel gra na poziomie Zizou. Pomysl co bedzie na koniec sezonu gdy cala machina zatrybi. Wtedy powinni grac pieknie i skutecznie, a beda grali asekuracyjnie tak jak nakaze Don Fabio. I to mnie najbardziej boli, tak byc nie powinno, mimo ze beda strzelac bramki i ewentualnie zdobywac trofea to nie bede w stanie zadowolic mojego i nie tylko mojego apetytu :D
4) Co sie stao?

A no to, ze ja wrocilem a ty zamiast gadac na temat szukasz zaczepki :D

Pozdro :D

Wróć do „Hiszpania”