Real Madryt (zbiorczy) (cz.2) - Strona 319

Wszystko o piłce nożnej w Hiszpanii: La Liga (Primera Division), Zawodnicy, Kluby (FC Barcelona, Real Madryt, Atletico Madryt) | Reprezentacja Hiszpanii | Transfery, Wyniki, oraz inne wydarzenia związane z hiszpańską piłką.
ODPOWIEDZODP
×

Największy błąd Realu po 2000?

Zwolnienie Del Bosque
0
Brak głosów
Oddanie Robbena
5
33%
Oddanie Sneijdera
1
7%
Zatrudnienie Beniteza
1
7%
Zwolnienie Xabiego
6
40%
Zatrudnienie Mourinho
2
13%
Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18627
Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
Reputacja: 2445
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kluchman » 01 lis 2006, 16:02

Smithu - Kiedy stają na przeciw siebie dwie bardzo silne drużyny nie da się grać hmm...całkowicie otwartej piłki :roll: Wiadomo, będą atakować jednak z zachowaniem umiaru, bez pozostawiania jak to Niggaz mówi pasów startowych bo to mogłoby się skończyć przegraniem meczu. Kiedy drużyna prowadzi z równie silnym albo i teoretycznie lepszym od siebie rywalem, który wyraźnie rusza do ofensywy, nie będzie szła na wymianę ciosów, tylko spokojnie "przyjmie" przeciwnika i będzie szukać okazji do kontry. Co ciekawe to teoretycznie powinno zniszczyć widowisko, a jest wprost przeciwnie, bramka ożywia mecz :] To po jej padnięciu zwykle nasila się częstotliwość okazji strzeleckich z obu stron bo ktoś musi się odsłonić, ma popsutą całą teorię meczu, choć to też nie do końca prawda. Zespół wie, jak ma grać kiedy prowadzi, remisuje czy przegrywa, tego wymagają trenerzy i tego uczą swych piłkarzy :]

Zauważ również, że taktyka to nie tylko obrona. Owszem, to do niej w największym stopniu się odnosi bo w ataku gra schematyczna jest zbyt czytelna dla rywala. Samo jednak ustawienie na boisku narzuca pewne rozwiązania. Wszystko można przedstawić, w tym celu warto przejrzeć sobie ten temat:
http://www.swiatpilki.com/viewtopic.php?t=3747

Głównym takim mottem powinno być "ustalamy taktykę pod piłkarzy, a nie piłkarzy pod taktykę". Teraz powiedz, czy tak nie jest bądź co bądź w Realu. Tak powinno być i tego się trzymamy. Zespół ma idealnych zawodników do gry z kontry, atakowania jednak nie ciągłego. Mamy bardzo dobrą formację obronną: Casillas + obrona + para pivotów z wysokiej półki. Capello to widzi i trudno by tego nie wykorzystywał. Zespół może grać bardzo ofensywnie, jednak nikt nie wiedział jak ten atak będzie się spisywać. To właśnie dlatego dołączył do nas bramkostrzelny van Nistelrooy. To wszystko zostało sprytnie przemyślane i rozważone. Trenerzy doszli do wniosku, że pod nieobecność Zizou zespół będzie miał mniej okazji strzelckich więc zmieniono sposób gry na taki, który przyniesie rezultaty, tym bardziej, że to właśnie trofea są tym czego domaga się większość fanów. Domagali się trofeów, a nie pięknej i ofensywnej gry więc w myśl zasady "cel uświęca środki" mają to na co postawili. Jeszcze nic nie wygraliśmy, ale w sumie większość kibiców Realu nie narzeka :wink: Wiadomo, gdybyśmy mieli mózg pokroju Kaki czy Cesca (niespełnione marzenia Caldrona) Capello inaczej ustawiłby zespół bo miałby gwarancję, iż ta otwarta piłka faktycznie da efekty. Teraz takiej gwarancji nie miał, nie wiedział jak wywiąże się z obowiązków Guti więc od początku nastawił drużynę pod nieco innym kątem. Zmienił mentalność, nastawił na walkę o każdą piłkę.

Jako, że przytoczyłeś mecz Polska - Portugalia to tu właśnie oprócz ducha drużyny, o którym też pisałem jednak trochę mniej zważywszy na to, iż najwięcej wątpliwości miałeś do roli taktyki, szczególną rolę odegrały schematy przedmeczowe. Piłkarze nie wyszli na boisko z myślą "będziemy walczyć i jakoś to będzie", tylko "będziemy walczyć mądrze" :] Widzisz, tak Ci się nie podoba zachowawcza gra, a przecież możnaby powiedzieć, iż Polska tak grała. Pozwliła Portugalii długo utrzymywać się przy piłce, jednak w taki sposób by nic z tego nie wynikało. To właśnie umiejętna gra w obronie i zabójcze kontry były kluczem do sukcesu. Oni sobie kopali piłkę, a pomimo to nie potrafili się zbliżyć do bramki bo nasi grali nie tylko z sercem, ale i z głową :]

Z Joga Bonito mnie nie przekonąłeś. Nie o to chodzi, by juniorów zajechać, ale owszem uczyć ich techniki i...gry zespołowej z pamięcią nie tylko o strzelaniu bramek, ale również nietraceniu ich. To musi ze sobą współgrać, w Joga Bonito chodzi tylko o grę ofensywną, nikt nie mówi i nie docenia roli obrony czy tym bardziej pivota :roll: Pamiętasz zapewne Gran Derby z tego sezonu. Zastanawiałem się po nim na dwa sposoby. Nie tylko co doprowadziło Real do zwycięstwa, ale również co było główną przyczyną porażki Barcy. Czy tylko dobra postawa Królewskich i średnia postawa Blaugrany w ataku :?: Otóż nie. Moim zdaniem Rijkaard popełnił błąd w zestawieniu składu, zapomniał o najważniejszym piłkarzu w wielu drużynach, zapomniał o defensywnym pomocniku, który jest pierwszą barierą i główną asekuracją na wypadek utraty piłki :] Gdzie jest o tym mowa w Joga Bonito...nie ma, tam się o tym zapomina tak samo jak Barca zapomniała. Możesz się nie zgadzać, każdy ma inne spojrzenie, ale z mojej analizy meczu wynika głównie to :P

Napisałeś mądre zdanie "Ta gra polega na tym by bramki zdobywac a nie przestac je tracic" jednak niezwykle adekwatniejsze jest stwierdzenie powszechnie znane "Strzelić o jedną bramkę więcej niż przeciwnik" bo to jest droga do sukcesu czyli zwycięstwa. Trzeba strzelać bramki by wygrywać, ale trzeba ich mało tracić by wygrywać czy też ewentualnie nie przegrywać. Nawet najlepszy atak nie podoła bez swoich dzielnych defensorów i zespół będzie musiał połknąć gorzką pigułkę porażki :P Szachy nie prowadzą może tyle do bojaźliwości co asekuracji. To jest element nieodzowny i bez tego mało kto już gra. Jak ciężko jest odrabiać straty przekonał się już nie jeden zespół. W tym sezonie idealnym przykładem jest głośno omawiany przez środowiska Premiership mecz Arseanlu z Evertonem gdzie ten drugi zespół bardzo długo prowadził pomimo miażdżącej przewagi Kanonierów. Tego się wszyscy boją. Należy znaleść równowagę pomiędzy obroną, a atakiem :]

Porównywać poszczególnych linii pomocy aż tak bardzo mi się nie chce. Trzeba powiedzieć, że ta obecna i te poprzednie są inne, mają innych piłkarzy o innej charakterystyce gry i co ważne mają nieco inne zadania. Kiedyś głównie odpowiadała ona za atak, a DM był jeden, teraz ma zadania zarówno defensywne jak i ofensywne. Tu jest ten grunt by znaleść równowagę. Nie można tym piłkarzom co są teraz pokazać taśmy sprzed kilku lat i kazać grać w taki właśnie sposób bo i tak im to nie wyjdzie :P Zwyczjnie zbyt duże są różnice w samym sposobie gry każdego piłkarza z osobna :]

Pozdro :!:

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18627
Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
Reputacja: 2445
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kluchman » 02 lis 2006, 17:00

Dlaczego w tym temacie taka martwica :roll:

Ostatnio były plotki dotyczące odejścia Cassano. Napoli, Milan...czyli ogółem kierunek Italia. Milan zdementował wszelkie plotki na ten temat i ponoć ma się nie starać o Antonio. Podobne zdanie ma agent piłkarza, który uważa, iż jego klient rozumie swj błąd i pragnie możliwie szybko powrócić do treningów z drużyną. Zdementował także wszelkie doniesienia, jakoby Cassano chciał opóścić Madryt. Co ciekawe Capello uważa, że to zarząd, a nie on będzie miał decydujący głos w sprawie ewentualnego powrotu 24-latka do drużyny, podobnie jak to właśnie klub miał decydujące zdanie przy samym odizolowaniu Antka. Hiszpańska prasa mimo wszystko spekuluje, że Real ma dość Cassano i będzie chciał go sprzedać podczas zimowego mercato :roll:

Awatar użytkownika
limansky
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1003
Rejestracja: 03 sie 2005, 22:13
Reputacja: 0
Lokalizacja: Miasteczko Bogów

Post Wyświetl pojedynczy post autor: limansky » 02 lis 2006, 17:07

Ah ten Antonio... Od kiedy pamiętam były z nim problemy wychowawcze. Myslałem jednak, że jak trafi pod skrzydła Capello temu uda mu się jakoś utemperować jego południowy charakter. Tak się nie stało i zanosi się na to że Cassano już niedługo opuści Królewskich. Szkoda, bo kolejny talent zmarnuje się przez zbyt "krzepką krew", chyba że zrozumie swoje błędy i uda mu się odrodzić w trochę mniejszym klubie.

Awatar użytkownika
wianuch
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 2354
Rejestracja: 10 lut 2006, 21:10
Reputacja: 38
Lokalizacja: Bielsko-Biała

Post Wyświetl pojedynczy post autor: wianuch » 02 lis 2006, 17:13

Straszny burak z tego Cassano. Co on myśli, że będzie grał w 1 składzie Realu jak nic nie pokazał, a za konkurentów ma Ronniego, RvN itp itd :?: Wziołby sie koleś zastanowił co robi. Potrenowałby, zabłysnoł, a nie awantury robił. Szkoda mi go, bo mógł być z niego pożytek. Ciekawe kto będzie chciał takiego huligana? Milan chyba nie. :roll:

A co tu taka cisza odnośnie spotkania ze Stauom? Piękny gol Realu :lol: . Ale razimy nieskutecznością. Myślę jednak, że to szybko minie i cieszę się, że w końcu Real stwarza dużo sytuacji.
Ostatnio zmieniony 02 lis 2006, 17:15 przez wianuch, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18627
Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
Reputacja: 2445
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kluchman » 02 lis 2006, 17:13

limansky pisze:chyba że zrozumie swoje błędy i uda mu się odrodzić w trochę mniejszym klubie.
Wiesz, były głosy, że jak nie Capello to kto :?: Teraz wielu wątpi czy faktycznie jest taka siła, która spowodowałaby "odrodzenie" Cassano. Czytałem też różne opinie, że być może w Milanie byłoby mu dobrze i trochę złagodniałby mu charakter ze względu na obecność kliku doświadczonych i wysoce cenionych we Włoszech zawodników jak np. Maldini. Niby, że Antek miałby zrozumieć, że "przy nim nie wypada", ale jakoś w to nie wierzę. Zbyt wiele razy już były takie sytuacje z Antkiem :roll:

Awatar użytkownika
limansky
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1003
Rejestracja: 03 sie 2005, 22:13
Reputacja: 0
Lokalizacja: Miasteczko Bogów

Post Wyświetl pojedynczy post autor: limansky » 02 lis 2006, 17:23

Takie spekulacje, że Cassano trafi do Milanu gdzie są doświadczeni zawodnicy, którzy będą świecić dla niego przykładem itp itd bardzo mi przypominają właśnie jego przejście do Realu. Były opinie że Capello go będzie krótko trzymał, ogólnie że Cassano się odrodzi i zajmie się tylko i wyłącznie treningami i regularną i dobrą grą w I składzie. Widzimy jak to wszystko się kończy, jeszcze nic nie jest przesądzone, ale pewnie Antonio odejdzie z Realu. W Romie tłumaczono to młodością, ale znam wielu młodszych grajków, którzy sobie z tym radzą i pomimo wieku są dojrzałymi piłkarzami, a 24 lata to już nie taki świeżak.

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18627
Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
Reputacja: 2445
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kluchman » 04 lis 2006, 12:10

Obrazek Real Madryt - Celta Vigo Obrazek

Czyli kolejny mecz w Primera Division. Celta możnie nie zachwyca (11 miejsce z 10 punktami), jednak często były to trudne mecze dla Realu. Tak jak choćby w ostatnim sezonie. Wygraliśmy co prawda na wyjeździe 2:1, jednak nie przyszedł ten triumf bez wysiłku. Najpierw wspominam ten mecz, gdyż był on tuym ostatnim. Na Santiago Bernabeu nie było jednak już tak dobrze i to goście zdobyli trzy punkty po bardzo zaciętym i pełnym kontrowersyjnych sytuacji spotkaniu. Do takich zapewne należy zaliczyć trzecią bramkę dla Celty, której...nie było bo piłka nie przekroczyła linii bramkowej :roll:

Obrazek

Sytuacja była jaka była jednak Real nie potrafił wówczas udowodnić swej wyższości i poległ 2:3. W samej końcówce również powinien nam był zostać przyznany rzut karny, jednak wiadomo, iż sędziowie nieczęsto w takiej sytuacji mają odwagę wskazać na wapno gdyż ewentualna pomyłka zapewne byłaby szeroko komentowana...i tak była i to nie tylko ona :P

Sezon wcześniej Celta grała w Segunda Division, jednak w rozgrywkach 2003/04 obie drużyny znów toczyły ze sobą zacięte pojedynki. W obu przypadkach zwyciężał Real, raz 2:0 i raz 4:2. To drugie spotkanie zapewne do łatwych nie należało, gdyż do przerwy Blancos przegrywali.

Z jednej strony mamy lepszy bilans spotkań i przewagę własnego boiska, lepiej również prezentujemy się w tym sezonie. Niby wszystko przemawia za Realem, jednak mecze z Celtą często obfitowały w bramki i nerwowe sytuacje więc i tym razem być może będzie trzeba wspiąć się na wyżyny możliwości w celu zdobycia trzech punktów. Najlepszym strzelcem w tym sezonie w ekipie gości jest Baiano, który już czterokrotnie pakował piłkę do siatki i wydaje się, że to na niego trzeba zwrócić szczególną uwagę w obronie. Niezależnie od wszystkiego liczę na zwycięstwo :wink:

W przypadku Realu nie przewiduje się zmian w składzie:

Casillas, Sergio Ramos, Iván Helguera, Cannavaro, Roberto Carlos, Emerson, Diarra, Guti, Raúl, Robinho, Van Nistelrooy

Celta:

Pinto, Contreras, Tamas, Placente, Ángel López, Iriney, Pablo García, Núñez, Canobbio, Nené, Baiano

Awatar użytkownika
kaczy
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7935
Rejestracja: 01 cze 2004, 10:04
Reputacja: 466

Post Wyświetl pojedynczy post autor: kaczy » 04 lis 2006, 15:14

Jedyne co mi przychodzi na mysl jesli chodzi o ostatnie mecze z Celtą to Kontrowersyjne bramki . A noż w Pierwszych Kolejkach tamtego sezonu gdy spotkalismy sie z nimi na Bernabeu przegralismy 2-3 po bramce ktorej nie bylo , kdyz pilka nie przekroczyla lini calym obwodem . ;) ok. przezylismy jakos , zycie sie potoczylo dalej az nadszedl czas na rewanz ... Wygralismy 1-2 po takim zacietnym pojedynku ze trudno bylo sie opanowac ;) a najlepsze to jest to ze przy stanie 1-2 dla nas pilke za kolniez dostal Iker , ta odbila sie od poprzeczki , slupka i od jego plecow a nastepnie nasz Portero wygarnal ją by wybic na rzut rozny ;) najlepsze w tym wszystkim bylo to ze pilka jednak minela linie bramkową i powinno sie skonczyc 2-2 :P Ha! :D

Awatar użytkownika
Toudinho
Hala Madrid
Posty: 2625
Rejestracja: 23 sie 2004, 20:31
Reputacja: 0
Lokalizacja: Darłowo/Słupsk

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Toudinho » 05 lis 2006, 15:21

Mam nadzieje, że dziś wygrają. Nie ma innej opcji jeśli chcą walczyć o mistrza to muszą wygrywać takie mecze, La Liga nie wygrywa się wygranymi Gran Derby czy innymi szlagierami. Jeśli drużyny pokroju Vigo nie będą nam urywać punktów co nam się często zdarza to powinniśmy dotrzymać kroku prowadzącym. Szkoda, że już straciliśmy punkty w tego typu spotkaniu,(Getafe) prawda jest taka, że nie mozna lekcewarzyć nikogo. Chciałbym, aby Casillas zachował czyste konto, 1:0 starczy :wink: No i czekam na powrót Jose Antonio Reyes'a

Cassano przeprosił...kumpli ze Stadio Olimpico :lol2:

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18627
Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
Reputacja: 2445
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kluchman » 05 lis 2006, 20:48

Toudinho pisze:Cassano przeprosił...kumpli ze Stadio Olimpico
A ponoć che odejść, ale dopiero po wypełnieniu kontraktu z Realem, czyli w 2010 roku :P Ciekawe czy tak długo nie będzie przepraszał :lol:

Mecz z Celtą idzie nam jak po gruzie. Niezła pierwsza połowa, ale rywale strzelili bramkę i niewiele brakowało, a do przerwy byśmy przegrywali :roll: Teraz to już "wymiękliśmy" i gramy coraz słabiej zamiast coraz lepiej :roll: Czyżbyśmy musieli się pogodzić z porażką :?:

Juan Mata blisko pierwszej drużyny :?: Młody napastnik Realu, który zwrócił na siebie uwagę podczas Mistrzostw Europy U-19 i przed tym sezonem dołączył do drużyny B być może dostanie szansę od Capello, który zaczął go obserwować. Spekuluje się, że na rewanżowy mecz z Eciją zostanie włączony do ekipy Capello i być może zagości tam na dłużej :wink:

Premo
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 698
Rejestracja: 09 sty 2006, 21:55
Reputacja: 0
Lokalizacja: Kłodzko

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Premo » 05 lis 2006, 21:20

Niestety Real przegrał z Celtą. Cóż można powiedzieć w pierwszej połowie zagraliśmy jeszcze jako tako, ale druga połowa o wiele gorsza. Po pierwszej połowie Capello zmienił Robinho i Diarre i wpuścił Reyesa i Ruuda. Bezskutecznie atakowaliśmy i pod koniec straciliśmy gola. Słabo Ronaldo, za którego wszedł Becks. Cóż kolejna strata punktów w lidze. Takie mecze powinno się wygrać, ale mówi się trudno...

Awatar użytkownika
Smithu
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1309
Rejestracja: 05 lip 2005, 9:32
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Smithu » 05 lis 2006, 22:37

Cóż można powiedzieć

Nic. Fatalna skutecznosci i to sie odbilo w wyniku. Celta miala swoje sytuacje, ale to Real dominowal i powinien to spotkanie wygrac. W ogole nie rozumiem Capello, wpierw dal samego Ronaldo, pozniej jeszcze Ruuda az wreszcie zostawil samego holendra. Padaka :/ Byla szansa przegonic Barce a tu taka wpadka. Do tego po pierwszej polowie zdjal Robinho, mam nadzieje ze to nie jakis uraz :/

Awatar użytkownika
Jarzinho
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7953
Rejestracja: 20 gru 2005, 20:56
Reputacja: 16
Lokalizacja: ......

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Jarzinho » 05 lis 2006, 23:19

Najwyzej dogonić Barcelone... Coz Real gra w kratke i do tego traci punkty na własnym terenie. Celta miała dzisiaj az za duzo dobrych sytuacji, to musiało sie na Realu zemscic. Real mimo remisu grał bardzo spokojnie, wolno, tak jakby załozeniem był dzisiaj 1 pkt. Dopiero od straty drugiej bramki jakos ochoczo ruszyli do ataku. Niestety czau nei było. Tylko sie cieszyć. Real przegrywa, Valencia remisuje, tylko Sevilla ucieka.

Awatar użytkownika
rkoeman
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 2098
Rejestracja: 16 wrz 2006, 23:27
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: rkoeman » 06 lis 2006, 1:11

a tak sie niektorzy smiali ze barca meczyla sie z celta w pierwszej kolejce...

ronaldo wcale nie gral zle. jako jedyny umial cos zrobic w przodzie

a real caly czas gra tak samo zle. chaos w obronie i zero pomyslu w ataku

a przed nimi gra z najlepszymi druzynami w lidze. nie wroce im wynikow

Awatar użytkownika
Smithu
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1309
Rejestracja: 05 lip 2005, 9:32
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Smithu » 06 lis 2006, 9:35

rkoeman pisze:jako jedyny umial cos zrobic w przodzie

Strzelac w bramkarza kazdy potrafi. Porownaj sobie jego gre w porownaniu z tym co robil Ruud.
rkoeman pisze:chaos w obronie i zero pomyslu w ataku

Ogladales w ogole jakis mecz :lol:

ODPOWIEDZ

Wróć do „Hiszpania”