No cóż - bez wątpienia teraz przydałby się Romie, a Roma jemu. Zawsze uważałem, że jest to absolutna światowa czołówka jeżeli chodzi o talent i umiejetności. Ale sądziłem także, że mając tak zryty beret Cassano nigdy nie będzie piłkarzem na miarę swojego talentu.
A tu taki wywiadzik. Ile pokory, ile zrozumienia
W każdym razie, jeżeli rzeczywiście oprzytomnieje, to życzę mu z całego serca powodzenia. W Realu, Romie czy gdziekolwiek bedzie grał.
Nigdy nie jest za późno by naprawić swoje błedy i zmienić się na lepsze.



