Całkiem dobry weekend dla kibiców Barcelony, bo mimo nienajlepszej postawy zespołu w meczu z Depor, kilku faworytów "umoczyło", nie odrabiając lub wręcz tracąc (jak w przypadku Realu) punkty do Blaugrany. Niestety Sevilla swoje spotkanie wygrała, co oznacza, że została nowym liderem La Liga o punkt przed Barceloną. Ta ekipa jest cholernie mocna i jak dla mnie są w tej chwili największym faworytem do zwycięstwa w lidze. Poza tym należy podkreślić doskonałą formę Zaragozy, która jest w tabeli jedynie o punkcik za Barcą - oj nie będzie z nimi łatwej przeprawy, zwłaszcza w obecnej formie. A mecz z nimi już w następnej kolejce. Najpierw jednak przerwa reprezentacyjna, co oznacza ni mniej ni więcej kolejny eksodus znacznej części składu
BTW: Giovanni Dos Santos strzelił kolejnego gola dla Barcy B (podobno bardzo ładny lobik) i chyba już nie ma śladu po jego kontuzji, niestety drużyna dołuje (kolejna porażka tym razem z Gramanet 2-3, pierwszego gola dla naszych canteranos strzelił Marc Valiente) i na chwilę obecną znajduje się w strefie spadkowej. Chłopaki muszą się podnieść, bo spadek do Tercera Division byłby dla wielu z tych młodzików krokiem wstecz



