Napewno lepiej nie być faworytem to fakt. Co do Rosjan to, żeby oni sobie nie wykreowali innego zawodnika, który nas uszkodzi zagrywką: taki Poltavsky...Babel pisze:Dlatego mimo wszystko uważam nasza reprezentacja jako "Czarnego konia". Także ze wzgledów psychologicznych lepiej nie należec do faworytów.
Jednak idea słuszna, Rosjanie mogą nas zlekceważyć.
Co do Brazylijczyków to wątpie by tak się stalo. Jedna rzecz to powtarzane przez ich trenera, żenie lubi grać z Polską (inna sprawa, że żadko gra). Druga to to, że zagramy z nimi sparing. Więc raczej się przekonają, że z nami nie ma spacerków.
Już prędzej widze Bułgarów niż Amerykanów.Babel pisze:Serbia, Rosja, Brazylia, Włochy, Polska i na upartego Francja (bo osłabieni są znacznie), może USA (jak Stanley się obudzi).



