Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18602
Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
Reputacja: 2433
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post autor: Kluchman » 12 lis 2006, 15:47

Obrazek Osasuna Pampeluna - Real Madryt Obrazek

Znów nikt nie był łaskaw zacząć tematu meczu :roll: Dziś Real zagra w Pampelunie z nienajlepiej spisującą się w tym sezonie Osasuną. Jest ona kompletnym cieniem tego zespołu, który w ubiegłym sezonie wywalczył prawo gry w Champions League. Ostatecznie awansu do fazy grupowej nie wywalczyli, ale to już nie wina Javiera Aguirre, który przed tym sezonem przejął Atletico. Trudno jednoznacznie stwierdzić, czy to właśnie Meksykanin był człowiekiem w największym stopniu przyczyniającym się do wyczynów Osasuny, jednak fakt faktem, że była to czołowa siła Primera Division i spotkania z nimi przez wszystkich były traktowane bardzo poważnie z dużym prawdopodobieństwem porażki.

Teraz jest zupełnie inaczej. Pampeluna przestała już słynąć bardzo silną drużyną piłkarską i ponownie to byki są główną atrakcją miasta. Najbliższy rywal Królewskich zajmuje dopiero szesnaste miejsce z ośmioma punktami na koncie. Czy to oznacza łatwy mecz dla Blancos :?:

Wiele jednak wskazuje na to, że takim być nie musi. W zeszłym sezonie (pomijając fakt ogólnej dyspozycji przeciwnika w tamtym czasie) mecze te były bardzo zacięte. Najpierw na Santiago Bernabeu padł remis 1:1 gdzie byliśmy bardzo blisko porażki. Dopiero w na kilka minut przed końcem spotkania wyrównał Soldado, który jest teraz wypożyczony właśnie do Osasuny. Młody napastnik dziś jednak nie zagra, co wynika z warunków wypożyczenia ustalonego przez kluby. Tamto spotkanie było jednym z najostrzejszych dla Królewskich w tamtym sezonie gdyż sędzia pokazał aż dziesięć zółtych i jedną czerwoną kartkę :roll: Rewanż również nie był wcale łatwy bo Real wygrał 1:0 po bramce Baptisty z rzutu karnego. Ten jednak również nie zagra bo przebywa w Arsenalu. Co ciekawe nie ujrzymy dziś strzelca bramki dla Osasuny z pierwszego spotkania czyli Savo Milosevicia...czyżby więc 0:0 :?: Miejmy nadzieję, że nie.

Real powinien wykorzystać wczorajsze potknięcie Valencii, która ponownie odnotowała remis. Jeśli uda się dziś wygrać wyprzedzimy nie tylko Nietoperzy, ale co najważniejsze będziemy mieli szansę zbliżyć się do pozostałych wyprzedzających nas w tabeli drużyn...powinno być dobrze jednak trzeba uważać na drugą linię gospodarzy, gdzie zagra między innymi Raul Garcia, niedawny cel transferowy naszego klubu :wink:

Wróć do „Hiszpania”