No i piłka poszła w ruch. Mimo tego, że spotkanie było krótkie to opłacało się wstawać. 3-0 na otwarcie to bardzo dobry wynik (chociaż pewnie nikt innego rezultatu sobie nie wyobrażał). Widać było, że chłopcy nie obijali się na zgrupowaniu. Praktycznie wszystko funkcjonowało na najwyższych obrotach, blok, zagrywka, przyjęcie, nie mówiąc już o tych gwozdziach Świderskiego wbijanych w drugi metr boiska. Oczywiście tak jak pisałem wcześniej - Chiny to nie był zbyt wymagający rywal i pewnie nia ma się co jarać (za bardzo), ale cieszy zwycięstwo w takim stylu.



