natomiast z berikiem to juz sobie pogadam:
widzisz Źą-zalezy jak na to patrzec...jak dla mnie jest w tym samym miejscu co np twoja Barca...tak,tak-powiem wiecej:do zeszlego sezonu byl to pieterko wyzej...gdybysmy tylko pamietali o tych ktorzy wyplywaja co jakis czas jako tzw "nowe sily",i przestali na pilke patrzec z perspetkywy takiej szerszej-bardziej sklaniajacej sie ku tradycji to moim zdaniem to nic innego jak kibicowanie sukcesom,a nie klubom..jest tak ze pewnej TRADYCJI nie zamazuje nawet fakt ze klubowi sie ostatnio nie wiedzie...dla mnie taki Notthingam znaczy rownie duzo(albo nawet wiecej)niz takie komety lat ostatnich typu Chelsea,Arsenal czy Lyon nawet...Statystykami nie mam zamiaru sie teraz poslugiwac. Bo one moga klamac. Taki Nottingham Forrest wygrywal Pucher Europy a to do statystyk idzie, a gdzie teraz jest Nothingham?
na pewno-tytlko ze tam jest troche inna polityka jesli chodzi o menadżerow i jak to juz wielokrotnie pisano:prawdopodobnie przy podobnych wynikach Fergie nie utrzymal by sie w Milanie,Realu,Juve,Barcy...to troche inna filozofia prowadzenia klubow,nawiasem mowiac jak dla mnie bardzo sluszna-bo nienerwowa;)Na sile ligi wplywa, takze trener. A tych Anglicy maja. I to naprawde dobrych. Wystarczy wspomniec Fergusona i 20 lat pracy w MU.
hmm..gdyby to kryterium przyjac to chyba Serie A powinno zostac rozwiazane a stadiony zaorane?:DSedziowie. Generalnie w kazdej lidze sa slabsi i lepsi.ALe w La LIga to bija rekordy debilizmu. Nie ma meczu, zeby sedzia nie popelnil kardynalnego bledu. W Anglii tez sie zdarzaja bledy, czy taki Poll pokazuje 3 zolte kartki. Ale bledy sa na pewno popelniane w mniejszym stopniu niz w Hiszpanii.
to inna sprawa..ale niemieccy wyprzedzaja dla mnie "dretwych"hiszpanow i troche histerycznych wlochow,a liga nimiecka do hiszpanskiej startu jak dla mnie absolutnie ni maKibie. W Anglii najlepsi. Genialne spiewy i atmosfera. NIc dodac , nic ujac.
tutaj chyba troche pogadamy;)bo jak dla mnie,zestawianie Debowego(mocnego-dlugo warzonego) z Ronniem jest lekka herezja.nie ma dla mnie watpliwosci-patrzac na indywidualne mozliwosci poszczegolnych zawodnikow nie ma porownania:La Liga jest znacznie pod tym wzgledem silniejsza-malo tego:gracze z tej ligi z reguly radza sobie w trudnych angieslkich realiach np Xavi Alonso,Luis Garcia,Reina,Makalele natomiast w druga strone wyglada to conajmniej bidnie:takie tuzy z Premiership jak Owen,mimo wszystko Becks o Woodgate'cie nie wspominajac nawet bo to postac niemalze mityczna!Co do gwiazd to nie ma sie klocic na ten temat. "gwiazda" to pojecie wzgledne. Dla jednych gwiazda jest ROnaldinho, a dla drugich Rasiak, ktory gra 1 skrzypce w Southamptonie. Status gwiazdy zalezy od mozliwosci zespolu.



