Pierwsze dwa sety to istny pogrom. Ruskie zajebiście rozpracowali Swiderskiego, że biedny nic nie mógł zrobić. Zmiana jego na Gruszkę była w ostatniej chwili, Gruszka zagrał świetnie. Nie wiem jak Polacy mogli tak dobrą skuteczność w ataktu (3-5 set), kiedy Rosjanie mieli po 210-220 cm! Blok mogli stawiać samymi głowami. Ale dzisiaj dużą rolę odegrała psychika, Ruskie poczuli się zbyt pewnie do dwóch setach, a Polacy dobrze się zmotywowali. Kiedy my mieliśmy inicjatywę, Ruscy grali fatalnie.
W pierwszych dwóch setach w ogóle nie ustawialiśmy potrójego bloku, a w meczach z Tunezją czy Kanadą, był on bardzo często i był bardzo skuteczny. W kolejncyh setach potrójny blok się pojawił i przynosił wiele korzyści, ale Kadziewicz grał wtedy w bloku tak zajebiście, że wystarczył pojedyńczy.
Dla mnie najlepszy był Verbov, który brał każdą piłkę, wszędzie go było pełno, wyginał się jak struna, przyjmował piłki, które były nie do przyjęcia.
W Polsce najlepiej grał chyba Kadziewicz i Gruszka
PS. Napiszcie mi kiedy są półfinały i której godzinie.






