Arsenal FC (zbiorczy)

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47769
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2090

Post autor: fieldy » 04 gru 2006, 12:23

Przed sezonem, gdy łaczono Henry'ego z Barcą - mówił, że chętnie widziałby wzmocnienia - tym bardziej, że przecież odeszło kilku doświadczonych graczy. Przyszło kilku nowych - Titi został, sprawa ucichła. Myślę, że media teraz na siłe szukają jakiegoś konkfliktu, czy też sensacji, coby mieli o czym pisać. Preciez wiadomo jak dzialają media brukowe na wyspach - muszą pisać i pisza, nawet jak nie ma o czym.
Mogliby natomiast napisac prawdę. Z wypowiedzi zarówno Wengera, jak i Henry'ego wynika, że chodzi nie tyle o sprawę wzmocnień, co o przemęczenie Henka. Od roku ciągną się za nim kontujze - wiadomo, że jest bardzo eksploatowany, teraz do tej jego chorej kostki, doszły problemy z karkiem. Wenger zadecydował, że Henry musi odpocząć jakiś czas. Dlatego nie grał w meczu z Tottenhamem i nie jest wykluczone, że również mecz z Chelsea opusci [bo z Porto na bank nie zagra]
Prawdą także jest to, że Titi wyszedł z treningu wczesniej i udał się do domu. Jednak nie z powodu kłótni z Wengerem o wzmocnieniach, tylko z tego powodu, że Wenger karze mu odpoczywać. Wiadomo jaki ambitny jest Titi, nawet z lekką kontuzją, chciałby grać - ale Wenger sie na to nie godzi i dobrze robi. Niech sie w końcu wyleczy do końca.

Odnośnie wzmocnień - Arsene zaklina sie, że nikogo nie kupi w zimie - ja nie jestem taki pewien, czy rzeczywiscie nikt nie przyjdzie. Wenger ogląda kilku młodych piłkarzy, we Francji, na wyspach, czy choćby w Afryce, moga to być jakies mało wazne na chwile obecną transfery, jak Eboue kiedyś, które dopiero później okażą się strzałem w dziesiątkę.
Wielkich nazwisk w styczniu bym się nie spodziewał - może wróci któryś z wypożyczonych graczy. Choc ostatnio po udanych wystepach juniorów w Championship League - mówi się, że ci będa chceili odejść. Co dziwić nie może - bo u nas póki co Stokes nie wejdzie do 1 składu, podobnie Muamba, czy Larsson - a tam są gwiazdami.

Wróć do „Anglia”